Polak będzie się wił i unikał odpowiedzi w nadziei, że to ja powiem ile mu możemy zaoferować


@zongobongo: Chyba po trosze zasluga specyficznego rynku pracy w PL, gdzie niska cena pracownika jest glownym sposobem na biznes i ldatego podawane widelki sa albo z kosmosu (od 2kPLN do 14kPLN) albo nie ma ich wcale.
  • Odpowiedz
W paru krótkich słowach o najbardziej frustrującej sytuacji zawodowej, z którą się spotkał niemal każdy #goodguyrecruiter :

Kierownik działu: - "Mamy dobrego kandydata na to nowo otwarte stanowisko, gość się zna na rzeczy, stać nas na niego, moglibyśmy go zatrudnić".

Ja: - "No to co? Zatrudniamy?".

-
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy osobom zajmującym się pozyskiwaniem pracowników płacą od CV


@srgs: Nie. Prowizja jest tylko od zatrudnionego pracownika. Podejrzewam, że chciała najpierw klientowi pokazać CV, skonsultować z nim czy "na papierze" jesteś OK i wtedy ewentualnie dalej Cię nękać.
  • Odpowiedz
@madry_i_mieciutki: Wg mnie normalka. Nie ma co traktować rozmów o pracę jak błagania o resztki z wielkopańskiego stołu - to jest deal pomiędzy obiema stronami. I dla obu musi być korzystny i konkurencyjny wobec alternatywnych opcji żeby do dealu doszło :)
  • Odpowiedz
Dzisiaj w ramach serii #goodguyrecruiter o tym jak postrzegane są częste zmiany pracy (przez potencjalnych pracodawców).

Mówiąc krótko - niezbyt dobrze, ale to zależy od tego jaki mamy całkowity staż pracy, jaki zawód oraz jakiego rodzaju "jobhopperem" jesteśmy:

1. Typ pierwszy to wieczny malkontent, człowiek, który pracuje tylko tak długo jak długo w danym miejscu wytrzyma (czyli np. po kilka miesięcy) po czym czuje się "wypalony" i myśli, że za płotem trawa
zongobongo - Dzisiaj w ramach serii #goodguyrecruiter o tym jak postrzegane są częste...

źródło: comment_anRQP6EOJ2ZK2tDGisVpFddd9GYa2FDs.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nieistniejetu: Robota na studiach (zwłaszcza dorywcza i w niepełnym) to co innego, ale myślę, że lepiej byś wyszedł siedząc w jednej dobrej firmie i rozwijał się "wgłąb" niż "wszerz".

@Tuxedo: Sama prawda moim zdaniem - pokrywa się to z tym co sam obserwuję w firmach.
  • Odpowiedz
A wiesz, że w dobrych firmach często rozwija się też "wszerz"?


@BeSmarter: Wiem. Ale jak pracujesz w firmie 8 miesięcy to masz na to nikłe szanse.

Może wytłumaczysz nam jakim cudem i szóstym zmysłem szanowny rekruter ma szanse to wywnioskować z czasu pracy w danej
  • Odpowiedz
Na rozmowy kwalifikacyjne przychodzą czasem dziwni ludzie...

-No i jak panu szedł ten prywatny biznes?

-O Panie świetnie. Duże pieniądze się pojawiły. Kupiłem sobie mieszkanie. Ale wiem Pan takie lepsze - apartament. Z klimatyzacją, garażem i w ogóle. Niestety potem się ucięło. Trochę nie dopilnowałem spraw finansowych i wiem pan jak to bywa...

#praca #hr
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś nieco dłuższe opowiadanie z serii #goodguyrecruiter

Miejsce akcji: londyńskie City, najwyższe piętro biurowca - siedziby korporacji lotniczej Aviator Group (ponieważ historia jest autentyczna, nazwy firm i nazwiska bohaterów zmieniono).

