1. Wywala wodę z sedesu i brodzika, sąsiadke z mojego piętra zalały fekalia, mnie prawie.

2. Nie miej wody od 2 dni w kamienicy bo patola z góry zagruzowała podczas remontu główny pion, stąd wybicia wody.

3. Badź nic nie winnym sąsiadem z dołu, nie miej własnościowego mieszkania - wbija ekipa z policją, rozkuwa wszystko by dostać się do rury.

4. Ekipa sobie idzie, zostawia rozwalone wszystko - teraz radź pan sobie
Nie u mnie rozkuli - nie zgodziłbym się. U mnie prawie wylało, ale szybko zatkałem brodzik. Jednak temu biedakowi z dołu współczuję. Patola umywa ręce oczywiście.
bądź mną

lvl 17

wakacje na jakimś zadupiu koło Poznania z rodzicami

przegryf trochę

ale jest lasek i jeziorko, więc w sumie trochę wygryw

poznaj tu loszke, taka 7/10

w sumie trochę fajna

z rodzicami nudy, to se z nią wychodzę

dzisiaj rodzice se pojechali w #!$%@?

nudy bardzo, więc idę do karynki

"hej, wyjdziesz się przejść?"

"z takim #!$%@? jak ty zawsze"

"to chodź"

po bardzo dłuższej chwili loszka mówi, że
Moja końcowa ocena na #studbaza z angielskiego jest absolutnym hitem!!! Miałem lekko #!$%@? na zajęcia, bo wiem, że w miare biegle posługuje się językiem. Dlatego też kolosy z corpoinglisz pisałem na ledwo 3.0. Przyszedł jednak czas egzaminu który mniej więcej sprawdzał prawdziwe kompetencje (pisałem C1), tzn. gramatykę, biegłość w mowie, formy pisemne. Zdane na 5.0. Ocena końcowa? 4.0. BO ŚREDNIA Z DWÓCH SEMESTRÓW I Z EGZAMINU XDDDD. No i co zrobisz Krysiu,
#feels #sadstory #truestory
Kurcze, Mircy, straszne feelsy mnie złapały. Wróciłam właśnie z urodzin młodszego kuzyna, to już szóste, a drugie bez ojca.
Byli mega szczęśliwą rodziną. Tata młodego był bratem mojego taty. Późno wziął ślub, długo nie mógł nikogo znaleźć. Jak się udało, zaraz pojawiły się dzieci. Jedno, drugie, za chwilę trzecie. Wszystko układało się jak najlepiej. Wujek prace miał świetną, dużo zarabiał. Mieli własny dom. Bardzo inwestowali w dzieciaki. Odkładali im
@gibpotatoe: @rMp77: no tak. niby wszystko się zgadza, ale dzisiaj tak siadłam między nimi i spojrzałam na swoje życie. praca, uczelnia, pogoń za dobrami materialnymi. ta sytuacja uświadomiła mi, jak mało ważna jest moja sesja czy inne pierdoły, którymi się zamartwiam. postanowiłam wziąć dzieciaki do siebie na trochę na wakacje. na plaży nie bywają często, więc już to będzie dużym bonusem. chcę spędzić z nimi trochę czasu, bo jakoś ostatnio
Apropos dzisiejszego draftu. Jak miałem może z 10/11 lat szedłem z tatą przez miasto i przy rynku stała zajebista Toyota Forerunner. Tata mówi, że fajne auto, a ja na to że jak już będę grał w NBA tu mu kupie takie i sobie kupie takie samo i będziemy się ścigać po lesie. Dzisiaj mam 23 lata, a ojciec nigdy nie dostał forerunnera. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#nba #
Pobierz
źródło: comment_D2O0el0Ij3FakJvZl1JXdiPLwYocplD2.jpg
Witajcie Mireczki! Mam trochę w #!$%@? złe i #sadstory ale niestety też #truestory

Od razu zapodaję tl;dr:


Tak, wiem, zielonka dupa cicho i usuń konto, ale nie ze mną te numery ( ͡° ͜ʖ ͡°) Michau i #moderacja - wybaczcie, za multikonto, ale sprawa jest dosyć poważna - chciałem o coś zapytać, ale nie chcę, aby przeczytali to znajomi z pracy i uczelni, którzy znają mój login główny
@MichauWybacz-PowaznaSprawa: uch, colego. #!$%@?.
po pierwsze, z tym jest trochę jak z alkoholizmem. jeśli nie będzie chciała, to nie zacznie się leczyć
po drugie, dziewczyna potrzebuje masy wsparcia, ton akceptacji i miłości. bezwarunkowo, bo w niej samej tego nie ma w ogóle, potrzebuje z zewnątrz. każda krytyka, popędzanie, zniecierpliwienie - ona to odczuje dwa razy mocniej, bo już ma samoocenę na poziomie rowu mariańskiego.
po trzecie, to jest choroba, a
@MichauWybacz-PowaznaSprawa: A różowy jak się z tym czuje, chce zawalczyć? To skomplikowana choroba, wymagająca żmudnej terapii, ale pacjent najpierw musi mieć motywację. Przypadek, która ja znam, bardzo długo nie chciał podjąć leczenia, bo restrykcyjna dieta to był klucz do perfekcji, a samoocena totalnie na dnie - więc bardzo długo nie była w stanie przełamać swojego 'poczucia bezpieczeństwa' - czyli tego co taki sposób życia i odżywiania napędzał. Nie mam czasu dziś
Mireczki, wspominałam ostatnio smaki dzieciństwa. Poza chałką z żółtym serem na mojej liście znalazł się też agrest, który rósł za domem. Dzisiaj spiesząc się zobaczyłam w spożywczaku cały kosz agrestu, więc nie zastanajwiając się długo wziełam pół kilo. Cały dzień czekałam na dogodną chwilę żeby móc się nim spokojnie delektować. Teraz kiedy mogę już spokojnie usiąść przyjżałam mu się...
! i stwierdzam, że leży przede mną pół kilo niedojżałego agrestu ( ͡
Podczas przerwy objadowej w pracy zjadłem trzy talerze fasolek, których teraz wiem, że nie powinienem był zjeść. Gdy wszedłem do domu, moja dziewczyna wydawała się bardzo ucieszona z faktu, że mnie zobaczyła i z radością wykrzyknęła: "Kochanie, mam dla ciebie obiad-niespodziankę". Potem zawiązała mi oczy i zaprowadziła do krzesła przy stole jadalnym. Usiadłem i moja dziewczyna już zamierzała ściągnąć mi opaskę, ale zadzwonił telefon. Zmusiła mnie, żebym obiecał, że nie będę podglądał
Mirki kochane zobaczcie co mi jeden #!$%@? zrobił podczas malowania plotu. Farba na calym tyle. Polecicie jakiegos lakiernika w #krakow? Na szczescie wlasciciel plotu (nie on malowal) poczul sie do odpowiedzialosci i pokryje koszty. O ile da sie to zmyc. Rozpuszczalnikiem robia sie zacieki na oryginalnym lakierze. Na zdjeciu tylko fragment, jest tego wiecej. #motoryzacja #mitsubishi #sadstory
Pobierz
źródło: comment_40pddTgsK7lLUkLZiGITtuIqfJ9QDNxh.jpg
Od tego tygodnia szkole (kolejnego) nowego pracownika; jest nim szkot 25lvl prosto z Glasgow. Po całej zmianie z nim, moj angielski jest o tyle "przekręcony", że w #!$%@? cieżko mi rozumieć innego szkota, który pochodzi z "mojego" miasta - najgorzej jest na koniec, (pracy) gdy juz idę odbić swoją kartę i chce pogadać z angolem który pochodzi z okolic Manchesteru.

Niby znasz ten angielski a po jakimś czasie zastanawiasz sie czy serio
Miałam znajomego (dwa lata starszy ode mnie), dla którego najważniejszą rzeczą w życiu było zarabianie pieniędzy i oszczędzanie. Mieszkał z rodzicami, więc kosztów utrzymania nie miał praktycznie żadnych. Cały czas przeglądał oferty banków w poszukiwaniu dobrych lokat bankowych. Studiował, pracował, nadgodziny.

Mówiłam mu wtedy, że oczywiście oszczędzanie, to bardzo dobra inwestycja w przyszłość, ale nie musi to być jednoznaczne z rezygnowaniem z życia towarzyskiego, z pracą przez cały rok z nadgodzinami bez
@Famina: Przynajmniej był szczęśliwy. Ludzie nie rozumieją że dla niektórych szczęście to praca i osiągnięcie czegoś. Ludzkość jest pchana do przodu przez właśnie takich którzy coś robią a nie przez takich co "korzystają z życia".
Pracuję nadgodziny, oszczędzam, ponieważ zbieram kasę na start własnej działalności, dla mnie to jest właśnie szczęście. Jeśli jutro potrąci mnie auto, to zapamiętaj że żyłem szczęśliwym życiem, w którym miałem jakiś cel :)
Przypomniało mi sie jak ze 3 lata temu byłem na dniach otwartych jakiejs tam uczelni w Legnicy i były pokazy chemiczne. No i w #!$%@? ludzi dookoła, a studencik wrzucił jakieś dwie substancje do moździerza, których nie powinno sie łączyć i zaczal ucierać. Tak jebło, az mnie w klacie zabolało (stałem w piereszym rzędzie). Palec tak bardzo urwany, maska tak bardzo #!$%@?, zęby tak bardzo #!$%@?.
#truestory #coolstory a raczej #sadstory
@klokupk:

pokaz trwał już kilkanaście minut, gdy do moździerza asystent nasypał najpierw chloranu potasu, potem siarki. Ucierane razem, miały wybuchnąć. Ale eksplozja nie nastąpiła. Pani doktor poleciła więc asystentowi dodać jeszcze nieco siarki. Gdy mężczyzna znów zaczął ucierać proszek tłuczkiem, doszło do wybuchu. Substancja rozsadziła naczynie. Odłamki moździerza posypały się także na stojącą za taśmą młodzież.


SUPER POKAZ! xD
#sadstory #gorzkiezale #truestory #pilkanozna #wolontariat

Dobra Mireczki,

Będzie trochę żalów, trochę historii, może lekki powiew świeżego powietrza w tym zaduchu od atencyjnych różowych pasków i rozdających gówno januszybiznesu.

Wpis dla niektórych długi ale obiecuję, że będzie Wam się dobrze czytać.

Szybkie tło historii, kończę studia, wpadam na pomysł wyjechania na wolontariat, trafia się pozycja nauczyciela angielskiego na Tajwanie, biorę. Bronię dyplom i 4 dni później lecę na Formosę. Trafiam do centrum kraju,
Pobierz
źródło: comment_bbiwVi1Z9Y8AVxKVblE5t390qLuJBpEX.jpg
Dzwonię do domu, mama coś ściemnia że taty nie ma, w końcu wyciągam od niej że tata poszedł do lekarza, bo spadł z rusztowania i połamał sobie 2 żebra, i tak ma siny prawy bok że pierwsze dni musiał spać na siedząco. I jeszcze potem pracował cały dzień i nie chciał się przyznać mamie, i zakazał jej mówić komukolwiek. Dopiero sam mi się przyznał jak dzwoniłem z życzeniami. Strach mnie taki obleciał,
1. Miej na #studbaza zrobić jakiś rysunek techniczny
2. Nie umiesz rysować, tate robi jakieś projekty, to niech tate narysuje
3. Idziesz z rysunkiem do oceny,
3.1 Prowadzący #!$%@? Cię, bo tu krzywo, tu za cienko, a tu za grubo.
4. #!$%@? się.
5. Siedź całą noc, obczajaj jak się robi te rysunki.
6. Zrób rysunek sam zgodnie z wszystkimi wytycznymi.
7. Idziesz z rysunkiem do oceny;
7.1 Pierwsze pytanie prowadzącego: „za
@x-odus: Panie takich historii mam na pęczki. Klasyczny błąd nauczyciela i chyba najgorszy jaki pedagog moze popełnić. Co innego jak ma dowody, ze twoja praca to plagiat albo oszustwo a co innego jak mu się wydaje.
Jeden przykład. LO, j.polski, wypracowanie, nowa nauczycielka. Napisałem najlepsza prace w swoim zyciu, spędziłem nad tym długie godziny i co? "Odjelam ci ocenę bo praca na pewno nie byla samodzielna". No i uj. To byla
23 dzień tate więc wezmę egzamin na prawko, tate się ucieszy jak zdam

egzamin na 8.30, super intruktoreł robi jazdy na 6.30
przez pordem cała euforia zmienia się w strez motzno, jebnij bełta
10.30 nie wyczytują mnie, sprawdzę listy
wtffejs.gif gdzie czarnoczarny
20 minet w kolejce do biura obsługi egzaminów
stara baba mówi, że czarnoczarny jest na liście, proszę do egzaminatoreła nadzoru egzaminów
kawa.exe, nie przeszkadzaj szczylu motzno, pracuje
wracaj do biura,
@CzarnoCzarny: i nic sie nie zmini az nie napiszesz skargi na ktora dostaniesz odpowiedz na ktora napiszesz zazalenie az po 1000+1 pismie i skardze na biurwe ktos ja kopnie w dupe a jej kolezanka zobaczy ze jest grozba utraty pracy i zmini troszeczke podejscie i tak w kolo macieju orka na ugorze
@CzarnoCzarny: Ach, PORD. Na egzamin umówić się można tylko na miejscu, tylko do konkretnej godziny. Jesteś spoza Gdańska, miałeś egzamin o 16, oblałeś i chcesz się od razu zapisać na kolejny? TAKIEGO WAŁA! Przyjdź pan jutro, zapiszemy na za 2 tygodnie. Wszyscy strasznie niemili, buraccy, wiecznie obrażeni i nadęci. Godzina obsuwy to norma.

W Elblągu z kolei rezerwujesz termin przez internet, płacisz przez internet. Jedziesz na miejsce, wszyscy mili, jedziesz spokojnie,