Dispatch to jedna z tych małych gier, które odpalasz na próbę, a potem nagle mija parę godzin i orientujesz się, że siedzisz w tym po uszy.
Nie jest to żaden blockbuster, ale ma w sobie dokładnie to, czego brakuje współczesnym interaktywnym historiom - prostotę, skupienie na postaciach i ten vibe „jeszcze jeden wybór i idę spać”, który kończy się na „jeszcze trzy”.
jak ktoś tęskni za starym telltale (tym od TWD S1,
Nie jest to żaden blockbuster, ale ma w sobie dokładnie to, czego brakuje współczesnym interaktywnym historiom - prostotę, skupienie na postaciach i ten vibe „jeszcze jeden wybór i idę spać”, który kończy się na „jeszcze trzy”.
jak ktoś tęskni za starym telltale (tym od TWD S1,











































I co ja mam z tymi dwoma ananasami zrobić?
Ci dwaj już drugi raz zwiedzają lochy mojego zamku. Drugi raz z tego samego powodu. Zachciało im się mojej korony ich mać. Wujkowie.
Ciekawe jak będą wyglądali - jeden bez głowy, a drugi w proszku?
źródło: image
Pobierz