Kieruję swoje wątpliwości do doświadczonych duchowych poszukiwaczy - może natchniecie mnie jakąś myślą. Od pewnego czasu zastanawiam się nad tym, co stało się z moją chęcią dążenia. Ostatnio w życiu staram się realizować jakiś ideał kontemplacji, ale przez to całkiem uleciał cel. A może inaczej - celem jest samo bycie. Co jednak z posiadaniem? Jak mierzyliście się z tym problemem na duchowej ścieżce, kiedy gdzieś zanikała motywacja czy ambicja? I nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: wątpliwości na ścieżce... Raczej normlana sprawa, ale też bardzo ważny moment. Nie pogrążaj się w przesadnych analizach, tęsknotach czy bladnących namiętnościach.
Długo mielilem w głowie podobne rzeczy, to było dość trudne, było wiele zmieszania i lęku. Starałem się nie wchodzić temu przesadnie w drogę, a z największą troską obserwować i ważyć korzyści względem przeszkód.
To też ten element pracy, w którym musisz zdać się na siebie, a z tym bywa niełatwo.
  • Odpowiedz
  • 0
@Nemayu: Nie zgodzę się. Przewodnicy duchowi są bardzo ważni, bo możemy się na tej ścieżce pogubić - stąd właśnie moje pytania. Co więcej, sam brak ekscytacji to nic wielkiego, droga duchowa wiąże się z tym, że znikają wielkie góry, ale i doły.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy Boska wszechwiedza, przejawiająca się m.in. w tym, że Bóg zna nasze przyszłe działania, jest do pogodzenia z ludzką wolnością? Czy mógłbym nie uczynić jutro X, mimo że już w czasach dinozaurów Bóg był przekonany, że jutro dokonam X? Wydaje się, że jeśli miałbym mieć tę zdolność, to tym samym musiałoby leżeć w mojej mocy uczynienie czegoś takiego, że jeśli bym to zrobił, to w przeszłości Bóg posiadałby inne przekonanie niż miał.
robert5502 - Czy Boska wszechwiedza, przejawiająca się m.in. w tym, że Bóg zna nasze ...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@robert5502: wątpię, żeby dla Boga "w czasach dinozaurów" i "dzisiaj" czyniło jakąkolwiek różnicę. Skąd przekonanie, że czas linearny ma dla niego jakiekolwiek znaczenie? ¯\_(ツ)_/¯

A upraszczając: wiedza o twojej decyzji nie oznacza wpływania na nią. Zrobisz jak zechcesz, tyle że ponadczasowy obserwator widział/widzi tę decyzję z góry.
  • Odpowiedz
Oglądam film "Egzorcyzmy polskie". Widać, że potwory są wśród ludzi, nawet wśród księży i to nierzadko, choć ksiądz powinien się pierwotnie kojarzyć z dobrem, a kojarzy się... Zobaczcie sami (Uwaga jeśli jesteście wrażliwi) Nagłaśniajcie i otwórzcie oczy. Wiadomo, że nie wszyscy tacy są, ale wypada mieć świadomość tego, co się dzieje i jakie grzechy ma kościół, co się wyprawia. Jeszcze raz - Uwaga jak jesteś wrażliwy/wrażliwa bo nawet ja czułem się zniesmaczony.
RiverStar - Oglądam film "Egzorcyzmy polskie". Widać, że potwory są wśród ludzi, nawe...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@George_Liquor Kwestia skali. Raczej rzadko zdarza się, że cenzopapisci krzyczą klerobojnym jp2gmd prosto w twarz. To bardziej wymiana memów plus popkultura. Podobnie jest z tęczą. Osoby, które codziennie odczuwają hejt oraz kompletny brak zrozumienia sięgają po takie rzeczy by przypomnieć o sobie, bądź rzeczywiście w-----ć swoich prześladowców. Strumień dyskusyjny jest mocno ograniczony, gdyż państwo skutecznie podsyca kampanię nienawiści. Osobiście nie produkuję swoich bliskich papajem, a szczególnie tych starszych, którzy są całkowicie
  • Odpowiedz
Opowiem Wam dziś o najstraszniejszym dniu mojego dzieciństwa. Serio!
Miałem jakieś 5 czy 6 lat, gdy pewien wiosenny tydzień zaczął się u nas w przedszkolu rekolekcjami wielkopostnymi- na 3 przyjechały do nas zakonnice, by uczyć dzieciaki jakichś piosenek o Bogu, dawać kolorowanki z Jezusem itp. Niestety w weekend źle się poczułem, przez co ominąłem poniedziałek.
Wracam sobie we wtorek, a tam siostry zapodają taki jakby wierszyk/rap:
"Rekolekcje, są to takie lekcje, na które chodzić trzeba,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ateista twierdzi, że nie da się udowodnić nieistnienia boga, a to ciekawe, bo kiedyś ludzie wierzyli, że Góra Olimp była siedzibą bogów, wystarczyło tylko tam wejść, żeby udowodnić, że nie ma tam żadnych bogów więc da się udowodnić nieistnienie czegoś!
#ateizm #religia #katolicyzm #bekazateistow
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Prychol: Mówią tak jak im pasuje w danym momencie. O alegoriach mówią zwykle kiedy są niezbite dowody, że to bzdura. Wtedy daje się np. tłumaczenie, że to było pisane dla bardziej prymitywnych ludzi.

Czytałem, że zrobiono badania wpływu masowej modlitwy na uzdrowienia. Wynik:
- grupa osób która nie wiedziała, że za nich się modlą --- zero efektu.
- grupa osób która wiedziała - pogorszenie zdrowia, bo się stresowali, że jet
  • Odpowiedz