Jeśli ktoś zachowuje się w jakiś sposób, albo coś robi, co gemeralnie obiektywnie jest nieprzyjemne, odrzucające, przykładowo ktoś z twojej pracy/szkoły/uczelni nie dba o sobie, w tym o higienę. Wiadomo, że to ludzi odrzuca i nie mają zbyt dobrego zdania o takiej osobie. Ale załóżmy że w pewnym momencie gość/kobieta się zmienia i już zaczyna ogarniać. Dalej czujesz niesmak i przez tą przeszłość cię ona odrzuca, czy patrzysz na tą osobę już

Którą odpowiedź byś wybrał/a

  • 1 20.0% (5)
  • 2 28.0% (7)
  • 3 52.0% (13)

Oddanych głosów: 25

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak co tydzień gram z chłopakami (25-40lat) w piłkę kopaną, od niedawna z nimi gram to jakoś jeszcze wszystkich nie poznałem...

W obecnych czasach modne są tatuaże u mężczyzn w każdym wieku ...

W każdym razie żaden z grajków nie ma widocznego tatuaża.

Jak
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cieszy mnie niewielka zmiana paradygmatu światopoglądo-ekonomicznego na wykopie. Ładnych parę lat temu można tu było przeczytać kwiatki pokroju:
- Kto nie znalazł roboty w korpo za 4k netto ten jest frajer
- Trzeba było się uczyć to byś nie j---ł za 10zł/h
- Zawsze można pojechać do Norwega i zarobić na klitkę 17m^2 itd. itp.
Dzisiaj jak jakiś 20-letni szczyl napisze wypocinę pokroju, "Jak ktoś w latach 2013-2016 pracował w korpo IT/big4, ten wygrał życie", jest
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KoxKoxu21: bi3dne zetki będą miały jeszcze bardziej przej3bane niż my z wielu powodów, piramida ZUS coraz bardziej dokręca śrubę, kapitalizm z roku na rok coraz bardziej dokręca śrubę, UE też, a do tego kolorowi już czekają na 2k26 i wejście w życie paktu migracyjnego
  • Odpowiedz
  • 0
@LaurenceFass:

2 tyg. zajmowało mi znalezienie pracy na budowie za wyższą stawkę.

Dopóki nie było problemów budowlanki w 2012, to rzeczywiście na budowie można było więcej niż 5zł/h zarobić. Problem, że to praca nie dla wszystkich.

Ale w jakim wieku?

To zależy. Kapitał może być "dziedziczony" na wiele sposobów. Niektórzy kupią kawalerkę dla dzieci na studia inni dostaną pomoc przy wkładzie własnym, a jeszcze inni będą zarabiać w rodzinnej firmie
  • Odpowiedz
Wydaje mi się, że zaszła zmiana w postrzeganiu przyszłości ogólnie w społeczeństwie. Kiedyś myśleliśmy, że 2024 będzie rokiem z dalekiej przyszłości gdzie będziemy żyć jak Jetsonowie. A jak obecnie żyjąc w 2024 wyobrażamy sobie 2070? Nijak, bo nie ma już futurystycznych wizji jak będzie zajebiście, a bardziej obawiamy się jak bardzo sprawy mogą się p---------ć. Tak jak kiedyś wydawało się że ludzkość wyczekuje przyszłości tak teraz wydaje się, że ludzkość bardziej się
  • 92
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe czy milionerzy czują się biednie ? Ja np tak się czuję bo mnie nie stać na dom, wakacje kilka razy w roku, samochód uważam że to nie są jakieś abstrakcyjne potrzeby więc jestem biedny bo nie mam zapewnionych podstawowych potrzeb - tj bezpieczeństwa i stabilizacji.
Ciekawe czy jak ktoś ma dom, auta i powiedzmy milion na koncie se myśli że też jest biedny bo go nie stać na jacht za 100
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kexus512: wlasnie nie, on bierze nówki i te o uznanej marce. Moze te filmy tak dobrze schodzą, ze dzielą się po 50%? I chui syty i tzipka cała?
@karix98: Odblokuj wreście priv to Ci wyślę leaky z p0rno Moni Kociolek i fusialki!
  • Odpowiedz
psycholożka, gościni, ministra.
może gupie może mondre nie wiem.
ale teraz czytam że "upamiętniono westerplatczyka".
a gdyby to była kobieta?
no??
#rozkminy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedno mnie zastanawia - jak i za co żyją ludzie w tym kraju? Lidl wręcz reklamuje się tym, że ma takie same stawki w całej Polsce, niezależnie od tego, czy mowa o sklepie na zadupiu, czy o Warszawie. Średnie zarobki w kraju to około 8500 brutto, czyli 6k na rękę - a jest mnóstwo ludzi którzy zarabiają mniej. W Warszawie zarobki wyższe ale ceny za metr jakie są - wszyscy wiemy. Czy
zurawinazmusztarda - Jedno mnie zastanawia - jak i za co żyją ludzie w tym kraju? Lid...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zurawinazmusztarda: Tak to że średnia krajowa nie uwzględnia ludzi na JDG których jest w Polsce ok. 1/4 pracujących, pracujących za granicą, diet, szarej strefy (patrz: budowlanka) i pierdyliona dodatków, ryczałtów itd.
Do tego dochodzą zyski np. z najmu czy inwestycji.

