Krótki kontekst:
1.5 miesiąca temu miałem wycinanego giga-kaszaka. Wszystko było robione w szpitalu 30km od mojego miasta, bo u "siebie", gdzie jak się dobrze wychylę to zobaczę szpital z okna, na wycięcie tego dużego, podskórnie pękniętego, zaropiałego i przede wszystkim k------o bolesnego kaszaka kazali mi czekać 2.5 tygodnia. W tym drugim szpitalu 2 dni. Jednocześnie po zabiegu zagadałem z lekarzem, czy muszę do nich jeździć






















Trzeba to usunąć. jak najszybciej, niestety lekarze tak kombinują, że wydaję mi się,ze nie ma opcji żeby położyli ją w szpitalu. Oczywiście - terminy na nie wiadomo kiedy.
Czy jest ktoś w stanie pomóc, podpowiedzieć jak załatwić to w Łodzi?
Torbiel urósł 3 centymetry w tydzień...
każdy dzień jest bardzo cenny.
#lodz #szpital #lekarz #pomocy