@tabee: Zainteresuj się literaturą dotyczącą psychologii guru i ich sekt, konkretnych tytułów nie podam, bo ich nie pamiętam, ale swojego czasu czytałem sporo tego typu książek i sądzę, że znalazoby się tam sporo na temat samobójstw zbiorowych
  • Odpowiedz
Idę się rzucić pod pociąg albo pod jakiś tramwaj... im bliżej wiosny, tym bardziej wszystko wokół boli. Nie można jeść ani spać, ani myśleć, ani nic z tym zrobić, nawet wóda już mi nie pomaga. 2 godziny piszę zdanie, które nikogo obchodzić nie będzie, ale nie ma nikogo innego do kogo można by je napisać.

Żałosne, wiem. Idę sobie/.

#samobojstwo #emoquit #kogotoobchodzi #zalosne ##!$%@?
Czy samobójstwo zawsze popełniane jest tylko w jakiejś skrajnej sytuacji/chorobie? Czy ktoś kiedyś słyszał o jakimś samobójcy, który nie miał raczej żadnych poważnych problemów?

I w ogóle, co sądzicie o samobójcach? Są słabi psychicznie, czy po prostu np. wrażliwi? Wiem, że ciężko przyrównywać np. samobójstwo związane z depresją do, nie wiem, samobójstwa związanego z brakiem środków do życia/strachem, no ale mniej więcej.

To jest ta dyskusja, fanfary proszę.

#dyskusja #fanfary #kiciochpyta #
@Luxik: wiem tylko z psychologii (przez przypadek byłem na 3 wykładach, naprawdę), że jak ktoś mówi dużo o swoim samobójstwie to jest 90% szans, że nie popełni samobójstwa, ale jak ktoś postanowi się zabić tak na serio to przez to że jego problemy mijają bo wie, że już go nie dotyczą to czuję ulgę i może wyglądać na zadowolonego,
  • Odpowiedz