#nieruchomosci #gospodarka Nie wiem czy wszyscy śledzą informacje z USA, ale nie udała się tam się jedna z aukcji obligacji (trzeba było podnieść oprocentowanie, żeby znaleźli się kupcy), to samo w Japonii. Co to oznacza? Że nie ma chętnych na dług tych krajów przy obecnym oprocentowaniu.

Ile warte jest dane mieszkanie? Tyle, za ile jest w stanie ktoś je kupić. A jeżeli kredyty pozostaną wysoko oprocentowane, kupców nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#nieruchomosci #gospodarka #finanse
Rynek nieruchomości jest dobrym przykładem jak polityka PiS wpływa na gospodarkę i dlaczego każdy nie może być bogaty

Coraz częściej na Wykopie trafiam na propagandę kont pro-PiS pt. "pamiętam jak za Tuska nie było pracy" - w domyśle, że teraz praca jest dla każdego. Nawet pomijając demografię (która akurat jest ważnym czynnikiem) trzeba pamiętać, że w warunkach wysokiej inflacji praca będzie dla każdego, ale jednocześnie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@too_late_to_be_true: Typowy opis przegrzanej gospodarki. Niby zap*erdalasz jak głupi, rozwijasz się, bierzesz nowe projekty i zlecenia. A na koniec dnia masz do realnej dyspozycji raptem 2 razy tyle, co osoba na minimalnej, i może 3 razy tyle, co ciągnący z socjalu.
  • Odpowiedz
@the_good_guy: Na krótką metę tak. A potem coraz więcej osób wypisuje się z takiego cyrku, np. poprzez "quiet quitting". I tylko pciembiorcy narzekają na "upadający etos pracy" XD
  • Odpowiedz
#nieruchomosci #gospodarka Myślę, że jeżeli młodym ludziom z tagu zależy na swojej przyszłości i przyszłości kraju, odpowiednią postawą w wyborach nie będzie bunt i nie pójście na wybory, ale zagrożenie zagłosowaniem na konkurencję w celu negocjacji korzystnych dla siebie ustępstw.

Dlaczego? Ponieważ brak głosu niewiele zmienia w układzie sił, ale głos na przeciwnika zmienia wszystko. Dlatego kandydatów trzeba straszyć nie tym, że młodzi nie pójdą na wybory, ale
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach