Obsrane boisko, zagrzybione drzwi w szatni juniorów, a ty jako mistrz świata kupujesz balon pod trening i bilety dla zawodnika, który ma przyjechać do klubu. Szacunek.
Śmiałem się, że będzie grał co 2 tygodnie, bo taniec z gwiazdami u Helmutów będzie ważniejszy.

























Rozumiem że to boiskowy trash-talk ale to też można robić w lepszym albo gorszym stylu.
Ot, seba z familoków, tyle że zarobiony.