właśnie koleżanka zza biurka uświadomiła mnie ile kosztują ubranka w sklepach dla gówniaka około 5lvl który wyrasta z nich średnio co 3 miesiące i zwątpiłem w świat.
( ͡° ʖ̯ ͡°)
gurwa za moich czasów była rotacja ubrań za free w sensie, że ty oddałeś komuś jak wyrosłeś- ktoś tobie, a teraz podobno odsprzedawanie to porządek dzienny.
pierole agniecha, nie zachodzisz w ciąże.( ͡° ʖ̯ ͡
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio moje dziecko, 16 miesięcy, prawie że mnie zabiło ze śmiechu swoim zachowaniem. Razem z małym bawię się ostatnio pacynką - owieczką oraz plastikową piramidką z pięcioma różnymi kółkami. Piramidka ma kółka różnej wielkości i należy je nakładać w takiej kolejności, że największe kółko jest na spodzie, a wraz ze spadkiem rozmiaru kółka, umieszcza się je na poprzednim. Co ważne, jak się zdejmie kółka, to można od podstawy piramidki odkręcić żółty pałąk
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#odezwadonarodu
Ludzie, mam dość patologizacji rzeczy trywialnych.
Przykład - odwieczny problem jak przekazać dziecku, skąd się biorą dzieci. Wciskanie bajeczek o bocianku, kapuście itp. to wg mnie przejaw szerzenia ignorancji. Nie rozumiem, co też w tym jest takiego "wstydliwego" lub krępującego?
Kwestia "skąd się wziąłem/wzięłam", to bardzo ważny aspekt wiedzy dziecka na temat tożsamości samego siebie.
Może nie wszyscy wiedzą, że dziecko uznaje dorosłych, a szczególnie bliskich dorosłych za kopalnię wszelakiej wiedzy tajemnej. Jesteście autorytetami dla swoich dzieci. Dlatego też mały człowiek zadaje pytania i jest to prosta analogia: ty wiesz tak dużo, to ja ciebie zapytam, bo ja też chcę wiedzieć. Za tym stoi jedna potężna siła napędowa. Jest nią ciekawość. Wbrew utartemu stereotypowi - ciekawość wcale nie jest żadnym stopniem do piekła - jest pierwszym i najbardziej pierwotnym popędem jednostki ku wiedzy. A chyba lepiej wiedzieć, jak nie wiedzieć, prawda?
Warto też dodać, że ciekawość jest emocją. Podstawową. Czyli taką, która (jeśli wierzyć koncepcji Paula Ekmana) jest uniwersalna dla wszystkich ludzi na całym świecie. Jest zatem czymś nieodzownym w naszym życiu i można zaryzykować stwierdzenie, że przyczynia się w bardzo dużym stopniu do umysłowego rozwoju jednostki.
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W jakim stopniu rodzice mogą wpływać na "dziecko" (powyżej 18 r.z., załóżmy że studia), jeśli ono nadal z nimi mieszka? Czy argument "mieszkasz z nami, stosujesz się do naszych zasad" jest prawidłowy? Kwestia powrotów do domu, zostawania na noc u drugiej połówki, itp.
#zwiazki #rodzice #dzieci #pytanie #nocnazmiana
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kemping: moim zdaniem moga nalozyc dowolne ograniczenia. "Mieszkasz z nami? To nie palisz, nie pijesz, etc. A jak nie to mieszkasz tam, gdzie palic i pic bedziesz mogl."
  • Odpowiedz
@kemping: jeżeli dziecko mieszka z rodzicami i jeszcze dodatkowo nie płaci za siebie to znaczy, że jest jeszcze nieodpowiedzialne. Istnieje wtedy zależność między dzieckiem, a rodzicami bo Ci prawdę mówiąc nadal sprawują pełną pieczę nad dzieckiem. Sytuacja się zmienia kiedy dziecko zaczyna pracować, a jeszcze lepiej jest kiedy pracuje i żyję samodzielnie gdyż w takiej sytuacji to już rodzice mogą być tylko mentorami, ale nie mają prawa się wtrącać. Pełnoletność
  • Odpowiedz
@therifler: no to w sumie standardowe mieszkanie :) ale mówię, teraz jest najlepszy okres na kupno mieszkania wkład jest mały (tak to nazwijmy) będzie rósł, poza tym obecne ruszyły kredyty MDM na mieszkania z rynku wtórnego - a nie wiadomo ile to potrwa, już raz to wycofali, więc nie wiadomo czy nie zrobią tego znowu :)
  • Odpowiedz