Śnieżny cierń. W Legendarium Tolkiena pojawiają się niekiedy fikcyjne rośliny, których wygląd lub właściwości zostały częściowo zainspirowane rzeczywistymi. Jedną z takich roślin jest aeglos, którego nazwa oznacza „śnieżny cierń”. Aeglos miał być wysoko rosnącą, ciernistą rośliną przypominającą kolcolist (Ulex), jednak dorastającą do większych rozmiarów, a jego słodko pachnące kwiaty miały być śnieżnobiałe zamiast żółtych. Jest wspomniany między innymi przy okazji opisu góry Amon Rûdh w Dzieciach Húrina.

Aeglos
Apaturia - Śnieżny cierń. W Legendarium Tolkiena pojawiają się niekiedy fikcyjne rośl...

źródło: Gorse_flower

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@_Alessandro_: jesteśmy kolonią dla zachodniego kapitału, poza tym Polacy sami nie chcieli używac polskich portali tylko uciekli na te zachodnie. Tak upadła nasza klasa oraz grono czy gadu-gadu (ok te istnieje, ale nie jestr juz tym czym bylo)
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense) dostarcza dużo nektaru i pyłku - jednak nie każdy owad potrafi się do niego dobrać. Kwiaty koniczyny są zaopatrzone w długie rurki, przez co do nektaru są w stanie dosięgnąć jedynie owady o odpowiednio długich aparatach gębowych, przede wszystkim trzmiele.

Pszczoły z reguły ignorują koniczynę, jednak jeśli w okolicy nie mają dostępu do lepszych kwiatów i do tego nie mają zbyt dużej konkurencji ze strony trzmieli, potrafią
Apaturia - Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense) dostarcza dużo nektaru i pyłku - jed...

źródło: Trzmiel

Pobierz
Apaturia - Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense) dostarcza dużo nektaru i pyłku - jed...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Koty pojawiły się w Polsce razem z pierwszymi osadnikami, ale przez wieki ich liczba była naturalnie kontrolowana – potrzebne do tępienia gryzoni, ale jeśli zaczynały się mnożyć poza kontrolą, ludzie nie mieli skrupułów, by ograniczyć ich populację. Dzikie koty nie stanowiły wtedy problemu, bo regulowała je natura, głód i człowiek.

Dziś sytuacja wygląda inaczej. Dzikie, niesterylizowane koty rozmnażają się w zastraszającym tempie, bo ludzie zamiast myśleć o konsekwencjach, karmią je bez żadnej
pranko_csv - Koty pojawiły się w Polsce razem z pierwszymi osadnikami, ale przez wiek...

źródło: temp_file171146677824071612

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach