@durga_na_sztandary za późno, na głównej znalezisko o premiach dla Ukraińców pracujących w Biedronce
Informacja była o tym już kilka dni temu, to 1000 zł z 1800 pracowników, czyli 1 800 000, to nie jest dużo, bym powiedział, że standardowe wsparcie wśród wielkich marek
A w komentarzach co? Depolonizacja! My za to zapłacimy! Ciekawe po co im skoro mają pracę!
Wszędzie się mówi, że jakoś kłótnie będą prowokowane w internecie, ale nie
za późno, na głównej znalezisko o premiach dla Ukraińców pracujących w Biedronce
@smierdakow: Przykro się to czyta, ale nie jest za późno. Z tą dezinformacją i z tymi trolliszczami będziemy się jeszcze bujać przez długie miesiące ( ͡°ʖ̯͡°)
@durga_na_sztandary: a dlaczego Ukraińcy mają dostawać mieszkania za darmo, a Polak musi na nie pracować ponad siły przez dziesiątki lat? Proszę mi wytłumaczyć.
@Soothsayer: Przed chwilą dosłownie usłyszałam w warzywniaku, jak jedna kobieta mówiła do drugiej "dobra dobra, pomoc., fajnie, ale zaraz będę zap*erdalać 12 godzin na podatki, żeby dać 500+ Ukrainkom a one będą tylko siedzieć na placu zabaw z dziećmi". Na szczęście z panią ekspedientką uspokoiłyśmy sytuację mówiąc, że ten mityczny "socjal" na jedzenie i dach na głową przecież nie pójdzie tylko z polskich kieszeni, ale też z kieszeni UE.
@durga_na_sztandary: To co robisz, to właśnie propaganda. Nazywasz każdego, kto śmie zadawać pytania lub spojrzeć szerzej na temat lub nie podzielać hurrra optymizmu w sprawie uchodźców, nazywasz ruską onucą. Wstydź się.
To co robisz, to właśnie propaganda. Nazywasz każdego, kto śmie zadawać pytania lub spojrzeć szerzej na temat lub nie podzielać hurrra optymizmu w sprawie uchodźców, nazywasz ruską onucą.
Wstydź się.
Nikogo nie nazwałam wymienionym przez Ciebie określeniem, chyba masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem w
@Takiseprzecietniak: Od dziecka żyję w temacie, od lat prowadzę zakład kamieniarski i jestem też grabarzem. Śmierć po prostu jest i tyle ¯\_(ツ)_/¯ zwisa mi jak, gdzie, kiedy, a tym bardziej pogrzeb bo po śmierci to i tak nie ma to znaczenia.
@juzwos: Nie ironicznie sądze, że byłoby bardzo benefitujące, dla społeczeństwa gdyby baby zaczęły studiować coś co pomaga budować cywilizację i masowo robiły z siebie farmaceutki, chemistki, inżynierki, matematyczki etc. zamiast masowo szturmować humanistyczne przedmioty uniwersyteckie i uczyć się postmodernizmu, szkoły frankfurckiej, teorii anty-rasistowskiej i innych bzdur, które uczynią z nie jedynie aktywistki społeczne, kolumnistki dla jakiś gazet od Axl Springer, Razemkowe posłanki czy inne szkodniki.
W ścisłym związku z tym, że nikt się tego nie domaga i nikt o to nie prosi, przesyłam chyba najgenialszy fragment prozy, jaki przeczytałem w życiu. Czlowiek prawie przestal byc agnostykiem. Prawie ;)
@janusz_z_czarnolasu: zwierzęta stadne, nawet te niecywilizowane troszczą się o inne osobniki z grupy. Ale utrzymanie przy życiu połamańca wymaga nie tylko empatii ale też umiejętności i właśnie narzędzi.
#anonimowemirkowyznania Mirki, zrobiłem głupotę - zapisałem się na guanokierunek na studia z braku pomysłu. Teraz trochę żałuję, bo odkręcić się nie da, a zmarnuję lata na coś...co jest może interesujące dla mnie, ale mało perspektywiczne i nie ma nawet konkretnego zawodu (kierunek społeczny), wszakże nie jest to #programista15k, lekarz, prawnik, politechnika itp. Co zrobić? a) zmienić po roku na coś normalnego od podstaw (z ew. poprawką matury,
Załóżmy, że budujemy robota, którego procesor jest podłączony do grudki promieniotwórczego izotopu uranu. Będzie on wybierał jedną z dwóch opcji — powiedzmy, naciśnięcie prawego albo lewego guzika — licząc, ile atomów uranu rozpada się co minutę. Jeśli ta liczba będzie parzysta — naciśnie prawy guzik. Jeśli będzie nieparzysta — lewy. Nigdy nie możemy być pewni, jak postąpi robot. Ale nikt nie nazwałby go „wolnym”, nie przyszłoby nam też do głowy, by pozwolić
@mezosomy: Moje 'xd' nie tyle dotyczyło tego, że ktoś zaprzecza istnieniu wolnej woli, ale odnosił się do faktu, iż jeden z Największych Myślicieli Współczesności™ zawarł w swojej książce wywód na temat wolnej woli, który nie wychodzi poza to, co pisali już starożytni. Słabo jak na książkę, którą poleca się 'osobom o szerokich horyzontach' jako 'intelektualną ucztę'. Ucztą to może być dla kogoś, kto wcześniej nigdy nie dojadał.