Pochwalcie się mirasy, jak trafiliście na pierwsze stanowisko kierownicze.
Sam zrezygnowałem z ubiegania się o takowe (miałem duże szanse), bo obecny pracodawca dał mi lepsze zarobki na stanowisku "niekierowniczym". I takie wybrałem finalnie.
Ale w PL poza IT, pieniądze są tak naprawdę tylko z zarządzania ludźmi. Zwykły "ekspert" dociera szybko do ściany zarobkowej, a potem idzie na kierownika, albo tkwi na tym samym stanowisku przez resztę kariery zawodowej.
Sam zrezygnowałem z ubiegania się o takowe (miałem duże szanse), bo obecny pracodawca dał mi lepsze zarobki na stanowisku "niekierowniczym". I takie wybrałem finalnie.
Ale w PL poza IT, pieniądze są tak naprawdę tylko z zarządzania ludźmi. Zwykły "ekspert" dociera szybko do ściany zarobkowej, a potem idzie na kierownika, albo tkwi na tym samym stanowisku przez resztę kariery zawodowej.






























Niech ktoś mi wytłumaczy.
Dlaczego w USA nie ma systemu pracy jak w Europie? Dlaczego ten kraj dalej jest tak zacofany że pracownik nie ma sensownych praw ani świadczeń? Ten system chyba nie ma żadnej wyróżniającej się zalety do tego co my mamy dla zwykłego pracownika.
Jak kiedyś może to miało sens to dziś wydaje się to śmieszne i tylko przybywa ludzi których nie stać nawet na miejsce do
Tam liczy sie tylko Dolar, cała reszta jest nieważna