326088,44 - 13,07 = 326075,37

Dzisiaj w planach było 12-14km 145hr max, ale z racji choroby (katar, ból gardła i głowy) utrzymanie takiego tętna było praktycznie niemożliwe. Wyszło jak wyszło mimo spacerowego tempa. Podczas samego biegu czułem się dobrze, ale ogólnie się zastanawiam czy takie treningi mają sens? Jak jest u Was? Odpuszczacie czy ciśniecie? Zapraszam do dyskusji ¯_(ツ)_/¯

Statystyki:

Dystans:
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@randall: wszystkie objawy powyżej obojczyków - cisnę, najwyżej wolniej, chyba, że poszło na zatoki i każdy krok jest jak wbijanie tępego gwoździa w mózg, wtedy także odpuszczam, okazuje się, że to nie przechodzi ani po kilometrze, ani po ośmiu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@randall: jeden rabin mówi tak, drugi mówi inaczej, niby wysiłek fizyczny zawsze jakoś tam układ odpornościowy podnieca, rodzi się więc pytanie, na ile to ewentualnie przeszkodzi w zdrowieniu - a to chyba trzeba na czucie, jak że wszystkim, jednak z gorączką czy coś bieganie byłoby słabym pomysłem, i najprawdopodobniej ciało dałoby ci o tym znać niedługo po wyjściu z domu :D
  • Odpowiedz
326181,82 - 10,60 - 6,90 - 7,30 - 8,20 - 11,11 = 326137,71

Z ubiegłego tygodnia.

1) W środę 200/200/400, w tempie jak zwykle, było zimno i miejscami ślisko.

2)
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

326210,81 - 13,03 = 326197,78

Piątkowy wieczorny bieg ( ͡° ͜ʖ ͡°)

8km 5:30/km + 2km 5:15/km + 2km 5:00/km
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mawid_Dotyka: Świetna rzecz! Polecam! (-:

Wczoraj śnieg z deszczem, dzisiaj deszcz, jutro temperatura na minusie i szklanka... Na normalnych oponach bym się wywaliła z 10 razy, na tych - na razie ani razu.
  • Odpowiedz
310191 + 27 = 310 218

Zobaczyć postępy prac przy budowie obwodnicy

W tym tygodniu to już 68km!

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@georgie_paolo: A idź pan w pieruny. Rozkład zajęć mam tak spierniczony, że jedyny czas jaki mam ( i ochotę), żeby pojeździć to czwartki i weekendy. Przez resztę tygodnia to albo cały dzień siedzę na uczelni, albo jestem tak padnięty po zajęciach, że jedyne o czym marzę, to żeby walnąć się do łóżka ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
326821,97 - 12,49 = 326809,48

Wczorajszy dłuższy dystans tak na rozpoznanie...

Ps. uważajcie na ludzi z psami, oni są pewni, że pies nic nie zrobi, nie zakładają kagańców, mowa szczególnie o dużych psach, wczoraj mnie zaatakował w przedramię, wizyta na chirurgi, zastrzyk i co drugi dzień zgłaszanie się do szpitala...

Miłego
daaniel121 - 326821,97 - 12,49 = 326809,48

Wczorajszy dłuższy dystans tak na rozpo...

źródło: comment_LDsefr7h0S97usLJO3Q8GnOsUXhU81Mg.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Atalas ja już kilkukrotnie mijałem, a tu był duży byk... Najlepsze, że właściciel psa to dyrektor chirurgi w moim mieście, dostał o------l gruby, z takim psem chodzić na spacer bez kagańca.... Gościu mega się przejął, już po bagiety nie dzwoniłem... A teraz myślę, że był to błąd, dostał by mandat czy jakie tam procedury.
  • Odpowiedz
326851,41 - 21,13 - 4,81 = 326825,47

Niedzielna połóweczka na Festiwalu Biegów Świętych Mikołajów w Toruniu.
Kolejny już raz organizatorzy nie ogarnęli trasy i do półmaratonu zabrakło 600m.
Niespodziewanie pobiegłem na życiówkę (5 minut lepiej niż w kwietniu) i musiałem dobiegać resztę po okolicy, żeby chociaż Endomodno zaliczyło półmaraton. Żenada. Gdyby nie tłum na mecie, odbieranie medalu i powolne bieganie po tym cyrku, to pewnie z minutę bym jeszcze urwał.

TFU!
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

326871,42 - 10,59 = 326860,83

Wieczorny bieg. Wybrałem się na bieżnię lekkoatletyczną zrobić kilka żwawych dwusetek (òóˇ)

4km rozruch + 10x200/200m tempo 4:00 - 4:10/km na przerwie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach