W Tłusty Czwartek musi być grubo
Czyli przejechać 304km, żeby sprawdzić czy na Ukrainie też mają pączki. Mają. Ale przez granicę się nie przebijałem, bo czasu na to nie było na stanie w kolejkach, a i bez tego bylem raptem pół godziny przed pociągiem z Przemyśla z powrotem do Krakowa.
Start rano o 7, już całkiem znośna temperatura, mimo zapowiadanego wiatru było praktycznie cicho. Cała trasa do Pilzna przy coraz piękniejszej pogodzie i temperaturze.


























Rowerów jest całkiem sporo. Celowałem w przedział cenowy 3-8k. Piszę, bo może ktoś chciałby skorzystać z takiej listy lub wspomóc jej powstawanie :)
Zaraz sezon, więc pewnie sporo ludzi będzie chciało kupić - możnaby od razu udostępnić publicznie.
Kryteria
@Lipwig: nie wiem; na razie chciałem zrozumieć w jakiej cenie co można dostać. W sumie to zupełnie nieistotne - nie o mnie tu przecież chodzi.