@OsKyy252: 50 to ćwiartka kwasa 200ug. Przy takiej dawce już coś tam może zacząć się zmieniać. Kiedyś po takiej dawce miałem wizualizacje przy zamkniętych oczach - głównie był to kalafior romanesco i moje rozważania na temat ciągu Fibonacciego xD Jak szedłem z górki to czułem, że świat jest małą kulką i jak przejdę jeszcze kawałek to wyjdę zza siebie. Jak stałem przy polu pszenicy, to jakiś krzak zaczął przypominać konia
  • Odpowiedz
Ciężko opisać doświadczenie psychodeliczne tylko na podstawie tego, co się zmienia w widzeniu rzeczywistości, bo większość po prostu się odczuwa.


@420smoker: amen. Łatwo poznać, że ktoś nigdy nie próbował psychodelików, bo zwykle w dyskusji uwaga takiej osoby skupia się wyłącznie na zmianach postrzegania, a te stanowią niewielką część doświadczenia i często są tylko "tłem" dla tego, co dana substancja robi.
@OsKyy252: ciężko znaleźć "miarę" dla tych doświadczeń, chyba
  • Odpowiedz
@AnalnyDewastator69-2137: dużo większa trzeźwość i klarowność, typowo fenkowy vibe, ale z wyjątkową głębią. W niższych dawkach dużo podobieństw do mdma, w wysokich (700mg+) pokazuje unikalną jakość. Działa 2-3x dłużej niż grzyby. Ładuje się też 3x dłużej. Genialnie łączy się z lsd.
  • Odpowiedz
@AnalnyDewastator69-2137 może to nie było zbyt mądre ale jak w dawnych czasach z kolegami mieliśmy meskalinę to braliśmy ją na imprezę i łączyliśmy z wódką. Po tym było uczucie nieopisanej euforii, szczęścia, pewności siebie. No jakbyśmy przed chwilą odebrali puchar za mistrzostwo świata. Najlepsze imprezy w moim życiu.

A i raz poszliśmy tylko na tym do kina na sin city, niesamowity to był seans, nie zapomnę go nigdy, też chyba najlepsze
  • Odpowiedz