Praktycznie każdy kogo znam zarabia więcej niż średnia.
  • Odpowiedz
Jeżeli ktoś Ci coś przestawi i zaczniesz na niego drzeć ryja to masz nerwice i autyzm.
Ale gdy ktoś chodzi i przestawia nie swoje rzeczy za co dostaje o------l to na to nie ma nazwy bo to norma.

A co jeżeli nie ma żadnych nerwic tylko wariatów jest tak wielu że uznają się za normalnych i oni tymi swoimi wariactwami doprowadzają normalnych ludzi do szału.

#rozkminy #przemyslenia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kumplowi urodziło się trzecie dziecko i musiał z tego powodu zmienić samochód(BMW 5 kombi). Szukał czegoś dla dużej rodziny, przeglądał różne SUVy, kombiaki, itd. ostatecznie wybór padł na Volkswagena multivana - 7 miejsc i miejsca w opór na bagaże. Wyjazd nad morze - luz. pogadaliśmy trochę i wyszło, że fajne auto i że by kupił nawet jakby miał 1 dziecko.
Wyszła z tego taka rozkmina: po co ludzie kupują wielkie suvy jako
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Kroshkar czemu każdy daje tyle j-----a o te SUVy? Niech każdy jeździ czym chce. W domu mam dwa auta: xtraila i xceed. Pierwszy to na warunki europejskie SUV. Był spoko na nasze warunki (2+3).wygodnie wsadzał się dziecko do fotelika. Teraz używam go do pracy. Jest AWD i przydaje mi się na budowie.
Kobieta jeździ xceed, fajny hatchback na miasto, do tego phev.

Kumpel ma multivana, podoba mu się, na chwalić wygody i ekonomii
  • Odpowiedz
Co jest według was bardziej efektywne i szybkie ale jednocześnie w miarę zdrowe przy odchudzaniu?

Zdaję sobie sprawę że obie te opcje długofalowo nie są dobrym rozwiązaniem ale zakładamy że są tylko te rozwiązania i z dwojga złego trzeba coś wybrać
Zakładamy też że taki tryb chcemy utrzymać przez dłuższy czas, czyli chociaż miesiąc.

1. Głodówka, w której jedynym ratunkiem jest picie wody i ewentualnie napoje zero w rozsądnej ilości. Zero jedzenia.

Z dwojga złego, która opcja będzie bardziej efektywna?

  • 1 21.2% (7)
  • 2 78.8% (26)

Oddanych głosów: 33

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Akinori456: ja wierzę w Boga ale już nie wierze w kosciol i księży
Nie chodzę do kościoła ale codziennie się modlę po swojemu.
Może Boga nie ma, nie wiem.
  • Odpowiedz
@Akinori456: nie modlę się, nie chodzę do kościoła, jestem uczciwy i nie krzywdzę innych.
Do nieba mnie nie wpuszczą a w piekle nie potrzebują ¯\(ツ)/¯
Religia jest dobra dla prostych ludzi którzy mają problem z moralnością.

  • Odpowiedz
Tak sobie patrze na dane GUS i okazuje się, że dzietność kobiet w miastach od "zawsze" jest poniżej zastępowalności pokoleń - np. w 1965 wynosiła 1,91 w miastach i 2,52 na wsiach. W 1982, kiedy rodziło się pokolenie wyżu stanu wojennego wynosiła 1,96 w miastach i 2,90 na wsiach.
I myślę, że właśnie w tych dyskusjach o zapaści demograficznej w Polsce pomijane jest to, że to wieś zawsze była źródłem wzrostu populacji,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach