ten chlorprothixen to oszustwo, tylko zamula, daje zmulenie umyslu i ciala, gdyby nie to to ok ale 90% efektu to spowolnienie dzialaa mozgu i ciala, wszystko z rak wypada i zero zdolnosci manualnyh, no i usypia mocno, to po raz kolejny czeka mnie wycieczka do psychiatry po lek ktory dziala, a mam juz kolekcje 10 roznych lekow ktore mialy pomoc, zycie jest super
#leki #depresja #nerwica
miaudoczka - ten chlorprothixen to oszustwo, tylko zamula, daje zmulenie umyslu i cia...

źródło: comment_0kUQog5GOg4LljGc6qwHWBC5jUczYF9i.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#protip dla #nerwica #depresja

Sprawdźcie jak wygląda u was kwestia bezdechu sennego. Miałem pewne podejrzenia ale dopiero 3 dni temu zacząłem działać. Kupiłem sobie motylki na nos i sprej do nosa. Przed pójściem spac- wciągam do każdej dziurki. Czekam aż mi się nos oczyści i zakładam motylki. Dawno nie budziłem się wyspany i rześki. W dzień nie chce mi się spać. Mam wreszcie energię. Nie mecze
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@szuleer
@tomekanonim345 coś takiego. Nakładasz motylek na nos (przyklejasz go) i on Ci rozszerza "chrapy"
@onionspirit to była metoda całkowicie amatorska. Ustawiłem sleepdroid z nagrywaniem dźwięku.
Dane które zebrałem z nocy były takie że chrapalem. Parę razy wstawałem. Wiercilem się. Plus wszelkie objawy które miałem odpowiadały temu czemuś. Wcześniej też wiele razy budziłem się w nocy z wrażeniem jakbym się dusił i walącym sercem... Albo bezdech albo totalne zapchanie
H.....r - @szuleer 
@tomekanonim345 coś takiego. Nakładasz motylek na nos (przyklejas...

źródło: comment_b26PFaOAbmyeICtqm1dGpebkugcsNZBx.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Choruję od pewnego czasu na łysienie plackowate (nie posiadam brwi oraz rzęs) oraz nerwicę natręctw, nasilającą u mnie długotrwały stres, hipochondrię chorobową wraz z chorobliwą sentymentalnością. Poszukuję różnych możliwości zysku środków finansowych na zaspokojenie własnych potrzeb, co jest utrudnione moim wiekiem wynoszącym piętnaście lat, co uniemożliwia mi pod względem prawnym podjęciem pracy. Myśląc o tym, wpadłem na pewien niekonwencjonalny sposób zarobku związany z informatyką.
Dlaczego informatyka? - od pewnego czasu jestem niezwykle
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki z #psychologia #psychiatria #nerwica, mam nerwicę, od ponad miesiąca biorę SSRI - pomaga. Jednak lek mi się skończył, a lekarz musiał wziąć wolne i dopiero za tydzień może mi wystawić kolejną receptę. Czy rejestrować się do jakiegokolwiek innego, żeby szybciej wziąć lek i nie robić przerwy, czy taka przerwa tygodniowa nie powinna zaszkodzić?

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki i mirabelki, piszę do was, bo potrzebuję pomocy wraz z moim #rozowypasek . Raczej tutaj bardziej pytanie będzie skierowane do osób z tagu #nerwica i #depresja .
Ogólnie cała historia zaczęła się z +- pół roku temu, gdy różowy zaczynał mieć ataki paniki. Traciła jakby świadomość, nie wiedziała co się dzieje dookoła, czuła przeraźliwy strach, co jakiś czas telepała się ze strachu i
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:

Mój różowy właśnie nie chce iść do psychiatry, nie chce się faszerować lekami, bo mówi, że po nich będzie czuła się ogłupiona i strasznie po nich przytyje.


Czyli jest mądrzejsza od lekarza... spróbuj ją przekonać do wizyty u psychiatry, to lekarz jak każdy inny (psycholog nie jest lekarzem!), fachowo oceni jej objawy, zbierze wywiad i doradzi. Bardzo prawdopodobne, że przepisze leki, ale one mogą pomóc i w cale nie
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: gdyby to była każda inna choroba to co byście robili? Pewnie jeździli od lekarza do lekarza, aż znajdziecie tego, który zdiagnozuje i pomoże, a nie uznali, że "e tam, no boli jak nie wiem, ale w sumie to można się przyzwyczaić, a w ogóle to mi jeszcze dadzą jakieś leki i co wtedy". Marsz do psychiatry.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam #nerwice i ważny egzamin w moim życiu bo w piątek zdaje na prawko. Do Worda mam 100 km, a egzamin o 8:00, wiec bede musiał wstać o 6:00 i na niego jechać. Nie boje sie egzaminu, ale nerwicy. Już teraz czuje że mięśnie są napięte, że jestem pobudzony, a serce wali jak młot i zaraz chyba zejde na zawał. Boje sie tego że dostane silnego ataku
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie udawaj wielkiego gieroja, bo każdy się boi egzaminu. Spróbuj to zaakceptować, że po prostu boisz się i stresujesz tym czy zdasz, a dodatkowo masz nerwicę i boisz się czy ogarniesz wszystko. Najważniejsze to nazwać na głos to czego się boisz i komuś o tym powiedzieć. Pogadaj może z ludźmi w poczekalni przed egzaminem, jak na głos powiesz, że jesteś obsrany to będzie lepiej. Serio.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@itzDramo: tak

@Blaskun: xD

@MieszkoPierszy: "psychiatra. hormony też zbada albo skieruje dalej." widać, że nie korzystałes z ich usług xD niestety ale to tak nie wygląda, jedyna możliwość to iść prywatnie sobie zbadać wybrane rzeczy (około 300zl) a potem jeszcze trafić na ogarniętego ednokrynologa - to może być jeszcze bardziej skomplikowane. Trochę już mam doświadczenia ze służba zdrowia i niestety jest ciężko o eksperta czy to
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć wszystkim :) piszę do Was z pewnym pytaniem/prośbą o pomoc.
Prawdopodobnie mam nerwicę, zaczęło się od choroby i tak się ciągnie. Ciągle się boję i myślę że może długo nie pożyje, że będzie gorzej, że będzie źle.
Ma się to nijak do tego co mówią lekarze. Dla nich miałem "problem" ale wyszedłem z niego z najmniejszym możliwym skutkiem więc jestem zdrowy.

Nie mogę sobie tego jednak poukładać w głowie, co
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @Hydrogencarbonat: dziękuję :) sprawdzę i poczytam Twoje wpisy, zdrówka!

@justnan: staram się to wszystko wyeliminować i wrócić do dawnego stanu. Chodzę do psychologa, idę do psychiatry oraz robię wszystko co mogę żeby uspokoić sytuację która to wywołała (w tym tygodniu umówiona wizyta u kardiologa u którego się leczę + dodatkowa wizyta u innego kardiologa coby potwierdzić wszystko), nie uciekam w piwko, nie uciekam w prochy. Czytam
  • Odpowiedz
Ja polecam książki takie, które wydają mi się sensowne a nie jakieś p---------e: idź pobiegaj, możesz wszystko itp, itd:
- książka ogólnie o nerwicach i leczeniu: Psychopatologie nerwic - kępiński (psychiatra) Książak stara ale można ogólnie poznać wroga
- technika uwalniania - hawkinsa - ciekawe podejście do uwalniania emocji i uczuć które gromadzone powodują nerwice

Polecam

@AnonimoweMirkoWyznania:
  • Odpowiedz