@Pojedynczy: najlepiej poczytaj opinie i z tych lepszych zamówić próbki. Tekst zaproszenia zazwyczaj jest do delikatnej zmiany, personalizacja dodatkowo płatna np. u mnie 1 zł do każdego zaproszenia. Jak wybierzesz gotowy wzór to jedna firma. Nie wiem po co bawić się w projektowanie gdy tyle jest dostępnych wzorów.
  • Odpowiedz
@Pojedynczy: A więc tak:
- Nie bój się zamawiać próbek, czasem są za symboliczną opłatą.
- Drukarnie mają często proste kreatory zaproszeń, gdzie możesz sobie edytować gotowy wzór. Często nie tylko tekst ale i czcionki, rozmiary, położenie tekstu, w niektórych nawet jakieś proste elementy graficzne. Robi się to prosto, nawet jeśli nie masz nic wspólnego z grafiką, spokojnie sobie ogarniesz.
- W standardowych przypadkach zabawa w osobny wydruk IMO nie ma sensu,
  • Odpowiedz
@grek_zorba: to zależy od dziecka od żony i od ciebie. Gdy dziecko ma miesiąc i budzie się 3x w ciągu nocy trudno żebyś chodził codziennie chlać. U nas dzięki odpowiedniemu podejściu praktycznie od urodzenia młody w 6 miesiącu życia już przesypiał noce, więc tu masz kwestię dogadania z żoną. Ja teraz "wychodzę" (czasem ludzie przychodzą do nas) na spotkania towarzyskie raz w tygodniu - no może 3 razy w miesiącu.
  • Odpowiedz
@eskejper: sami sobie wybierają takie baby na żony, których jedyną pasją jest przewijanie mediów społecznościowych. Normalne dziewczyny nic nie mają przeciw zainteresowaniom i rozumieją że każdy potrzebuje czasu dla siebie w związku.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ech, Mircy. Historia jak bait, ale jednak...

Otóż, jakiś rok temu kupiłem dla żony samochód, jako drugi w domu. Nic wielkiego, mało używane, ładne BMW serii 3. Żona jest nim zachwycona (poza tym mamy jeszcze drugie auto, taki dupowóz dla rodziny), dmucha na nie i w ogóle (ja dam samochód w dupie, bo to jest przedmiot, który ma mi życie ułatwiać). No i ten rodziny dupowóz trafił ostatnio do serwisu,
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jak pomyślę jaka żona była kiedyś, a jaka obecnie chce mi się płakać. Nie chodzi o wygląd, ale o stereotypową transformację charakteru, która przebiegała powoli i stopniowo jednak sukcesywnie przez lata. Staram się, niczego nie zaniedbuję i żona też jako takich nie ma do mnie zastrzeżeń, nie ma pretensji ani nic mi nie wypomina. Problem w tym, że kiedyś była we mnie zapatrzona jak w obrazek, a teraz traktuje
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Witam.
Jestem z moją partnerką 6 lat. Jest ok, oczywiście raz lepiej, raz gorzej, ale ostatnio wrócił temat ślubu.
Ja nie chce ślubu. Po pierwsze po co? Co to daje? Zaprosić gości? Pochwalić się na fb? Po drugie jestem po rozwodzie i instytucja małżeństwa dla mnie przestała mieć wartość jakąkolwiek. Po co formalizować coś co jest dobre?
Moja partnerka postawiła sprawę jasno - albo ślub albo rozstanie.

Co
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krystal_Tri_tapik:
Albo lepiej z drugiej strony:
Brak ślubu daje niebieskim poczucie bezpieczeństwa, jest sygnałem, że kobieta nie próbuje cię wykorzystać.
Jeżeli różowa nie jest w stanie ci zaufać, to znajdź sobie taką, której zależy na tobie dostatecznie mocno, żeby ci zaufać.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ja 33 lata, żona 31, po ślubie 1,5 roku. Dzieci to zawsze był między nami temat tabu - mi nie było śpieszno, mojej żonie też więc na te tematy w ogóle nie rozmawialiśmy. Wiedziałem tylko że w dalszej perspektywie ona chce (teraz widzę że bardziej udaje że "będzie chcieć") mieć dziecko więc tego tematu w ogóle nie było. Teraz widzę że to był błąd.

Zacząłem pytać jak ona to
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
@AnonimoweMirkoWyznania: Tak ale nie do końca. Sam piszesz, że był to temat tabu. Kwestia dzieci to jedna z podstaw udanego małżeństwa, a jak o tym nie rozmawialiście to pretensje możesz mieć też do siebie.
Trzeba się przemóc i szczerze porozmawiać, nieważne jakie będą konsekwencje. Życie w ciągłym niedopowiedzeniu i wzajemnych pretensjach i tak was będzie zjadać. A może uda się zrozumieć obie strony i coś wypracować?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Kocham swoją żonę, ale często marzę o życiu osobno. Mieszkając samemu wszystko jest tak proste i łatwe i mam czas na wszystko. Na pracę, na zabawę, zajmowanie się domem. A z żoną jest tak, że mimo, że ona ciągle tyra w domu to mam problem ze znalezieniem chwili dla siebie.

