Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Adek92: Adek, jestes w wieku mojego mlodszego brata. Tez mam romantyczna dusze, cale zycie podazalem kreta droga na tyle zeby pomogla mi ulozyc zycie z jakas kobieta. Pomimo, ze pracuje na morzu. Teraz mam35 lat i dopada mnie prawdziwy kryzys wieku sredniego. Skoto nie maszw holandii nic ustalone, to moze pare miesiecy nic nie zmieni? A moze przez ten czas s---------z sobie zycie.
  • Odpowiedz
@Adek92: Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować że się nie zrobiło. Jak pojedziesz do Holandii to po paru latach mogą Cię wziąć przemyślenia "a może bym z tą dziewczyną był szczęśliwy" ? Pieniądze to nie wszystko, Holandia to nie raj (jak ktoś pisał). Ja bym został i działał. Jak się rozpirzy po paru miesiącach to wtedy leć, tylko już nie instaluj tindera.
  • Odpowiedz
@Grejt_Sajaman: no tak było, od siebie dodam, ze wcale tak nie jest i na jednej osobie wcale się świat nie kończy. Możesz mieć wyrzuty sumienia jeśli zrobiłeś coś zle, możesz pluc sobie w brodę ze zachowałeś się tak a nie inaczej, ale im dłużej w tym tkwisz, tym dłużej przegrywasz, bo użalanie się nad sobą do nikad Cię nie zaprowadzi. Popraw swoją samoocenę, siebie, i swoje nawyki a reszta przyjdzie
  • Odpowiedz
  • 2
@Felixu: Jestem aseksualistą lub demiseksualista, odbędę stosunek jeśli się w kimś zakocham i będę w bliższej relacji. W innym wypadku mnie to brzydzi. Dlatego jej Odmówiłem
  • Odpowiedz
@Prekursor Po prostu znajdź sobie dziewczynę bro! Nie udało Ci się? Bądź przystojny i dynamiczny! I koniecznie badz sobą!!!

Ale nie tak incelu! Sproboj inaczej, różne sposoby są. Sproboj innego
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 228
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TomAss83: Również kiedyś się nad tym zastanowiłem kilka sekund, dokładnie przy pierwszym odsłuchaniu tej wersji Lisieckiego z Proms. Cóż, przytomnie uznałem, że wirtuozom też zdarza się, z rzadka oczywiście, w przypływie emocji tknąć sąsiedni klawisz.
  • Odpowiedz