Historia zna sporo przypadków, gdzie grzyby przez lata uchodziły za jadalne (albo „tylko trochę szkodliwe”), aż dopiero nowoczesna toksykologia i obserwacje długofalowych skutków pokazały, że robiły poważne szkody w organizmie.
Kilka przykładów:
- Gołąbek wymiotny (Russula emetica) – dawniej w niektórych regionach uważany za „jadalny po ugotowaniu”, dziś klasyfikowany jako trujący, bo powoduje silne wymioty i bóle brzucha.
- Krowiak podwinięty (Paxillus involutus) – przez dziesięciolecia uznawany w Polsce za dobry























![Pojawiająca się świadomość introspekcyjna w dużych modelach językowych [EN]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/db1a6e6a02198084a4a2b308a136ff5aac78c29f84a48ea714133f613253fad7,w220h142.png)


Uczyłem się niemieckiego 6 lat w swoim życiu, aczkolwiek nie przykładałem się do tego. Jak kończyłem swoją przygodę z niemieckim to myślę, że byłem na takim poziomie B1. Tylko, że to było 6 lat temu i od tego czasu nie używałem w ogóle języka no i coś tam niby kumam i kojarze, coś potrafie powiedzieć, coś zrozumiem co mi ktoś powie ale do komunikatywności to bardzo daleko jest. Chciałem się
@RenoJackson: Od B1 do C1 w 18 miesięcy, to będzie powiedzmy 400-500 godzin nauki. Czyli jakąś godzinę każdego dnia. Czyli potrzebujesz intensywnego kursu bez przerw. Wątpię czy taki łatwo znajdziesz, ale możesz zacząć szukać tutaj: https://www.goethe.de/ins/pl/pl/spr/kur.html (mają też kursy online). Najszybciej? Przeprowadź się do Niemiec i zapisz na kurs częściowo refundowany przez państwo https://verwaltung.bund.de/leistungsverzeichnis/de/leistung/99011031080000