363856,96 - 11,85 = 363845,11

Niby weekend nad Dunajcem, ale nie ma to tamto, biegać trzeba. Dzisiaj przebieżki 10x(30”/60”), nie było nawet tak gorąco jak się zdawało, wyszło całkiem niezłe tempo jak na mnie. Do wtorku!

#sztafeta #ruszkrakow

Wpis
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

363923,77 - 25,38 = 363898,39
Dziś weszła miła, luzacka wycieczka biegowa. Co prawda chciałem pobiec nieco szybciej, ale obolały tyłek miał inne zdanie na ten temat ¯\_(ツ)_/¯

Wstałem nawet w miarę – tuż przed piątą. Słońce już dawno wzeszło, ale na termometrze nadal było grzeczne 14°C – do tego ewidentnie wiał całkiem przyjemny wiatr… Równe pół godziny później wyruszyłem spod domu.

Pobiegłem na moją ulubioną trasę – przez chwilę jeszcze się wahałem czy
enron - 363923,77 - 25,38 = 363898,39
Dziś weszła miła, luzacka wycieczka biegowa. Co...

źródło: comment_LAPpE3ER4WloGYZFqyBryx2iTyAReW1s.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

135780 + 24 = 135804

Nieco zaległy wpis, bo ze trzy tygodnie temu ;) Wycieczka z maluchami po Nowej Hucie - okolice Zalewu, Lasek Mogilski, wały wiślane aż do Plazy, Park Lotników i potem wspinaczka na szczyt wzgórz do domu. Młodzież wyjątkowo dzielnie się sprawowała - w pewnym momencie może było trochę narzekań, ale na koniec nawet podjazd udało się pokonać. Dodatkowo była ucieczka przed krążącą w pobliżu soczystą burzą, przyprawiona telefonami
enron - 135780 + 24 = 135804

Nieco zaległy wpis, bo ze trzy tygodnie temu ;) Wyciecz...

źródło: comment_RRiEgejjCtfKdEoJEn7F2LUqP0KPZRN3.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

364213,75 - 23,29 = 364190,46
I to kocham, i to lubię! Naprawa i wyprawa na Wysoką ( ͡ ͡ )

Pospałem nawet, wstałem o 5:30. Szastu prastu i o 5:50 start.

Cudowne warunki, 13°C i do tego lekki wiaterek, a Słońce delikatnie przezierało zza chmur. Poleciałem azymutem na Babią, a potem standardowo - wspinaczka do Jordanowa, sprint w dół do linii kolejowej i potem cudowny trzykilometrowy podbieg przez las ku Wysokiej ( ͡° ͜ʖ ͡
enron - 364213,75 - 23,29 = 364190,46
I to kocham, i to lubię! Naprawa i wyprawa na W...

źródło: comment_jvaYH34z0XCS1BI0DlIIobqtvCDPez2I.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

364277,50 - 9,52 = 364267,98

Piąty trening w tym tygodniu, ale dopiero drugi biegowy. Za to udało się fajne interwały pobiegać :3

Statystyki:

Dystans:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@peczu: Może nie zrzucić wagę, ale na pewno utrzymać sylwetkę (chociaż jakby troszkę kg spadło to też bym się nie obraziła XD), no i jak najlepiej biegać na zawodach - w tym momencie mam na celowniku półmaraton. Mięśnia specjalnie nie zbuduję, bo te pozostałe treningi to ogólnorozwojowy sport drużynowy, nie siłownia
  • Odpowiedz
364373,99 - 48,00 = 364325,99

Cortina Trail 48, bieganie w upale nie jest dla mnie. W życiu nie miałem takich skurczów, nawet na dłuższych dystansach - niby przez cały dzień weszło 8 l wody (1.5 na początek, na każdym bufecie litr w bidony i dwa-trzy kubki w siebie) - do tego tubka z elektrolitami rozrabiana w bidonach na każdym bufecie, 2-3 żele też z elektrolitami - mało. Na 35 km wywaliłem się i
mucher - 364373,99 - 48,00 = 364325,99

Cortina Trail 48, bieganie w upale nie jest d...

źródło: comment_zJWRFVYHPBehweUG2mhFwywTN7QGuN0Z.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gokish: Opłaca mi się buty na 10 km zakładać? ( ͡° ͜ʖ ͡°). Bieganie po asfalcie znudzilo mi się pare lat temu, fajna miejscówka na urlop, no tylko trzeba swoje przecierpieć.
  • Odpowiedz
@wunder_waffel: nawet bardzo. Na każdym rozejsciu wolontariusze pokazywali gdzie iść, bufet spoko, choć ja tylko owo w i ciastka, ale była zupa i ziemniaki, a nawet salami i ser. No i kibice, na dole w Cortinie mieszkańcy zrobili prysznic, co chwila ktoś dawał "allez allez", "dai" czy bravi.
  • Odpowiedz
364387,00 - 13,01 = 364373,99

Miesiąc przygotowań do półmaratonu za mną. Udało mi się przebiec 160 km, nie pominąłem ani jednego treningu. Z postępów: nauczyłem się wolne biegi biegać wolno, lepiej trzymam sylwetkę, więcej pracuję łydkami i lepiej ląduję (a przynajmniej tak mi się wydaje), doceniłem rozgrzewkę i rozciąganie :D

W kolejnym miesiącu chciałbym zrobić 180 km, popracować nad kadencją i techniką, dorzucić ćwiczenia ogólnorozwojowe (siłownia póki co odpada). Trzymajcie kciuki! :D

#
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

364416,24 - 12,23 = 364404,01
Dzisiaj trochę nie wyszło. Najpierw koszmarnie zaspałem i obudziłem się dopiero o 4:50. Starałem się jakoś szybko pozbierać, ale koty wiedziały swoje i nie uniknąłem podstawowych obowiązków... Koniec końców wystartowałem dopiero o 5:15.

Pierwsze zaskoczenie - jest chłodno, niemalże zimno! Po wczorajszych 21°C dzisiejsze 14 to było jak zimny prysznic... bardzo miły zimny prysznic ( ͡° ͜ʖ ͡°) W końcu mogłem bieg zakończyć nie wyglądając jak panna
enron - 364416,24 - 12,23 = 364404,01
Dzisiaj trochę nie wyszło. Najpierw koszmarnie ...

źródło: comment_NaWC5tMyFV0oLZXUlnO10QAqOZMEFlFy.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

364614,61 - 14,48 = 364600,13
Wiem, pisałem że dzisiaj nie biegam. Że w nocy pobudka, kupowanie biletu PKP, że trzeba raz pospać... No ale kupowanie biletu poszło jak w bajce, zasnąłem raz-dwa, obudziłem się 4:27... no to jak tu nie iść biegać? ¯\_(ツ)_/¯

Wyzbierałem się na start o 4:50 - w sumie nawet dobra pora.

Miało dzisiaj być chłodniej. No i pewnie w sumie jest, bo teraz mamy 26°C, a nie jak wczoraj
enron - 364614,61 - 14,48 = 364600,13
Wiem, pisałem że dzisiaj nie biegam. Że w nocy ...

źródło: comment_V7UPAZofLkXPtNabfcteM4uzO1IvaIMb.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

364748,54 - 12,09 = 364736,45

po 20-minutach w pierwszym zakresie przyszedł czas na BNP, którego się bałem po ostatniej piątkowej porażce (15'/6:00 + 15'/5:50 + 10'/5:40), zwłaszcza że mimo późnej pory i tak było strasznie gorąco, ale dałem radę bez większych problemów. jutro krótkie 80-minutowe wybieganie i jadę weekend czilować nad Czorsztynem, miłego dnia!

#sztafeta #ruszkrakow

Wpis
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sz-n: jeszcze nie umiem chyba tak trenować, przy przygotowaniach do kwietniowej dychy wykluczyłem się na 2 tygodnie przed samym startem, ale pewnie z czasem organizm się przyzwyczai i będę mógł cisnąć bardziej, na razie chcę po prostu nabić kilometraż, poprawić wydolność i technikę, zrzucić ze 3 kilo, itd. trochę chodziłem na siłkę, tam się nauczyłem, że nie ma co robić rzeczy na hurra
@Kinja: dzięki!
  • Odpowiedz
364860,96 - 17,26 = 364843,70
Uff, jednak jeszcze umiem w razie czego się rozpędzić ( ͡ ͡ ) Bo już się zaczynałem bać...

Dzisiaj dość dziwnie wyszło. Dziś po północy czeka mnie nocna bitwa o bilety PKP, więc podejrzewam że jutrzejszego biegu nie będzie. Tak sobie policzyłem, że żeby osiągnięcie 500 km w czerwcu było w ogóle w zasięgu moich możliwości, to przy pominięciu czwartku muszę dziś i w piątek pobiec przynajmniej po 15 km.
enron - 364860,96 - 17,26 = 364843,70
Uff, jednak jeszcze umiem w razie czego się roz...

źródło: comment_eCoxadSk5lsCl3HUQvzfDA6FxgkvwHjL.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: Ty masz jakieś tajne informacje, że o bilety walczyć musisz jakieś ultra promo czy jak? Też chce ;D


@gokish: za równe 30 dni chcę jechać sypialnym do Gdyni... miejsc jest 90, czas start 30 minut po północy. Jest kilka minut na zakup, potem po ptokach ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
365041,64 - 7,64 = 365034,00

Miały być interwały, a wyszły nudne dwa kółka wokół Błoni, ale za to w doborowym towarzystwie kolegi :3

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

365053,64 - 12,00 = 365041,64

Miało być spokojnie, było jak zawsze.... tym razem płasciutko nadmorskim bulwarem, ale dobiegłem do jakiejś Włoszki lecącej idealnym dla mnie tempem... i tak zostało, kolejne kilometry wpadały po 4:50, aż przyszło zawrócić. Z powrotem jeszcze dwa półtorakilometrowe przyspieszenia tak do 4:30, które to okazało się całkiem lajtowym tempem. Tylko ten upał, o 8 rano było już 28 stopni, nie do mnie taka pogoda, do mnie tak nie...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

365075,01 - 15,04 = 365059,97
Udało się wymęczyć lepszy dystans to tempo zdechło( ͠° °)

Start równo o 5:00, 17°C, fajne porywy wiatru. Słonko już dawało czadu i pewnie to też miało udział w tej słabiutkiej średniej (5:27 min/km)... Wiem, kiepskiej baletnicy jaja na oczy czy jak to
enron - 365075,01 - 15,04 = 365059,97
Udało się wymęczyć lepszy dystans to tempo zdec...

źródło: comment_Re36Q5wpHxfoYaps0DgEEFvvWcM2HUtz.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach