#anonimowemirkowyznania
Hej. Przeprowadziliśmy się z naszymi psami do nowego domu. Shih Tzu lvl 8 oraz pies a'la Owczarek Kataloński lvl 5.

Shih Tzu (on) przyzwyczaił się do nowego miejsca praktycznie od razu i nie ma z nim kłopotów, z kolei większy pies (ona) zachowuje się fatalnie. Za każdym razem gdy nie ma nas w domu "narobi" nam na piętrze w pokoju.

To nie jest kwestia, braku spacerów bo ten pies ma
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Moja mniejsza też tak czasem robi jak się ją samą zostawia. Szczerze jakaś straszna tragedia to to nie jest. Stres i tyle. Za bardzo ją rozpieściliśmy. Podrośnie to wyrośnie. A póki co się ją tylko słownie karci. Dalej wole taką dyskretną buntowniczą kupę ze stresu niż mieć pół chałupy r-------e i sąsiadów skarżących się na hałas.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
jednego dnia: wyjdzcie i zaraz wejdzcie, znowu wyjdzie i za 5 sekund dluzej wejdzcie, i tak non stop, non stop, żeby się tym znużył, i przedłużajcie czas wejścia do domu.
Ponadto przed wyjściem do pracy rzucajcie mu coś do zabawy, na przykład korzeń wrzoścca, patyk z drzewa kawowego, tacke nasmarowaną pasztetem
  • Odpowiedz
czy jest tu jakiś mirek/mirabelka, która/y miał/a psa z Hansenem typu III? jak sobie poradziliście? niedawno wróciłem od weterynarza i szczerze mówiąc czuję bezradność. dostałem zalecenie masażów mięśni przez weekend, jutro jadę do pobliskiej kliniki na podanie leków, a w poniedziałek kontrola w klinice głównej... strasznie się boję, że on już nie odzyska władzy w tylnych łapach. chce mi się płakać :( sorki za tagi, ale szukam też kogoś z moich okolic
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@novak00: hmm rehabilitacja z początku wygląda na straszną
ale powiem ci że zobaczenie efektu (choćby mizernego) dużego daje kopa
...
oczywiście jak się to robi zawodowo to nieco to powszednieje
ale dla ciebie będzie to raczej wyraziste
cóż rehabilitacja wymaga
  • Odpowiedz
Jadę wczoraj na rowerze, wypada do mnie pies i leci z zębami. Ledwo zdążyłem się zatrzymać, a zza skarpy opodal wyszła kobieta i krzyczy do mnie "Pan jedzie, pan jedzie, WYŁĄCZYŁAM GO". No i faktycznie: pies przestał szczekać, zaczął... rzęzić, stracił zupełnie zainteresowanie mną i oddalił się w stronę właścicielki.

Pies miał na szyi obrożę z niewielkim pudełeczkiem (myślałem, że to tracker GPS), a pani miała w ręku niewielkiego pilota...

Co to
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hipek99: Pewnie e-obroża. Wysyła sygnał czy to dźwiękowy, czy wibracyjny, czy elektryczny i w ten sposób odwraca uwagę psa od bodźca.

Wielu ludzi uważa to za barbarzyństwo przez sam koncept ,,kopania psa prądem" jednak używanie tych obroż potrafi dać wręcz oszałamiające efekty. IMO przy odpowiednio przygotowanym szkoleniu jak najbardziej do użytku przy bardzo upartych psiakach.
  • Odpowiedz
@r__k:
No jest. Ale to jest słabsze na zasadzie tej gumy co w podstawówce się śmiało lub przyłóżenie 9 voltówki na chwile do języka. Poza tym w większości przypadków to kopanie nie jest nawet potrzebne, często pies łapie same wibracje i sam ładunek jest wykorzystywany parę razy o najniższej mocy. Zwierzęciu nie dzieje się od tego żadna krzywda, no chyba że pod jamnika ustawisz najwyższy ładunek i walisz w niego
  • Odpowiedz
Pisałem nie raz, że jako właściciel psa - mam dość psów prowadzonych bez smyczy. Dziś stało się to czego bałem się najbardziej - mój został ugryziony, na szczęście jest mały i zdążyłem go wziąć na ręce - ugryziony ogon, dwa szwy, mieszkanie całe w jego krwi. Policja była, notatka zrobiona. Co dalej? Co jest do ugrania w sądzie? Jestem dość mocno zdeterminowany.

#psy #policja #prawo
  • 120
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#rower #psy
Jechałam wczoraj po szutrze i przy pierwszym domu, do którego się zbliżałam, stał pies, średniej wielkości już taki za kolano więc nie zwykły burek. Miałam plan przejechać i krzyknąć czy przyspieszyć jak będzie mnie gonił, ale wpierw wyprzedziło mnie auto i ten pies jak p----------y z pełną agresją pogonił auto szybko przy kole.

Jak to zobaczyłam to zrezygnowałam z jazdy i póki kundel był zajęty gonitwą
gramwmahjonga - #rower #psy 
Jechałam wczoraj po szutrze i przy pierwszym domu, do k...

źródło: comment_16620335349kIoHfGEfJhgqd5g2GPpUi.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

godzinny spacer


@kacpervfr: imho godzina spaceru dla gońca to niewiele, taki pies powinien pobiegać, zmęczyć się, psychicznie też i to niekoniecznie przez godzinę, może krócej ale intensywniej
  • Odpowiedz
@kacpervfr: jak nie macie czasu ani ochoty się zajmowac psem, to im szybciej go oddacie w DOOBRE RĘCE, tym lepiej. najlepiej zróbcie to przy pomocy fundacji zajmującej się daną rasą.
  • Odpowiedz