#godelpoleca #muzyka #yachtrock #totoafrica #80s
The Best of yacht-rock - playlista
#5
Toto - Africa
zupełnie nie miałem pomysłu, nawet drobnego zarysu, w jaki sposób potraktować ten kawałek. teraz przynajmniej mam pierwsze zdanie za sobą. drugie też, więc pójdzie z górki.
brak spójnej i zwartej koncepcji wynikał głównie z dylematu i mnożących się opcji:
-czy to moment, żeby po raz kolejny, już definitywnie, uśmiercić kategorie "guilty pleasure", w niektórych głowach?
-zawalczyć z
The Best of yacht-rock - playlista
#5
Toto - Africa
zupełnie nie miałem pomysłu, nawet drobnego zarysu, w jaki sposób potraktować ten kawałek. teraz przynajmniej mam pierwsze zdanie za sobą. drugie też, więc pójdzie z górki.
brak spójnej i zwartej koncepcji wynikał głównie z dylematu i mnożących się opcji:
-czy to moment, żeby po raz kolejny, już definitywnie, uśmiercić kategorie "guilty pleasure", w niektórych głowach?
-zawalczyć z
- konto usunięte
- Rapepo
- Weishaowang
- doustnie
- konto usunięte
- +11 innych





























The Best of yacht-rock - playlista
#4
Lee Ritenour - Mr. Briefcase
dzisiejsza propozycja jest jedynym kawałkiem na liście, który wymyka się cenzurze i rezygnuje z trzeciego przykazania yacht-rocka, mówiącego o "braku politycznie zaangażowanych tekstów". bo takich tematów unikamy na wakacjach, nie ma co sobie szargać nerwów, lepiej dupnij se piña coladę byku...
jednak Lee Ritenour swoimi celnymi i zaciskającymi pięść wersami, doprowadził do kuriozalnej sytuacji. wykorzystując