Co chwilę ostatnio na wykopie pojawia się ten sam temat, że sąsiad pali na balkonie i dym leci do mieszkania obok. Ja obserwuję sprawę z boku, ale zżera mnie ciekawość odnośnie pewnych argumentów obu stron.

1. Temat wyszedł jak zrobiło się ciepło. Co robią palacze w styczniu i lutym? Jednak palą w mieszkaniu?
2. Osoby niepalące uważają, że palacz ich truje bardziej, bo on ma przefiltrowane, a inni nie. Czy palacz jak
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@alina-muhammadowa-krawczykowa:

Temat wyszedł jak zrobiło się ciepło. Co robią palacze w styczniu i lutym? Jednak palą w mieszkaniu?


tak samo palą na balkonie ale sąsiedzi mają pozamykane okna bo zimno i nie czują problemu. Dosłownie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
2. nie wiem kto tal twierdzi, ale palenie bierne jest szkodliwe i nie chcę aby ktoś mnie truł
3. są większe odległości mimo wszystko i mniej sąsiadów. Wydaje
@alina-muhammadowa-krawczykowa: Ja mam sąsiadkę palaczkę za ścianą. Latem pali non stop na balkonie obok, tak że ciężko okno otworzyć. Zimą pali normalnie wewnątrz, a że mamy w bloku nieszczelne przewody wentylacyjne i źle wykonane instalacje, to nie dość, że czuję w łazience czy kuchni, to nawet przez dziurki w gniazdku elektrycznym :/

W szeregowcach ten sam problem, w domach już nie, bo jednak każdy ma nieco większy kawałek ogrodu i przestrzeń
Wychodziłem ze sklepu, patrzę miska z wodą dla psów. Myśle sobie, że super, patrzę do środka a tam pływają resztki papierosów. Nie wiem jakim zjebem trzeba być żeby to zrobić. Sam czasem zapale na imprezie, ale zawsze wyrzucę normalnie do śmieci a nie pod siebie jak większość palaczy.
#papierosy
Mireczki i Mirabelki. Mam współdzielony balkon oddzielony pleksi. Jestem nałogowym palaczem papierosów( niestety) mam sasiadke obok która tego nie toleruje mówiąc ze ten dym jest u niej w mieszkaniu i jest alegiczka. Gdy pójdę zapalić trzaska drzwiami by znać o tym ze to jej przeszkadza. Dzwonilem do spółdzielni zapytac sie o regulamin czy palenie na balkonie jest dozwolone czy nie, usłyszałem ze mozna palic na balkonie papierosy. Pytanie brzmi czy może mi
Walczę z nałogiem #rzucampalenie

Paliłem paczkę dziennie, czasami więcej jak jakiś grill, czy impreza. Obecnie ostatnia paczka starczyła mi na 4 dni. Dziewczyna mi chowa fajki i je wydaje xd w nocy nie mogłem zasnąć i szukałem tej paczki, aż ją obudziłem. Zdarzyło się też raz, że ją w nocy budziłem i prosiłem o fajkę bo mną telepie. Czuję się jak ćpun xD

No ale są też pozytywy - mniej zamulony z
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Felixu


Paliłem przez dwa lata i tak jak gardło dostało w dupe przez efajki tak przez 10 lat palenie tradycyjnych nie dostało. Wysuszyło mi gardło tak mocno że nabawiłem się nieżytu. W dodatku ciągle to się paliło, bez przerwy, jak gimbus - w drodze, na kiblu, przy kompie. Dla mnie to większe gówno, chociaż kiedyś zachwalałem itd.

@k_a_h_l_u_a: o to to to. Też uważam to za ślepą uliczkę. Zamiast palić raz
ak np z 20 dziennie do 15 to nie będzie zbytnio efektów.


@k_a_h_l_u_a: z 30 do zera. xD Palę teraz jeden papieros na raty przez dwa dni.

Szczerze to wolę unikać takich rzeczy i ćwiczyć siłę woli.


@k_a_h_l_u_a: racja. Ale nikotyna uzależnia więc wiesz. Jeśli można się wspomóc czemu nie. Ja po prostu ostrzegam przed zbyt dużą ilością nikotyny w NZT.

U mnie występują jakieś stany odrealnienia czasami, za dużo
@Bruteno1: dłużej się je spala w teorii, krótsze szybciej spalisz, szybciej kupisz nową paczkę + aspekty wizualne robią różnicę - nie każdy chciałby iść, czy siedziec z fajkiem dłuższym niż czasem środkowy palec (jednak krótkie czy cienki, wygląda dobrze powiedzmy dla otoczenia) oraz setki odrazu kojarzą się z żulami, którzy kiedyś je palili, bo więcej i więcej się napalisz i mają taką łatkę po dzisiaj
@Bruteno1: bo wartość wyprodukowania krótkich i długich jest podobna a z 70% (dane zmyślone ale coś około tego) to podatki (akcyza + vat) przez co kosztują często tyle samo, żadna strata dla koncerny tytoniowego a możliwość trafienia do większej liczby odbiorców ogromna
@BrokenWings: Trzymaj tam. Tu nie chodzi o tabsy czy inne, ale o głowę. Sam, wielokrotnie rzucałem w stylu "palę ostatniego i więcej nie kupuję". Nigdy się nie udało. Kończyło się przeważnie "co, ja sobie nie kupię?". Kiedyś rzuciłem, mając jeszcze 5 paczek w zapasie. Leżą już w szufladzie 7 lat, coś w rodzaju swoistej gwarancji że, wszystko zależy ode mnie.
@BrokenWings: Trzymaj tam. Tu nie chodzi o tabsy czy inne, ale o głowę. Sam, wielokrotnie rzucałem w stylu "palę ostatniego i więcej nie kupuję". Nigdy się nie udało. Kończyło się przeważnie "co, ja sobie nie kupię?". Kiedyś rzuciłem, mając jeszcze 5 paczek w zapasie. Leżą już w szufladzie 7 lat, coś w rodzaju swoistej gwarancji że, wszystko zależy ode mnie.

Dzięki ja też rzucam sam od siebie kiedyś też rzuciłem i
Minął ponad miesiąc bez alko i prawie miesiąc bez fajek/e-fajki. W międzyczasie przeżyłem dwa testy, urodziny i krótki wyjazd wakacyjny. Jest w pytę. Największy szok mam z paleniem. 10 lat jarania za mną. Fajki - paczka dziennie, vaping - 10/15ml liquidu dziennie i po prawie 4 tygodniach zero ssania, jakbym nie palił już z rok. Co więcej, dym papierosowy zaczął niemiłosiernie śmierdzieć ( somsiady na balkonach ).

Największy plus:
- jako osoba
Pobierz o.....k - Minął ponad miesiąc bez alko i prawie miesiąc bez fajek/e-fajki. W międzycz...
źródło: comment_1656621779XxAHLXybRBBzUqBLZMa7S4.jpg