@ExtraIntrowertyk: Teraz organizm kompensuje ci brak dopaminy i jest nadprodukcja

za jakiś czas zacznie się stabilizować i świat znów stanie się odrobinę bardziej szary

To jest częsty problem w rzucaniu nałogu. Na początku jest strasznie, potem jest pięknie a potem zaczyna być normalnie. Chodzi o to żeby zrozumieć i zaakceptować to normalnie
  • Odpowiedz
@mateo_olsztyn: o kurde! Całkiem zapomniałem o tym poscie, trzymam się dobrze. Aplikacja pokazuje mi ponad 120 dni bez palenia. Przez pierwsze dwa miesiace często miałem takie realne sny, ze zapaliłem. Teraz już ich raczej nie miewam. Czasem chce mi się zapalic jak się wkurze mocno. Nie zamierzam wrócic już nigdy do palenia. Jeśli 10 dni nie palisz to najgorsze masz za soba. Nie to żeby teraz już było super latwo
  • Odpowiedz
@smiley8: Gratki, pierwsze pół roku nie schodzi z licznika. Jeszcze będą momenty "a zapalilby jednego". Będą myśli "sentymentalne", będą gorsze momenty do 3 miesięcy. Po pół roku glowa się oczyści całkowicie i tego ci życzę.
  • Odpowiedz
  • 1
@MojaMatkaJeZiemniaki minęły 3 miesiące. Przestałem dużo jeść, ale to też dlatego, że przestałem być cały czas głodny. Raz na tydzień zjem coś słodkiego, wcześniej jadłem codziennie.

Już się przyzwyczaiłem do niepalenia. W takiej codzienności kompletnie mi tego nie brakuje. Chęć mam wyłącznie wtedy kiedy robię coś gdy zawsze puszczałem dymka.

Cały czas mam ochotę kupić sobie jakiegoś poda i dawać olejek zero nikotyny, aby raz w tygodniu sobie dymnąć któregoś wieczoru
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bimba: uwielbiam takie tanie moralizatorstwo xD zjarałeś przez te 15 lat kupę szmalu, 100% zdrowia i tak ci nigdy nie wróci, a teraz po pół roku przestałeś nagle rozumieć palaczy? Co za hipokryzja. A ci co tobie gratulują jaki z ciebie twardziel tak naprawdę mają cię w dupie i guzik ich twoje nałogi interesują xD
Logika hipokrytów jest niesamowita.
  • Odpowiedz
@bimba: kurde też paliłem 15 lat i też rzuciłem bez jakichś dodatkowych ceregieli. Teraz tak może rocznie spale paczkę, może 2, różnie to bywa, do nałogu nie wracam po tych ekscesach, ot zapale bo lubie, ale w życiu nigdy nawet przez moment nie pomyślałem negatywnie o ludziach co wciąż palą, ty chyba rzuciles zeby czuc sie lepszy. Widzisz, wyleczyles nalog (o tak pol roku to juz finito) to teraz mozesz
  • Odpowiedz
No i 4 miesiące nie palę. Zero głodu, zero stresu. Rzuciłem sprawdzonym przez siebie sposobem. Znów zadziałał. Znów na kilka lat rzuciłem, może na zawsze? Nie wiem.
#rzucampalenie #vape
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhh, Mireczki, po chyba jakoś 12-13 latach popalania/palenia/podgrzewania/wapowania w końcu podjąłem decyzję, żeby rzucić nikotynę. Jak widać jest to całkiem świeża decyzja, nie czuję jakichś takich fizycznych dolegliwości od odstawienia nikotyny, jednak jest to bardziej uzależnienie psychiczne.

Przez ostatnie 2-3 lata analogowe fajki paliłem okazjonalnie a tak to iqos/glo + veev. Przez to, że podgrzewacze/e-fajki nie śmierdzą (aż tak) to właśnie przez ten okres nie przypominam sobie dnia bez jednego z nich,
apanKuba - Ehhh, Mireczki, po chyba jakoś 12-13 latach popalania/palenia/podgrzewania...

źródło: 1000003936

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@apanKuba: dasz radę. Mi niebawem rok bez fajek minie a nie raz napad myśli żeby kupic fajki. Na piwko pójść i popalić. Jeden wieczór tyko. Obiecuje tylko jeden.. P--------y nałóg. Przygotuj się że te pojedyncze batalie będziesz bardzo długo musiał wygrywać jeszcze
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@MrPerfetc: @Bakardi powiem Wam w ten sposób za pieniądze można zerwać z każdym mi sie udało właśnie dzięki temu ze zaspokajalem swoje pragnienia wydając pieniądze (mi pomogła coca cola zero) a przede wszystkim jedzenie bogate w białko i warzywa od czasu do czasu podjadałem słodycze. Szczerze mówiąc nie polecam zaczynać i tu akurat rekomenduje moich starszych kolegów którzy doradzali mi właśnie w ten sposób. Stres w życiu jest potrzebny
  • Odpowiedz