Mój kuzyn i jego chłopak podrzucili mi ich 5-o letnią, adoptowaną latorośl. Po całym dniu tłumaczenia dzieciakowi, że jego dwóch ojców jest chorych psychicznie, zwierzyłem się młodej.
Nie mówiłem jej "rodzicom", ale młoda powinna uciec do meksyku, bo bliżej to hóia da.
Powiedziała mi żebym nie był na nią zły, że nie chciała być wychowywana i że się postara to naprawić.
Przed chwilą dzwoni chłopak kuzyna :D :D :D :D :D. Czy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach