To co się dzieje w naszym społeczeństwie to jest jakiś ponury żart. Każdy tylko w nosie z telefonem i nie widzi dalej niż czubek własnego nosa. Jak w takich sytuacjach zawiązywać spontaniczne przyjaźnie, szalone znajomości? Nie jestem jakimś boomerem ze kiedyś to było, ale kiedyś ludzie jakoś bardziej byli otwarci. Babcia zawsze powtarzała że nieplanowane sytuację są najpiękniejsze. A tu co?
Przykład 1. Widzę w barze mlecznym że siedzi jakiś gość sam,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiecie co najbardziej cieszy polaka?

Jak widzisz ze inny polak ma gorzej. Najlepiej jak ten polak zdycha i jest zdany na jego łaskę. Wtedy następuje w głowie polaka ekscytacja. Widok dramatu i skowyt to cos co jest pożądane. Wysane mlekiem matki i soczystym liście w twarz od ojca

A co polaka najbardziej martwi?

Sukces
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach