Czy ktoś z Was jechał 'autostradą bursztynową' gdzieś w okolicach Gliwic, Piekar Śląskich? Ja dzisiaj przeżyłem szok. Raz, że coś takiego istnieje, a dwa, że jest dopuszczone do ruchu.
Wracałem z trasy, pojechałem na Katowice, zamiast standardowo na Łódź i w pewnym momencie doznałem szoku. Bus odbijał się od drogi jak piłeczka pinpongowa od stołu.
Wyczytałem, że w 2025 roku mają to remontować, ale i tak nie wierzę, jak mógł powstać taki
Wracałem z trasy, pojechałem na Katowice, zamiast standardowo na Łódź i w pewnym momencie doznałem szoku. Bus odbijał się od drogi jak piłeczka pinpongowa od stołu.
Wyczytałem, że w 2025 roku mają to remontować, ale i tak nie wierzę, jak mógł powstać taki

Ojciec umarł w 2016 roku, razem z mamą odrzuciliśmy po nim spadek. Mama zmarła w 2020 roku, spadek po niej przyjąłem.
W maju 1991 mama aktem darowizny otrzymała od babci mieszkanie spółdzielcze własnościowe. W czerwcu 1991 społdzielnia wystawiła świstek papieru o nazwie ''przydział lokalu mieszkalnego'' i tutaj pojawia się problem, bo napisane tam jest, że ''przydziela lokal o numerze 35 mamie i ojcu''. Niżej każdy z domowników
W darowiźnie jest mowa tylko o mamie. Czy jeśli wziąłbym ze sobą wszystkie dokumenty potrzebne do założenia ksiegi wieczystej i we wniosku wspomniał o błędzie na ,,przydziale'', to ma to szanse powodzenia? Wezmą wszystkie papiery, przeanalizują je i wydadzą księgę wieczystą czy muszę założyć ,,normalną'' sprawę w sądzie?
Najlepiej byłoby dogadać się ze spółdzielnią, żeby po prostu poprawili bląd i wydali nowe zaświadczenie, ale tu