#anonimowemirkowyznania
W sumie to nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale jakiś miesiąc temu rozstałem się z dziewczyną z którą byłem ponad rok.

Była franca naprawdę ładna. W skali spokojnie 8-9. Przez rok pracowała jako fotomodelka z większymi, lub mniejszymi sukcesami. Szczerze mówiąc w ciągu tego czasu było tylko parę momentów, gdzie mógłbym powiedzieć, że coś do niej czułem. Sam w sumie mam zajebisty problem z okazywaniem uczuć, jak i w
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Od niepamiętnych czasów walcze z depresją i lękami społecznymi, regularnie biorę leki, mam nieco inne spojrzenie na świat. Po długich przemyśleniach doszedłem do wniosku, co w życiu stawia mi największe kłody, od zawsze byłem typem człowieka, który odpowiada na pytania, pomaga, gdy ktoś poprosi o pomoc, jednak nigdy nie wychylałem się z tłumu, nie potrzebowałem dodawania czegoś od siebie w grupowych rozmowach, całe życie jako szara mysz. Doszedłem też
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No dobra, czas na mnie. Wczoraj odebrałam pakę przed wyjściem dosłownie chwile wiec spóźniłam się ale musiałam ja obejrzeć.
Ja jestem zachwycona. @MagicznyKarolek wybrał wspaniałe rzeczy dla mnie <3 wszystko mi się podoba. W ogóle cała otoczka nawet tego prezentu jest wspaniała… to co rozbawiło mnie w liście i myśle ze mogę napisać, to to ze ja kocham Marilyn monroe i ciężko mi coś z nią kupić do czytania, bo znam
girlsjustwannahavefun - No dobra, czas na mnie. Wczoraj odebrałam pakę przed wyjściem...

źródło: comment_1671359552RBLsgv2ZTBMHQWNw0GXDwk.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Więc mówisz że twoja szara myszka Monika, z którą wziąłeś ślub po roku znajomości w okolicach 30stki nie jest drapieżna w łóżku i ma małe libido?
Puszek uważa inaczej...
#dogpill #blackpill #dickpill #zwiazki #milosc #pies #zwierzaczki #k-------e #takaprawda #gownowpis #logikarozowychpaskow
itsoverforme32445 - Więc mówisz że twoja szara myszka Monika, z którą wziąłeś ślub po...

źródło: comment_1671193836H7OQ6PSNuvv4qJTw1Zcn2G.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Znalezienie jakiejkolwiek dziewczyny (28 lvl here) to dla mnie prawdopodobieństwo jak wygranie w totka, czyli coś prawie że niemożliwego, jakaś abstrakcja totalna. Różowe w pracy się dziwią jakim cudem nie mogę nikogo znaleźć, "przecież to nie jest trudne", "może źle szukam", "coś źle robię". I co ja mam powiedzieć? Chciałbym znaleźć, mam taką potrzebę i próbuje ale nic (PS. jak nie próbuje to też nic). Od dawna poróbuje na
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Znalezienie jakiejkolwiek dziewczyn...

źródło: comment_1671190665cCmi9hFCHCqeWdwkWmIyya.jpg

Pobierz
  • 60
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

SilnaKrowa:

Różowe w pracy się dziwią jakim cudem nie mogę nikogo znaleźć


No tak, bo one wystarczy, że wyjdą na ulicę, do klubu wejdą na tindera i już mają rzeszę spermiarzy do wyboru do koloru (do koloru co raz częściej). Syty głodnego nie zrozumie. Gadanie z różowymi na ten temat to jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
  • Odpowiedz
"Na apkach randkowych siedzą tylko zdegenerowane laski, wyjdź do ludzi"


@AnonimoweMirkoWyznania: Trochę w tonie "Tinder to nie rzeczywistość/prawdziwe życie". Szkoda tylko, że laski, które codziennie mijasz na ulicy/z którymi pracujesz itd. to użytkowniczki tego tindera i innych. Prawda jest taka, że dzisiaj jak nie jesteś przystojny to ani na żywo ani przez internet nikogo nie poznasz. Zagadywanie w realu to no-no i cringe. Co innego jakby to byla dziewczyna ze
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki i może Mirabelki, podpowiedzcie coś proszę. Pierwsza relacja zakończona nie z mojej winy/inicjatywy. Mija drugi miesiąc. Ciągle jestem chyba zakochany po uszy i czuję się jak śmieć wiedząc, że ona wolała odejść do innego. Mimo, że zerwaliśmy kontakt to ze względu na wspólne środowisko zmuszony jestem i będę przynajmniej czasami się z nią widywać (zapewne z nowym fagasem).

Nie potrafię nawet myśleć o innych dziewczynach. Nie pomaga fakt, że
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pojawiają mi się w głowie toksyczne myśli, których sam się wstydzę


@AnonimoweMirkoWyznania: Przestań się ich wstydzić i nazywać toksycznymi. Pozwól sobie pomyśleć, i tak nikt się nie dowie, co sobie pomyślałeś, więc wstydzisz się siebie przed samym sobą, pomimo że siebie znasz i teoretycznie powinieneś wiedzieć co myślisz.
  • Odpowiedz
AzjatyckaKrowa: W bravo girl przeczytalam kiedys, ze należy pomyśleć sobie jak Twoj ex robi kupe xDDd

Nie pomogło.

Natomiast na terapii uslyszalam by usiasc z zegarkiem w reku godzine, kartka i papierem i spisac wszystkie sytuacje w których ta osoba zrobila nam przykrosc. Spisac dokladnie, nie tylko pozwolic myslom przepłynąć, ale spisac co do slowa np. "kiedy moj pies byl chory, nie chcial pojechac ze mna do weterynarza bo powiedzial ze go smuci
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Kolega kiedyś zakochał się w nauczycielce, nie wiem czy to miłość czy ma "chory łeb" ale zakochał się na poważnie... Po zakończeniu nauki wyznał jej miłość, oczywiście skończyło się tak jak myślałem czyli bez wzajemności i w dodatku chyba wzięła go za jakiegoś p----a. Było to kilkanaście lat temu. Później męczył się z tym strasznie, co jakiś czas przeżywając to zdarzenie, albo na nią wpadł przypadkiem w autobusie... i
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Miałem żonę i jestem po rozwodzie, a moja dziewczyna z którą planuję ślub o tym nie wie. Ale do rzeczy, kilka lat temu się rozwiodłem, związek małżeński został zawarty w Kościele Ewangelicko-Augsburskim, a więc w kościele Luterańskim. Moja była żona była tego wyznania, a mi było jedno czy będzie to ślub cywilny czy kościelny, jestem ateistą o czym poinformowałem pastora od razu, on zaś nie zgłaszał obiekcji, a tym
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, czy dobrze zrobiłem?

Idę sobie z dziewczyną na spacer i raptem, cytuję "dla żartu" rzuciła we mnie śnieżką, no to ją wziąłem i zrzuciłem z mostu do rzeki (niski most, nic jej się nie stało, tylko lekko połamana). Mam wpojone, że kobieta musi się słuchać i nie może kpić z mężczyzny, no ale teraz mam wątpliwości... jeżeli to naprawdę był żart?

Powoli mam dość tej sytuacji... nie tak ją wychowałem, ale
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam radę dla #niebieskiepaski: jeżeli kobieta mówi, że "brakuje jej tu jeszcze jednej szafki", to rozwiązaniem tego problemu NIE jest kupno szafki. Kobieta ma we krwi, że szafka musi być pełna. Nieważne, czy chodzi o jedzenie, ubrania czy "szpargały". Pełna szafka daje kobiecie poczucie bezpieczeństwa. Kobieta jest w stanie zapełnić KAŻDĄ PRZESTRZEŃ, nie zostawiając w niej 1 cm sześciennego powietrza.

Jeżeli otrzymujecie zgłoszenie, że "szafka jest pełna" i "już
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach