#ksiazki #studia #motywacja #depresja #rozwojosobisty #wychodzimyzprzegrywu #matematyka

Po 3 latach walki z depresją w końcu zdecydowałem się wrócić do swojej pasji, jaką przed chorobą była matematyka. Moja wiedza jest na etapie liceum. Pytanie: z jakich książek/podręczników korzystacie do nauki matematyki na pierwszym roku studiów matematycznych? Ewentualnie jakieś inne ciekawe publikacje które rozpalą żądzę wiedzy :)
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@infectum:
Rachunek różniczkowy i całkowy - G.M. Fichtenholz - Jeżeli potrzebujesz dokładnie opisanych działów analizy matematycznej z dużą dozą ,,ciągłego" tekstu pomiędzy twierdzeniami i definicjami. Ogólnie - cegła. Choć czyta się miło.

Podstawy analizy matematycznej - Walter Rudin - Jeżeli chcesz czegoś bardziej przystępnego i lżejszego. Również pozycja bogata w komentarze od autora. Ogólnie - klasyk.

Elementy matematyki wyższej - Ryszard Nowakowski - najlżejsza pozycja, aczkolwiek nie pamiętam dokładnie ile w niej jest tej interesującej
  • Odpowiedz
@infectum: co do zadań i olimpiady to nie pomogę, ale pewnie na forum matematyka.pl znajdziesz pomoc. Na pierwszym semestrze matematyki masz głównie wstęp do matematyki, algebrę liniową i analizę matematyczną, czyli:
-z analizy to oprócz biblii fichtenholza, możesz sobie przerobić bardziej zwięzły Rachunek różniczkowy i całkowy Kuratowskiego,
-z wstępu do matematyki to masz podręcznik Guzickiego plus zbiór zadań lub Kraszewskiego(też są zadania plus rozwiązania dla nich, duży plus do samodzielnej
  • Odpowiedz
@dexterpol: nie wiem gdzie żyjesz, ale w mojej okolicy jest taka zrewitalizowana miejscówka z wiatami,grillami, nad woda. I w tych domkach w sezonie podstarzałe ciotki wychodzą na żer, takie ryczące czterdziestki zerwane ze smyczy.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Niby rozwiązanie oczywiste, ale ja tego nie kupuje.

Czy ktoś ma pomysł jak to rozwiązać inaczej? Może bez algebry? Co to jest naprawdę liczba 0.9999....
W ogóle, w punkcie wejścia mówimy sobie że x=4.9999...
A potem wychodzi że jednak 0.5.

Zupełnie
pyroxar - Niby rozwiązanie oczywiste, ale ja tego nie kupuje. 

Czy ktoś ma pomysł ja...

źródło: comment_1663532952unMavC1NMA9zc20ZEfH7Py.jpg

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Jaką rolę ma intuicja w poznaniu matematyki.

Ilekroć czytam książki matematyczne mam wrażenie że one pomijają coś, jakby co drugie słowo. Sam fakt w podręcznikach i książkach formalnych, że używa się określeń: "należy zauważyć", "można zauważyć" itp.

Jaka jest relacja między intuicją i formalizmem i czy brak nadprzyrodzonej intuicyji matematycznej skreśla taką osobę w nauce #matematyka ?

Ostatni
pyroxar - Jaką rolę ma intuicja w poznaniu matematyki.

Ilekroć czytam książki matema...

źródło: comment_1663451516RaaxRBEwdblGZbdnQcf5Q9.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pyroxar: ogólnie przekazywanie informacji zależy od tego zjawiska "nadawania na wspólnej fali". Jak człowiek z człowiekiem nadaje na tej samej fali ro będzie im się super gadało pisało i podobne rzeczy będą lubić. Podobne jest to trochę do kodowania strony HTML czyli u nas polski jest utf-8. Jak odbiorca nadaje w innym kodowaniu to szansa że informacja w pełni dotrze do odbiorcy jest.. no średnio albo i gorzej. Książki tak
  • Odpowiedz
Ilekroć czytam książki matematyczne mam wrażenie że one pomijają coś, jakby co drugie słowo.


@pyroxar: no bo pomijają. Zakładają jakieś intuicje czytelnika, choćby podstawowe, typu, że 2+2=4. Bardzo nie lubiłem wykładów na studiach, gdzie profesorowie "machali rękami", odwołując się do swoich intuicji. Ja nie byłem na ich poziomach abstrakcji, więc nie dosyć, że nic nie rozumiałem, to jeszcze nie mogłem odwołać się do jakichś notatek. Wolałem wykłady, w których profesorowie
  • Odpowiedz
Z cyklu głupie pytania - jestem 100% analogowy. Robię notatki na papierze, podobnie rozwiązuje zadania. Artykuły naukowe też wolę czytać wydrukowane. Problem polega na tym, że po jakimś czasie uzbierałem niezłą górkę papierów. Znaleźć coś w tym to czasem nie lada wyzwanie. Pomijam już fakt, że średnio chcę mi się wozić to wszystko ze sobą.
Dlatego myślę o tym, żeby kupić iPada Air. Na pewno będzie zajmował mniej miejsca. Będę go mógł
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@groman43: pewnie, notowanie na iPadzie to bajka, polecam w tym celu GoodNotes - co prawda jest płatna, ale niedroga i bardzo praktyczna, można tworzyć foldery, okładki, wybrać wygląd kartek (kolor, linia/kratka, marginesy itp.). Do rysowania Procreate oczywiście i tutaj już koniecznie Apple Pencil, więc możesz się zastanowić od razu nad jego kupnem.
  • Odpowiedz
  • 0
Czołem mirki i mirabelki,
ktoś jest w stanie polecić jakąś książkę czy inne tego typu źródła do nauki słownictwa #matematyka po #angielski? Nie chodzi mi o pozycje matematyczne po angielsku, tylko coś na zasadzie fiszek/słownika, etc.

#kiciochpyta
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@El_On: Żeby zrozumieć angielskie słówka trzeba umieścić je w kontekście. jesli chdozi o podstawową matmę napewno są gotowe talii fiszek do anki. Jeśli chodzi o bardziej zaawansowane to polecam encyklopedie matematyki. To są takie zbiory pojęć jak w encyklopedi z krótkim i treściwym objaśnieniem(Ofc matematycznyc, wiec troche jak błądzenie po wikipedii but still ok)
  • Odpowiedz