Biskup przyjeżdża na wizytację do księdza, a po kolacji, nie patrząc temu biednemu proboszczowi w oczy, wyciąga rękę i czeka, aż znajdzie się w niej gruba koperta. Bo pieniądze po prostu są. A jak ich nie ma, to mają być.
Były kleryk Czarek:
– Powiem to z pełną świadomością: w seminarium odsiewa się tych, którzy mogliby być fajnymi, niezależnymi księżmi, a zostawia tylko tych
























#koronawirus #religia
źródło: comment_1630405191wgip1CwwuIAa6HMCjJHPBA.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora