via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Pytanie od kolegi, bo ja nie mam tyle kasy, żeby mieć nowy dom xD

Jest małżeństwo, mają wspólnotę majątkowa, wybudowali się kilka lat temu, oczywiście kredyt na budowę.
On dostał teraz darowiznę od własnej rodziny. I zastanawia się czy nadplacać kredyt ta kwotą czy kupić nieruchomość (tylko na siebie).
Pytanie brzmi, czy nadpłata kredytu z pieniędzy z darowizny wejdzie we wspólnotę majątkowa? Czy w razie rozwodu może się spodziewać, że dostanie zwrot
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

XD

@Jakub_Olkiewicz - U mnie prezesem ds. mojego życia jest moja małżonka. Ja nawet nie jestem wiceprezesem. Jestem takim asystentem i to z trzeciego szeregu.

Leszek Milewski: - Faktycznie. Jeśli moje życie byłoby klubem, to ja byłbym takim kierownikiem, który jest od zawsze i tak ciężko go wyrzucić. Jest tu od zawsze i niech se będzie. Wiceprezes to już byłoby wysoko jeśli chodzi o odpowiedzialność za moje życie. Tak to nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 9
@thority dla samego opowiadania było warto. Jestem ciekaw czy Leszek serio by Kubie nie przerwał. W sumie znając Jego stoicki spokój, to pewnie tak :D
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: bo zanim małżeństwo zaczęło być rozumiane tak jak współcześnie, to była to instytucja mająca na celu ochronę majątku rodzinnego. Dlatego bywało tak, że obie rodziny robiły wszystko, żeby małżeństwo trwało. Innymi słowy była presja społeczna. Ponadto nie była tak rozpowszechniona antykoncepcja, więc kobieta mogła zostać samotną matką, co dawniej skazywało ją i dziecko na życie na marginesie społecznym. Nie było tak łatwo o alimenty jak współcześnie. Bo jak przykładowo
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ślub cywilny, a błogosławieństwo rodziców/dziadków? Jak to u Was wyglądało, jakie znacie przykłady z życia?
Czy zamiast błogosławieństwa, w takiej sytuacji robi się jakiś inny laicki obrządek? Czy całkowicie się pomija spotkanie z rodzicami w domu przed ślubem?
#wesele #slub #malzenstwo

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy jest tu jakiś Mirek, który ma kilka żon (np. jest mormonem albo muzułmaninem)? Jeśli tak, jakie to uczucie - i o jakich mało znanych aspektach takiego układu warto wspomnieć?

#pytanie #slub #malzenstwo #islam #muzulmanie #arabowie #bliskiwschod #poligamia #mormonizm

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Czy jest tu jakiś Mirek, który ma k...

źródło: comment_16423656093t4ixpgM1hi0FNOTqy4Hpv.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Muszę podzielić się z wami wielką mądrością życiową, która dopiero teraz we mnie uderzyła, a o której się nie mówi

Tydzień temu pokłóciłem się z dziewczyną tak że zaczęła się pakować, miała zamiar wyprowadzić się i mówiła, że już nie wróci do mnie. Pakując się mówiła co zabiera, a co zostawia i po jakie sprzęty później wyśle rodzinę z samochodem. Na szczęście rano, gdy zbierała się do wyjścia pogodziliśmy się
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Muszę podzielić się z wami wielką m...

źródło: comment_16423268690gkpmWBC0vKDmqnCdQaU9y.jpg

Pobierz
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: imo bezpieczniej i lepiej rozdzielność majątkowa. Szczególnie w sytuacji, gdzie chociaż jedno z was jest "aktywne" gospodarczo. Według mnie intercyza to dużo większy kredyt (i zarazem dowód) zaufania niż wspólność (pozdro @insystem) majątkowa i tylko w takim przypadku należy ją rozpatrywać. Tzn jeśli chcesz ją zrobić, bo nie ufasz partnerce / partnerowi to nie ma sensu. Chodzi o to (w małżeństwie szczególnie) żeby choćby gały srały się
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam problem, który stworzyłem sobie sam i kompletnie nie wiem co robić, żeby nie zniszczyć sobie i innym życia.

Po kolei. Kiedy byłem jeszcze w liceum miałem koleżankę, praktycznie od samego początku szkoły zaczęliśmy się kumplować, przeżyliśmy wiele fajnych chwil i mam bardzo dużo przyjemnych wspomnień. Nasza przyjaźń trwała prawie do końca szkoły, no właśnie prawie, bo jak skończony idiota na parę miesięcy przed maturą powiedziałem jej, że coś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Jeszcze nic nie zniszczyłeś ale zmierzasz tą droga. Żona dla Ciebie zostawiła całe swoje dotychczasowe życie. W ogóle nic nie piszesz o tym jak ja wspierasz w tym przez co przechodzi ( ͡° ʖ̯ ͡°) ona ma tutaj jakichś przyjaciół? Jak często odwiedzacie jej rodzine? Moim zdaniem twoje spotkania z tą przyjaciółka to dla żony cios w plecy. Może by przeszły w innej sytuacji, bo
  • Odpowiedz