Dwa lata temu zmieniłem pracę.
Miałem tam kolegę, z którym często gadałem na przerwach. Ostatnie kilka miesięcy przed moim odejściem głównie gadaliśmy o jego żonie chorej na raka. Gdy odchodziłem z pracy sytuacja była opanowana. Niestety dowiedziałem się niedawno, że w styczniu tego roku dostała ataku padaczki. Krótko po tym diagnoza, przerzuty do mózgu. W sierpniu zmarła.
Czy jest sens żebym po dwóch latach braku kontaktu




























Komentarz usunięty przez moderatora