6 sierpnia 2000 w Radzyminie pod Warszawą zaginęły 2 17 latki Anna K. i Marta Sz. Dziewczyny pojechały na festyn i ślad po nich zaginął. Sprawę szybko wtedy umorzono.

Wczoraj, po ponad 20 latach sprawa się wyjaśniła. Obie dziewczyny zostały zabite w związku ze zgwałceniem przez tych oto zwyrodnialców z filmu.

Myśleli, że było minęło, a tu dosięgnęła ich sprawiedliwość. W takich chwilach żałuję, że już nie stosuje się nabijania na pal.
WielkiNos - 6 sierpnia 2000 w Radzyminie pod Warszawą zaginęły 2 17 latki Anna K. i M...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pioter_Polanski: @WielkiNos w artykule w RP jest napisane, że wzięli się za to ci z tego naszego archiwum. Że od zawsze byli w grupie podejrzanych ale była zmowa milczenia. Że jak się wzięli za to ci z tego archiwum to jednak komuś z półświatka ta sprawa leżała i go gryzła i chyba zaczął coś mówić. Jak jeden zaczal mówić to się zaczęło, jakieś też badania wariografem, profiler jakiś itp.
  • Odpowiedz
Dziś można powiedzieć że rozwiązano jedną z polskich zagadek kryminalnych typu cold case, dokonało tego warszawskie Archiwum X. Chodzi o sprawe Anny Krupy i Marty Szczytowskiej, było o tym kilka podcastów, artykułów oraz odcinek 997.

W niedzielę 6 sierpnia 2000 r. dziewczęta – wówczas 17-letnie – były z rodzicami na działce w Białobrzegach niedaleko stolicy. W tym samym dniu w Radzyminie odbywał się odpust. Na prośbę dziewcząt ojciec jednej z nich podrzucił je
thorgoth - Dziś można powiedzieć że rozwiązano jedną z polskich zagadek kryminalnych ...

źródło: drh4lf2y4mi81

Pobierz
  • 142
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thorgoth: Ta historia z Fordem Espero i dwóch brunetach, była od początku zwyczajnie niedorzeczna i brzmiała jak wyjęta z filmu Scorsese. Tak czy inaczej super, że w końcu została sfinalizowana.
  • Odpowiedz
  • 561
@thorgoth: Przywraca wiarę w jakąkolwiek sprawczość polskiego wymiaru sprawiedliwości i nieuchronność kary, dwójka skur** będzie gnić w pierdlu do końca swych dni
  • Odpowiedz
Obejrzałem materiał o zaginięciu Sylwestra Suszka i jeśli ustalenia dziennikarzy są prawdziwe, to mamy państwo z kartonu. Służby dawno powinny tam wjechać i solidnie przetrzepać całe środowisko. Jeśli właściciel firmy widział, że Sylwek wsiadł do jakiegoś samochodu, to zapamiętałby przynajmniej kolor lub rozmiar auta. Nie ma żadnych dowodów, że w ogóle opuścił obiekt.

Ciekawy jest wątek prywatnych portfeli. Ktoś miał do nich klucze. Raczej nie nosił seedów przy sobie ani nie miał
SendMeAnAngel - Obejrzałem materiał o zaginięciu Sylwestra Suszka i jeśli ustalenia d...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach