367060,28 - 12,00 = 367048,28

Dziś w sumie jakość a nie ilość - córka na basenie, a że mnie nie chciało się rano wstać na trening, trzeba było biegać w ciepełku. 2x20 minut progowo, pierwsza pod górę, więc tempo raptem 4:30, druga już rozsądniej i bardziej w dół - było 4:10; ale co fajne końcowe płaskie kilometry wchodziły po 4:15, a raczej było ciepło. No cóż, progowy jest król treningu jak lew jest
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

367107,61 - 5,03 = 367102,58

Coby się nie przemęczyć zbytnio XD

Statystyki:

Dystans:
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

367104,52 - 14,21 - 5,09 = 367185,22
Dzisiaj takie tam dziadowanie.

Niby wczoraj w pociągu trochę odespałem, ale tym razem obudził mnie dopiero budzik o 4:21... niby nic się nie działo, ale dzień męczący.

Pierwsze wrażenie... zimno (ʘʘ) Normalnie szok. Niby 17°C, a jakoś tak inaczej, niebo zasnute chmurami i powiewy zimnego wiatru. Gdy tuż przed 5 stawiłem się przed domem, to po
enron - 367104,52 - 14,21 - 5,09 = 367185,22
Dzisiaj takie tam dziadowanie.

Niby wcz...

źródło: comment_Msd3kS99MGinaAX1OlAloBWqHs27sbkS.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

367233,32 - 11,70 = 367221,62

wiedziałem, że czegoś zapomniałem zabrać z domu rodzinnego - moich pureboostów... ale się dzisiaj super biegało, tempo wyższe o 15-20s/km, a tętno niższe o jakieś 10 uderzeń, pogoda to jednak robi swoje.

#sztafeta #ruszkrakow

Wpis
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

367444,76 - 12,16 = 367432,60

Na usprawiedliwienie spadku regularności powiem tylko że zaczęłam chodzić na treningi nowej dyscypliny 3x w tygodniu i na bieganie trochę brakuje już sił :x

Statystyki:

Dystans:
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

367453.81 - 9.05 = 367444.76
Dziś symbolicznie.

Rano pobudka w #bialystok o 4:30, ale nie - nie na bieganie tylko żeby się do końca spakować, pozbierać siebie i dzieci i o 6 rano opuścić kwaterę by zdążyć na pociąg. Nawet na śniadanie nie było czasu ¯\_(ツ)_/¯

Dobrze, że w pociągu klima i pełna kulturka, jajecznica na szynce szybko poprawiła humory - i potem już trzeba się tylko przesiąść w Częstochowie... i dojechać do
enron - 367453.81 - 9.05 = 367444.76
Dziś symbolicznie.

Rano pobudka w #bialystok o ...

źródło: comment_gth8fP1j3ZtxowCcVMzGBXEjk1nn5wbG.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

367663,03 - 21,30 = 367641,73

Po wczorajszej imprezie plany jazdy w góry nie miały szans.. Ledwo wstałem o 8, a od 11 zapowiadali już burze. No to dolinki, szybka trasa na zachód. Bardzo lubię te tereny, przypomina to już trochę Beskidy, nie widać tyłu skał, doliny są głębsze i porośnięte lasem. Chwilami trzeba zrobić hop hop po kamieniach przez strumień, generalnie bardzo przyjemnie i nawet nei umarlem od upału.

#bieganie #
mucher - 367663,03 - 21,30 = 367641,73

Po wczorajszej imprezie plany jazdy w góry ni...

źródło: comment_tQe9wQSzfIKkp3SEzsnBevCADiA970Fm.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pestis: Ano prawie, wyszło >600 przewyższenia, a w planach był jeszcze jeden podbieg (ale zapomniałem, że most, który tam był rozleciał się lata temu)
  • Odpowiedz
@SzegeMege: Siema, trening u góry zajął ok godziny. Powiem szczerze, że treningi czy siłownia, czy drążki, czy sporty walki (próbowałem dużo rzeczy i nadal próbuje) są częścią mojego życia więc nie odczuwam tego w ogóle. Zależy co kto lubi, jeden lubi na kompie popykać, drugi potrenować, trzeci układać puzzle :) Pozdrawiam!
  • Odpowiedz
367885,64 - 14,52 = 367871,12

wczorajszy fartlek. wróciłem w rodzinne strony, więc zgadałem się ze starym ziomeczkiem na wspólny trening - jak wolę raczej biegać samemu, tak biegało się naprawdę przyjemnie (mimo 28 stopni). drugi tydzień planu za mną

#sztafeta #ruszkrakow

Wpis
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

368038,92 - 15,75 = 368023,17
Kurde, miałem sobie ciutkę nadrobić przed bezbieganiową sobotą (a może i niedzielą!) a tymczasem... zaspałem i wstałem o 5:10 ()

Jakoś się pozbierałem (koty gdzieś polazły, chociaż z tym był spokój) i o 5:30 stanąłem przed domem. Było duszno, 20°C a Słońce wysoko nad horyzontem aż krzyczało TRZEBA BYŁO WSTAĆ WCZEŚNIEJ GAMONIU! (ʘʖ̯ʘ)

Generalnie czułem, że będzie słabo -
enron - 368038,92 - 15,75 = 368023,17
Kurde, miałem sobie ciutkę nadrobić przed bezbi...

źródło: comment_yEkeyQ7vUqKAZwtdMjRLQVmc9scOgAtw.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@mucher: aha to ja właśnie robię mega wyczerpujący plan treningowy żeby zrobić 5km tempem 5:00 i wypluwam płuca a ty mi mówisz że spokojne bieganie

  • Odpowiedz
@darvd29: Train smarter, not harder ( ͡° ͜ʖ ͡°) - nie no trochę czasu to zajmuje, warto też biegać dłużej, a spokojniej (w sensie naprawdę zwooolnić) - jak wyrobisz sobie wytrzymałość tlenową, to trzyma się długo; ja rok temu z hakiem wracałem po długiej kontuzji, w kwietniu max co mnie bylo stać to 5 km tempem 6:30, w czerwcu już było tempo rzędu 5:10 i dystanse
  • Odpowiedz
368115,58 - 15,06 = 368100,52
Ech, przez te upały znowu mało nie zapomniałem o dopisaniu biegu ()

Dzisiaj wstałem po nieco krótszym śnie (poniżej 5 godzin), ale wciąż dość rześki. Koty znowu żądały uwagi - nie było wyjścia, trzeba było nakarmić, popieśkać… i powalczyć z wyrywaniem pieprzonego kleszcza u młodszej co mi zajęło tyle czasu, że wystartowałem dopiero równo o 5 rano (ʘʖ̯ʘ)

Już zapowiadał się
enron - 368115,58 - 15,06 = 368100,52
Ech, przez te upały znowu mało nie zapomniałem ...

źródło: comment_yUC4GgQW8H83rgPhTazUvp0wbyEuL3s4.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

368416,24 - 16,03 = 368400,21

Uff, jednak się udało.

Wczoraj niedługo po biegu, ledwo dotarłem do pracy - coś mnie zaczęło rozkładać. Fatalnie się czułem żołądkowo i ogólnie - generalnie odczucia były jakbym był po prostu chory.

No
enron - 368416,24 - 16,03 = 368400,21

Uff, jednak się udało.

Wczoraj niedługo po bi...

źródło: comment_65CKTatSHfLzsP20RD3pEu3VaeslK7cU.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Fajny fajny, o ile Jojczenie znałem o tyle nakastlik pierwszy raz słyszałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Lubię takie ciekawostki językowe po prostu i stąd czasem się "czepiam"
  • Odpowiedz
368426,83 - 10,59 = 368416,24

wczoraj wróciłem po miesiącu na siłkę, więc dzisiaj z rana chodziłem jak robot, ale trening zaliczony. przebieżki wolniejsze niż tydzień temu, ale po prostu nie miałem siły wyżej podnosić nóg :D

#sztafeta #ruszkrakow

Wpis
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

368494,16 - 8,12 = 368486,04

Ależ duszno :x

Statystyki:

Dystans:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

368554,01 - 20,10 = 368533,91
Lekko przedłużone poranne truchtanie.

Na wczoraj miałem dość ambitne plany - rano, po południu... ale w niedzielę podczas powrotu do domu mały strzelił takiego egzorcystę, że jak już dojechaliśmy to niemal do północy czyściłem auto. A że nie skończyło się na jednym incydencie, to i cała noc była z przebojami - a rano bieganie przegrało z czuwaniem przy młodym i próbie odespania nocy ¯\_(ツ)_/¯

Ta noc już była spokojna -
enron - 368554,01 - 20,10 = 368533,91
Lekko przedłużone poranne truchtanie.

Na wc...

źródło: comment_h3Ch1mVWHTNU0W1BBHY2k2Aj21sEzMvS.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach