Nie rozumiem palaczy. Narzekają na zimno i otwarte okno. Wystarczyłoby nie palić w domu, to by nie było problemu, że zmarzł. Palacze najgorszy typ człowieka. Nic do tych wypalonych mózgów nie dociera, nie rozumieją, że komuś może przeszkadzać, jak śmierdzi w domu od tych ćmików. Na końcu zwyzywają człowieka od najgorszych, bo chce świeżego powietrza. Dziadostwo...

#gorzkiezale #palenie #palaczetopodludzie #bekazpodludzi
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ArnoldZboczek: Nie wyobrażam sobie palić, a jeszcze wchodzić do takiego zamkniętego pomieszczenia. Raz w życiu poszedłem z kolegami do palarni (by nie siedzieć sam), byłem tam maks kilka minut, a następnego dnia ciuchy mi tak capiły fajkami jakbym spał w popielniczce.
  • Odpowiedz
Moja siostra właśnie musi wystawić na sprzedaż świeżo wyremontowane mieszkanie, bo sąsiedzi z dołu dzień w dzień przypominają, że żyjemy w PRL-u – non stop smród fajek, który lezie wentylacją i przez balkon, jakby mieli wewnętrzne zawody w podtruwaniu sąsiadów. Ja też to mam u siebie – śmierdzi jak w popielniczce na dworcu w latach 90. I z tego co widzę na tagu – większość ludzi ma identycznie. Czemu to jeszcze nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 2
@biauekWladcaJajek to ma pet do rzeczy, że taka była przyczyna pożaru obydwu przypadkach. I tym bardziej ma to do rzeczy, że pomimo tych zdarzeń, dalej znajdują się idioci, którzy wyrzucają pety przez balkon. I potem znajdują się geniusze, którzy jeszcze próbują stosować whataboutism.
  • Odpowiedz
ja. Jeszcze nigdy nie widziałem by po zwróceniu uwagi ktoś wyrzucił tego peta do kubła na śmieci nawet gdy ma ten kubeł metr od siebie.


@lycaon_pictus: Ja parę razy zwróciłem uwagę. Wielkie pikachu face, że jak położysz peta na daszku kosza to on potem spada obok kosza, a nie wpada do środka tylko leży sterat wokół. "Ale to żeby się nie zapaliło." To go kuźwa zgaś.
  • Odpowiedz
@lycaon_pictus: też nie kumam, w robocie mamy wydzielone strefy dla palaczy z koszami na smieci a i tak syf wokół panuje. Mało tego, palacze śmierdzą i to czuć, ich ciuchy, mieszkania, auta. Mogą być spoko ludzmi na codzień ale przez ten "aromat" to ciężko z nimi pogadać w zamkniętym pomieszczeniu.
  • Odpowiedz