Mieszkając samemu gotowałem coś dla siebie, po zjedzeniu naczynia wsadzałem do zmywarki i koniec sprawy. Żona gotując zawsze musi
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mocne. Nie oceniam. Życzę Ci tylko podjęcia mądrych decyzji, żebyś znowu był szczęśliwy, cokolwiek uczynisz.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#rozowepaski powiedzcie mi, czy mam szansę uratować swoje #malzenstwo

Powielałem schemat rodziców, gdzie u nich w ogóle nie było widać relacji mąż-żona - byli i dalej są dla siebie bardziej jak koledzy, często na siebie warczą, ale koniec końców kochają się, tylko bardzo rzadko to okazują.

Dałem ciała jako mąż - nie wspierałem żony, nie dawałem jej atencji, traktowałem z góry.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Fajnie, że się zreflektowałeś, zobaczyłeś swoje błędy i chcesz to naprawić. Uwierz, to wcale nie jest takie oczywiste. Aż miło przeczytać, że istnieją faceci, którzy widzą więcej, niż czubek własnego nosa.

Pokaż jej ten wpis, właśnie z takiej persepktywy, jak tutaj napisałeś.

Jeśli jeszcze Cię kocha, to się dogadacie
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Brzmi trochę jakbyś był przekabacony na to że tylko Ty jesteś winny, a żone musisz błagać aby Ci wybaczyła. To tak nie działa. Zawsze wina leży po obu stronach, obie osoby widzą co zrobiły źle, a tutaj książkowy wręcz przykład tego, że laska robi Ci łaskę że z Tobą jest i może będziesz godny do tego aby Ci dała trochę ciepła czy czułości. Kompletnie po Twoim wpisie nie widać
  • Odpowiedz
Czy uważacie, że mężczyzna, który kategorycznie nie chce mieć dzieci ma jakiekolwiek szanse na to, żeby w dzisiejszych czasach stworzyć stały związek?


@AnonimoweMirkoWyznania: tak - z kobietą, która kategorycznie nie chce mieć dzieci, a jak pokazuje ten tag i nie tylko, takich kobiet jest wiele (w tym ja). Problem w tym, zeby się znaleźć i dopasować na innych płaszczyznach, bo child free to nie jest jedyne kryterium.

Bardzo chciałbym stałego związku,
  • Odpowiedz
xD:

co to za życie bez dzieci? Po co się oszukujesz? Dzieci to twój cel życia i nie uciekniesz od tego. Za parę lat znudzi ci się dosłownie wszystko - hobby, praca, gierki. Zobaczysz, że jedyne co ci będzie dawało radość to relacje z ludźmi. No ale będzie problem, bo kobiety zawsze chcą mieć dzieci, nawet jak są #childfree to często potrafią z dnia na dzień zmienić poglądy
  • Odpowiedz
#adeluzja

Mężczyzno, nie musisz zawierać małżeństwa, aby założyć rodzinę! Jednym z najgorszych mitów, jakie wytworzyło współczesne społeczeństwo, szczególnie w polakenlandzie, jest powszechne przekonanie o konieczności zawarcia związku sformalizowanego, aby cieszyć się szczęściem rodzinnym. Chcesz mieć dzieci? Żeń się! Nieważne, cywilnie czy kościelnie (konkordatowo), ale masz się ożenić. Taki przekaz płynie niemalże z każdej strony, od prawa do lewa (prawaki konkordatowo, lewaki cywilnie). Tymczasem to kłamstwo!

Można mieć rodzinę: kobietę i dziecko (dzieci)
michatok - #adeluzja

Mężczyzno, nie musisz zawierać małżeństwa, aby założyć rodzin...

źródło: comment_1634489273Abj14sQDH3r6C90aUnpl0R.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@KrowkaAtomowka: Zwolnienie z podatku dotyczy osób z najbliższej rodziny. Jeśli darczyńcą jest małżonek, teść, rodzice, dzieci czy jakakolwiek inna osoba znajdująca się w pierwszej grupie podatkowej, obdarowany może skorzystać z całkowitego zwolnienia od podatku. Jednak ma przy tym jeszcze kilka warunków do spełnienia. W ciągu pół roku od dnia otrzymania darowizny należy zgłosić nabyte rzeczy lub prawa majątkowe do urzędu skarbowego. Jeśli przedmiotem darowizny były pieniądze, oprócz tego trzeba udokumentować
  • Odpowiedz
@pp53: a i tu sie mylisz, ktos pracowal rok przy budowie domu dla jej rodzicow i jej rodzicie chca przekazac jakies pieniadze na nasza budowe co jest fer i sprawiedliwe tylko zeby od tego podatku nie placic bo to bez sensu
  • Odpowiedz