Na biurku prezesa rozlega się dźwięk telefonu:

-
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szczepqs: Bardziej chyba chodzi o aspekty psychologiczny. Na przykład przy negocjacjach cen czy zarobków, lepiej najpierw samemu podać zawyżoną stawkę. Podświadomie rozmówca porównuje wtedy swoje propozycje do twoich. W tym wypadku o którym piszesz, będzie porównywał do dotychczasowej pracy.
  • Odpowiedz
@reneq16: Wiem, zawsze tak negocjuję i dobrze na tym wychodzę. Ale dla mnie pytanie rekrutera o zarobki w poprzedniej pracy jest niepoważne. Wyobraź sobie sytuację, w której np. jakaś firma potrzebuje zmienić księgowość i negocjuje stawkę z zewnętrznym biurem rachunkowym. Przecież nikt ich nie zapyta "a ile do tej pory płaciliście?", no szanujmy się :)
  • Odpowiedz
Aż taki #goodguyrecruiter jak ten gość z obrazka nie jestem - nie chcę mi się szukać i załączać opisu stanowiska do zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną, ale zawsze piszę o JAKIE stanowisko chodzi. W końcu nie chcę bezsensownie uwalić kandydata z powodu jego nieprzygotowania.

I jeszcze mały #protip dla ludzi aplikujących bardzo ekstensywnie i tracących przegląd gdzie już aplikowali:

1. Spytaj się osoby rekrutującej o jakim stanowisku będziecie rozmawiać (niektórzy sądzą,
zongobongo - Aż taki #goodguyrecruiter jak ten gość z obrazka nie jestem - nie chcę m...

źródło: comment_dMyQa1kWXWPXAhfAIdjt2rBrpdyy2o0f.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@reneq16: Dobry tip, dzięki.

Ale jeśli chodzi o "sylwetkę idealnego kandydata" to sprawa jest niestety brutalnie prosta: każdy kierownik danego działu chce zatrudnić osobę, która:

- ukończyła "pokrewne"
  • Odpowiedz
Zaraz będzie dzwonić pani z korpo. Jak zwykle oferty olewałem to ta mi siada znakomicie i boję się że będzie że mi zależy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

A robota by mi pasowała bo branża którą znam.

#pracbaza #hr #martazhr
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@katarzyna-wilga: Jasne, że są, ale artykuł poruszą kwestię EB, oczywiście moim zdaniem, dość niestarannie. :) Z mojej perspektywy największym problemem firm u nas w kraju jest oferowana kwota i jak zauważył niżej @srgs brak odpowiedzi od firm na kontakt z pracownikiem.

Tak się składa, że akurat przez to teraz przechodzę i chciałbym dostać jakąkolwiek informację zwrotną na swoje aplikacje ;).
  • Odpowiedz
@qwelukasz: Umowa o dzieło jest 100x lepsza jeśli i ty i pracodawca jesteście cywilizowanymi ludźmi i macie świadomość tego co robicie. W 99% zatrudnienie na taką umowę nie będzie "legalne", ale jedyne konsekwencje mogą pojawić się jeśli jedno z was doniesie na drugie, albo wygada się podczas kontroli.

Umowa o dzieło daje Ci duuuużo więcej $. Zakładając, że pracodawca ma na pensję 4000 zł, to przy umowie o pracę dostaniesz
  • Odpowiedz
Nieusatysfakcjonowany odpowiedziami w Google'u zwracam się do znacznie poważniejszej instytucji, Mirko:

- Czy pracodawca może zabronić pracownikom wymiany informacji o swoich zarobkach pomiędzy sobą? Jedni rabini twierdzą, że może inni mówią, że nawet jeśli w umowie znajdzie się taka klauzula to jest nieważna.

#praca #pracbaza #zarobki #prawo #prawopracy #hr
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zongobongo: Więc tak... Należy tutaj przyjrzeć się orzecznictwu Sądu Najwyższego z którego wynika zakaz nadużywania przez pracodawców tzw. klauzul „poufności” czy „tajności” wynagrodzeń pracowniczych, jeśli miałyby one służyć do innych celów niż ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa, której ujawnienie mogłoby zagrozić istotnym interesom firmy, np. jej konkurencyjności.

SN w wyrokach z 26.5.2011 r. (II PK 304/10, MoPr 2011/10/528) i 15.7.2011 r. (I PK 12/11, LEX nr 1001273) @ripp1337:
  • Odpowiedz