#polskiedrogi #motoryzacja #kierowcy #samochody #prawojazdy #ruchdrogowy #podrozujzwykopem
dwa lata już nie jeżdzę samochodem. Za dużo stresu. Jak mam gdzieś pojechać z tobołkami na wypad to wsiadam w pociąg lub busikiem a nie będę się męczył z innymi zwierzętami na ulicy, gdzie każdy wieśniak pędzi jakby mu matka umierała. Życie mam jedno, nie warto tak ryzykować.
Literalnie nie zauważyłem
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

a dla niego godzina roboty


Wszyscy zawsze w pośpiechu, szkoda 5, 30 czy 60 minut żeby zrobić coś dobrze. Ten nie zdejmie hedera, seba w BMW wyprzedza by być trzy minuty szybciej u celu i "tragedia" na całe media.
Oby nam się kiedyś udało wpoić podejście, by zrobić coś nawet wolniej ale na spokojnie i z głową. Przyda się wszystkim w pracy i prywatnie, bo nawet po sklepach lidzie biegają jak w
  • Odpowiedz
CIekawe ile kierowcow zginelo na swiecie w sytuacji gdzie dostali np lekkie uderzenie i INTYLIGYNTNY samochod zgasil zaplon, zblokowal kola lub je spowolnil mocno az do zera a chlop wtedy stracil kontrole calkowita i wypadl z zakretu w przepasc,wpadl pod tira, pociag, w betonowy mur itd

A jak by jechal takim samochodem wrc to samochod nawet z urwanymi kilkoma kolami,po dachowaniu, dalej jest w stanie wydzrzec ostatkami sil samochod z wylecenia w
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: Ale samochód nie odpala wszystkich ficzerów bezpieczeństwa od byle stuknięcia, to musi być określona siła i kierunek a jak już dostanie solidnego strzała to zakłada że kierowca nie jest w stanie i tak nic zrobić bo jest zdezorientowany, być może zamroczony a poza tym wybuch poduchy zasłania widok.

Ech...

Gx
  • Odpowiedz
@adamsowaanon miałeś kiedyś wypadek nowoczesnym autem czy jednak jak sądzę coś Ci się wydaje. Dostałem potężnego strzała i auto nadal pracowało. Nawet dałem radę zjechać na bok
  • Odpowiedz