Suomenlapinkoira- fińska, rdzenna lapońska rasa psów, skarb narodowy Finlandii- wpisany na listę jako "Żywe dziedzictwo kulturowe, nieodłącznie związana z historią narodu fińskiego". Takie psy występują w Laponii tyle co ludzie, ok. 10 tys. lat. Posiada klad genetyczny występujący tylko wśród psów Laponii. W Finlandii jest trzecią najpopularniejszą rasą. Poza Finlandią występuje rzadko.
To średniej wielkości piesek (mniejszy niż średni)- miły, inteligentny i przyjazny, jednak jest bardzo, bardzo głośny i szczeka bardzo często.
n.....u - Suomenlapinkoira- fińska, rdzenna lapońska rasa psów, skarb narodowy Finlan...

źródło: 05toukokuu_EmiliaLaakkonen

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@XXX_Boris_Gromow_24cm_XXX:
Jak to często bywa w patologicznych rodzinach, jaką tworzymy. Pojęcie moje / twoje jest dość iluzoryczne zwłaszcza w odniesieniu do czasu, przestrzeni (legowisko, sofa, łóżko) i okrycia (koc, bluza, polar).
Z uwagi na to, że nie ma podszerstka, To czasem po spacerze się ją przykrywa tym co jest aktualnie pod ręką. W sypialni jest to wspólny koc a w salonie wspólna bluza czy polar.

  • Odpowiedz
jakieś szelki z uprzężą do samochodu dla dość dużego kota (8kg) i małego psa (10kg)


@Grzesiok: obawiam się że nie uciągną ( )
  • Odpowiedz
#pies #ugryzienie #gdansk
Ugryzł mnie wczoraj jakiś kundel w łydkę, spodni nie naruszył. Rana nie jest duża, bardziej powieżchowna ale trochę krwi poleciało.
Byłem na SOR, dostałem zastrzyk na tężec i antybiotyk.
Mam skierowanie do oddziału chorób zakaźnych.
Byłem w nocy w Gdańsku na Smoluchowskiego ale nie ma tam już tego szpitala.
Podobno jest tam jakaś poradnia. Ktoś coś wie?
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wszystkooo_: nie wiem czy wypada tagować psiarzy, bo psiarz uważa psa za psa. Więc to obelga dla miłośników psów.
Tu w gre wchodzi transpizm.
Moim zdaniem jeśli jest im przykro i nie chcą sie wywyższać ontologicznie ponad swoje psiecko (tfu), powinni wyrzec sie człowieczeństwa i zamienić mieszkanie na duży kojec, czy tam psi wybieg.
  • Odpowiedz
  • 2
@recesja: Ogólnie znalazłam to na grupce dla kobiet i to jako post prześmiewczy. Tak 90% komentarzy to "Ale w czym problem?", "A kto mi zabroni", "I co w tym złego?". Problem w tym, że to jest po prostu wypaczone. To jest jakaś forma zastąpienia instynktu rodzicielskiego mniej wymagającym obiektem, za który nie trzeba ponosić dużej odpowiedzialności. Nic nie mam do ludzi, którzy nie chcą dzieci, ale ci wszyscy psi rodzice
  • Odpowiedz
#pies #psy
'Dostałem' psa który nie był uczony nigdy niczego, ma z 5-6 lat. Fajny piesek, totalnie nie agresywny ale ma skrajne ADHD skacze cieszy sie biega nie usiedzi, wszystko musi wąchać, wszędzie tylko wodzi nosem (gończy polski). Nie da sie go w zasadzie nawet pogłaskać bo odrazu nos tak bardzo idzie do twojej dłoni i wącha że się nie da xd Jak zacząć go uczyć jakiegoś prostego
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czillaut:
Powodzenia.
Ucz go cierpliwości. Tylko sam ją będziesz musiał mieć. Dopóki nie zrobi czego trzeba nie ruszy dalej. Nie zrobi siad? Nie dostanie smaczka. Nie uspokoi się przed spacerem? Nie wyjdziecie, lub nie pójdziecie dalej.

Mówię to jako właściciel Karela, który musiał stać 15 minut przy furtce przed spacerem zanim pies usiadł mu koło nogi żeby go zapiąć do smyczy. I na tej zasadzie ze wszystkim. Dziś zrobi 2
  • Odpowiedz
@czillaut: to co mirek wyżej, plus dopowiem od siebie nauka skupienia na Tobie, ty masz być droga to wolności. Dużo ludzi myśli że smaczek w ręce rozwiąże sprawę, do pewnego etapu tak, lecz potem skupia się na szukaniu smaka w ręce niż na Tobie. ;) I spokój, jeśli jest nadpobudliwy i takiego wypuścisz na zewnatrz nie ogarniesz go, musisz wyciszyć jego emocje. Fajnie się mówi ogólnikowo, ale jak wyszukasz te
  • Odpowiedz
@kekerott nasz też miał przez jakiś rok ( ͡° ͜ʖ ͡°) ogółem jest nauczony wchodzenia na komendę ale czasem, niewidziany, lubi sobie wskoczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°) a że zazwyczaj wygląda wtedy bardzo słodko to nie mogę się oprzeć by nie strzelić fotki zanim każe mu zejść xd (ʘʘ)
  • Odpowiedz
@lornemalvo77: Ostatnio przechodziłem przez podobną sytuację. Skończyło się jak zapewne się domyślasz w możliwie najgorszy sposób. Jeżeli wyniki będą na tyle złe, że weterynarz nie będzie wykazywał chęci leczenia psa (w co wątpię),a później ty będziesz się męczył ciągłymi wyjazdami do weterynarza, ciągłymi badaniami, opieką non stop nad psem to po prostu odpuść. Nie męcz siebie i psa. Nie jest to może rada jaką chciałbyś przeczytać, ale po prostu odpuść.
  • Odpowiedz
@pekas tak, wiem. Już jakiś czas próbuję się do tego przygotować. Chodzę do najlepszych specjalistów, kosztów już nie liczę nawet ale to nie w tym rzecz. Zależy mi żeby pies się niepotrzebnie nie męczył, ostateczną decyzję podejmie onkolog a wybieram się do podobno jednego z lepszych który raczej nie owija w bawełnę.
  • Odpowiedz