Był rok 1950. W jednym z kanadyjskich miast w okolicy tenisowych kortów na ławce przesiadywał młody mężczyzna, który swą grą na gitarze zachwycał zatrzymujących się przechodniów. Pewien wyrostek zachwycił się jego grą do tego stopnia, że w przerwie postanowił podejść do niego i zaproponować aby udzielił mu kilku lekcji gry. Jakoś się dogadali co nie było łatwe, bo przyszły nauczyciel nie znał angielskiego. Mieszanina gestów i kilku francuskich słów pozwoliła im jednak
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ozmo: OK, znalazłem najnowsze dane, od WHO z 2015.
Japonia spadła na 17 miejsce, a Polsk spadła na 24.
Ogólnie to nie byłbym pewien danych, bo w 2013 zmieniła się metodologia liczenia liczby samobójstw przez policję. Dlatego też w 2013 nagle liczba samobójstw wzrosła o 50% w stosunku do roku poprzedniego.
Rzeczywiście mamy podobną liczbę samobójstw co Japonia (18.5 na 100k mieszkańców na rok vs. 16.6 na 100k mieszkańców na
  • Odpowiedz
@Klotzmann: 1 semestr zaczyna się 1 kwietnia i na wykresie widać skok samobójstw w dniach 3-4 kwietnia. 2 semestr zaczyna się 1 września i tutaj mamy najwięcej samobójstw, dodatkowo jest to 1 dzień po 40 dniowych wakacjach.

@cuberut:
@galaxie500: W sylwestra jest spadek bo wtedy są ferie zimowe. Wraz z ich zakończeniem liczba samobójstw wzrasta gwałtownie.
@pharo: To ciekawe. Nie znalazłem nic szczególnego o
  • Odpowiedz
Samobójcy to debile. Szczególnie większość z tych, co się wiesza. Robią pętlę, która ich dusi i przez parędziesiąt sekund, jak nie parę minut dyndają szamocząc się, a ten czas wydłuża im się w nieskończoność.
Zamiast zrobić porządny krawat wisielca, który im po prostu wyłamie kark. Jakby nigdy nie słyszeli o średniowiecznych egzekucjach...
#glupierozkminy #samobojstwo #samobojcydebile
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Master_Xabies: no ale w przypadku utraty głowy nie zastają Cię z bonerem. https://pl.wikipedia.org/wiki/Erekcja_po%C5%9Bmiertna
Niby też chciałbym zostać skremowany, ale raczej do tego nie dojdzie. Co śmieszniejsze, jeśli umrę w jednym kawałku, to w przypadku zakopania może się okazać, że jednak nie umarłem i obudzę się w trumnie. To mnie przeraża. A tak to kremacja przebiega na tyle szybko, że nawet gdybym się obudził już w piecu, to "nacieszyłbym" się życiem
  • Odpowiedz
ale i tak to trwa dłużej niż po przerwaniu rdzenia kręgowego, które następuje w przypadku krawata wisielca.


@PsyRomancer: nie. Zresztą to nie ma znaczenia, bo przerwanie ciągłości rdzenia kręgowego.to uraz typowo mechaniczny występujący często w wypadkach samochodowych, skokach na główkę itd. ale praktycznie niewystępujący przy samopowieszeniu. No chyba, że jest to np. skok z motu z lina przymocowaną do barierki.
  • Odpowiedz