@Pandillero: A gdzie to się wyklucza? To, że się ze mnie czasem nabijali, pewnie mi poblazali nawet, bo według ich kryteriów byłem nieogarnięty, tak jak oni według moich to nie znaczy, że mnie nie akceptowali. Z moim najlepszym kumplem nabijamy się z siebie non stop. Można się z kogoś nabijać w pozytywnym i negatywnym wydaniu.
@Kremufka2137: Oczywiście, że według ich kryteriów pewnie jestem nieogarnięty i nie czuje bazy i pewnie mi pobłazają, tak jak ja im. Oni pewnie mi pobłazają, że jestem mało komunikatywny, niezbyt wyluzowany, że można się ze mną spotkać, ale niektórych rzeczy nie ogarniam i nie mogliby ze mną robić i vice versa.
Ostatnio wrzuciłem Wam Playliste Klasyków 1997-2004 z czasów VIVA. Dzisiaj jeżeli ktoś ma ochotę sobie posłuchać - Moja Playlista Hymnów Love Paradę, Mayday, Nature One, Lovestern Galaktika Jeżeli komuś uprzyjemni czas będzie miło pozdrawiam
Jak to zrobić żeby być w stanie samemu podchodzić w klubie do lasek i prosić je do tańca? Nie jestem w stanie. Potrafie czekać az do konca imorezy z nadzieją ze w koncunzaatakuje a na koncu nie atakuwj. Nie mam twz skrzydlowego z ktorym byloby latwiej. Kiedys mialem jednego, alw nuz do niego nie pisze bo przez ponad 2 miesiace co tydzien mi odmawial i juz mialem dosc, bo iles mozna
#samoobrona #obronakonieczna #imprezy #niebieskiepaski co polecacie na patusiarnie na imprezach, nigdy nie korzystałem z takich gadżetów ale dzisiaj do mnie i grupki znajomych zaczęły się stawiać dresy, mimo, że miałbym ich na jeden cios jestem facet 1.92 ponad 100kg to jednak wolę nie używać siły fizycznej na podludzi
@AnonimoweMirkoWyznania: Zależy gdzie mieszkasz, ale polecam jednak obczaić sobie kluby w okolicy z prawdziwym techno a nie vixiarskim rzępoleniem. Taka krótka lista ode mnie co moim zdaniem warto zobaczyć: Warszawa - Smolna, Jasna 1, Praga Centrum; Kraków - Szpitalna 1, STK 47, Łódź - P29, Willa; Wrocław - Ciało, Transformator; Gdańsk - Crackhouse, Ulica Elektryków; Katowice - Cel, P23; Poznań - Tama. Było jeszcze kilka innych miejscówek ale nie istniejących
#anonimowemirkowyznania Moze mi ktos wyjasnic fenomen chodzenia po klubach? Ostatnio zalozylem #tinder i mnostwo dziewczyn ma wpisane "chodzmy na techno; techenko; imprezy; chodzmy do (tu wpisz nazwe klubu xyz)". Chodzilem po klubach i czasem zdarza mi sie pojsc ze znajomymi ale zawsze sie tam nudze. Pije sie i giba do muzyki i tyle, czy ja czegos nie rozumiem? Zero interakcji z ludzmi, bo jest glosno i nie da
@AnonimoweMirkoWyznania: Bo dziewczyny mogą sie dobrze bawic w klubach na wiele sposobów.
- Dla kobiet nie ma problemu żeby tańczyły z koleżankami. Znasz facetów, którzy chętnie by się pobujali z samymi koleżkami xD? Raczej nie więc kobiety są tam "samowystarczalne" jeśli chodzi o towarzystwo. - Do kobiet ciągle będzie podbijać jakiś facet, więc jak trafi się jakiś przystojny to się z nim będzie bawić - jak nie to nie. Dla faceta podbijanie
Jakie fajne miejsce (w sensie klub, jakis lokal) na sylwka w #warszawa ? Z wymagań to żeby była dobra dostępność Julek i nie jakieś techno do kwadratu i to tyle w sumie
#anonimowemirkowyznania Bawi mnie gadanie ludzi po 30tce, którzy opowiadają, że studia to najlepszy okres życia - imprezki, masa nowych znajomości, wyprowadzka od rodziców do studenckiego mieszkania - coś wspaniałego. Szczerze mówiąc dużo więcej imprez (choć generalnie nie jestem szczególnie rozrywkowy) miałem w liceum. Przez całe studia (dzienne) kończyło się co najwyżej na wyjściach w przerwie do jakiegoś baru czy małych integracjach na mieście, które kończyły się wczesnym wieczorem. Prawie każdy
Bawi mnie gadanie ludzi po 30tce, którzy opowiadają, że studia to najlepszy okres życia - imprezki, masa nowych znajomości, wyprowadzka od rodziców do studenckiego mieszkania - coś wspaniałego. Szczerze mówiąc dużo więcej imprez (choć generalnie nie jestem szczególnie rozrywkowy) miałem w liceum.
@breakdown_: stary powiem tak, jeżeli miałeś takich znajomych to współczuje - ja mam kumpli od podstawówki/gimnazjum, zarabiam 4 razy więcej od nich, i otwarcie o tym gadamy i nikt się ode mnie nie odwrócił. czasami nawet otwarcie z tego żartujemy - trza mieć po prostu dystans w życiu i tyle
Jakieś 100 metrów ode mnie, dzisiaj są dożynki. Testują teraz nagłośnienie i jak puszczają bas, to dosłownie dom sie trzęsie i drzwi u mnie w pokoju, a ja mam wrazenie jak bym był lekko gluchy, cos jak podczas słuchania muzyki w klubie, i mimo ze niby nie puszczają tego jakos głośno. Co to bedzie wieczorem, bo na razie tylko testy... Czemu z takiej odległości aż takie perypetie?