Jestem sfrustrowany. Siedzę w #nofapchallenge od dobrych dwóch lat, cały czas nie będąc w stanie dojść do tej magicznej granicy 90 dni. Pisząc to czuję się z deka podle. Nie wiem co z tym zrobić, a nie jest ze mną dobrze.

Przed nofapchallenge fapałem z średnio 3-4 razy dziennie głównie leżąc w łóżku z kompem całymi dniami oglądając porno i zawalając uczelnię. Jak zacząłem się powstrzymywać, to było mega, z resztą każdy
Piszę jako zielonka, bo znajomi obserwują moje konto i wstyd trochę. Wszystko wiem jak to na mnie działa, bo doświadczyłem tego w praktyce, a mięczak przy pierwszym razie i kolejnych paru potrafi człowieka wprowadzić w depresję. Mimo to staram się skończyć od nie wiem jakiego czasu, a przyjdzie sekunda i jestem jak zaślepiony dopiero się ogarniam z amoku po fakcie. Zaczynam ostatnią i ostateczną walkę. Wspierajcie mnie ludzie, tak jak ja wspieram
Jeśli myśleliście, że #!$%@?łem już po jednym dniu, to takiego wała jak Polska cała. Na razie się trzymam, choć było ciężko. Sama chcica może nie aż tak duża, aczkolwiek na pewno odczuwalna. Przypadkowe różowe paski spotkane na ulicy czy w komunikacji miejskiej, które miałyby kiedyś w mojej klasyfikacji 6/10 dostają o punkcik więcej, i tak samo z 7/10 skaczącymi na pozycje 8/10, etc.
Wyszedłem z kumplami na piwo i podłączyliśmy się do
Ok mam niestety kolejną sprawę odnośnie #nofapchallenge
Jest u mnie dopiero 13 dzień i z obsesyjnego walenia do pornoli zastosowałem "zimnego indora"
Przez pierwsze 11 dni bonery były nieznośne i częste bo przypominał mi się seks z była dziewczyną czy sceny z porno. Poza tym wspominałem że pojawiło się wiele korzyści, więc nie będę się powtarzał. Zająłem się e końcu swoim życiem bez fapowania ale z nową energia.
Ale z drugiej strony
Pochwalę się, że dzisiaj po raz pierwszy od co najmniej pół roku byłem przez około godzinę (i późnię parę razy w krótszych odcinkach) w pełni skoncentrowany na tym, co robię i nie zmarnowałem po raz kolejny dnia :) Piszę pracę magisterską, wprawdzie po czasie (prawie 2 lata), ale w końcu jest jakiś postęp i pierwszy raz od dłuższego czasu jestem naprawdę zadowolony z siebie. W sumie pomogło mi to: My Thoughts On
@mojaksywka: Dzieki za artykuł o obniżaniu standardów, pomaga ruszyć dupe i działać mimo wszystko.

Osobiście polecam materiał z youtube:

"Akceptacja i właściwe działanie"

Nie wrzucę linka bo mi niewygodnie przez tel
chwalisz sie osiągnieciem na portalu ze śmiesznymi obrazkami i oczekujesz uznania jak w kościele.

@takelbery: Polecam Ci poczytać na czym polegają grupy samopomocowe w walce z uzależnieniami behawioralnymi. Na spotkaniu AA też komuś powiesz, że się chwali że nie pił miesiąc i oczekuje uznania jak w kościele?

Następnym razem możesz też jeszcze otagować, że kompletnie nie wiesz o co chodzi i nie chcesz wiedzieć.