jak słucham pink floydów to mocno przypomina mi się dzieciństwo. Tęsknię też za czasami, których nie było mi dane doświadczyć. Mam przed oczami gorące lato, pochody przez miasto, picie piwa na trawniku. No różne rzeczy
#feels
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zacząłem oglądać Wołyń na TVP Historia, ale wytrzymałem tylko do sceny gdzie banderowcy włożyli polskiemu żołnierzowi rękę do wrzątku, a później obdzierali tą rękę ze skóry. Strasznie realistycznie to wyszło. Czułem się tak jakbym tam był. To straszne ile krwi się przelało przez wieki, zazwyczaj w imię jakichś złudnych ideologii czy religii. Szkoda, że nie potrafimy wyciągnąć z tego wniosków i cały czas jest to samo.
#film #przemyslenia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Adek92: klasyk, koleżanka w pracy że zasługuje na kogoś lepszego, bo ty zarabiasz przeciętnie i dasz jej przeciętne życie, a chłopak Magdy to w ogóle ma super prace, jest wysoki, przystojnym, kupił SUVa za 200k z salonu, stawia dom pod miastem za milion (na 30 lat kredytu) i w ogóle wakacje 3-4 razy w roku, Teneryfa, Bali, Madagaskar i Japonia. No i ona tez mogła by se znaleźć takiego jak
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak odkochać się w dziewczynie, która ma chłopaka? Chodzi o koleżankę, która należy do wspólnej paczki znajomych, przyjaciół. Siedzi mi w głowie od prawie roku. Myślę o niej nieustannie, widzę ją w snach, na każdym kroku widzę coś związanego z nią - a to samochód, a to podobną dziewczynę. Nie mogę sobie z tym poradzić. Niestety, ona ma chłopaka, a ja nie chciałbym rozbijać jej związku, bo są już
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania Nie ma czegoś jak miłošć życia, tym myśleniem robisz sobie krzywdę, bo wkręcasz sobie kłamstwo, a po drugie mówisz, że prawie rok to znosisz, poczekaj jeszcze rok i samo przejdzie, bo tyle trwa "miłość"
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:

Wstać, zjeść, przeżyć, rozmnożyć się, spać a na końcu umrzeć.

Popatrzcie na ludzi, wymyślone religie, oczekiwania, marzenia, kompleksy, politykę, tolerancję z punktu widzenia wszechświata. To wszystko nie ma sensu.


Fajny wpis, dzięki za umacnianie stanowiska antynatalistycznego.
  • Odpowiedz
EJ XD Pamiętacie, bejbe bejbe i cały hejt na tą piosenke jak i wykonawcę, a w Polsce głównie z powodu dłuższych włosów bibera? Sam takie nosiłem na długo przed tym jak pojawił się Justin, a po tym gdy zyskał popularność, miałem lekko mówiąc przeyebane, bo stado baranów zaczęło wyzywać mnie od bibera i naśmiewać sie ze mnie. Polska cywilizacyjnie była w szarej doopie, (zresztą nadal jest) choć dłuższe włosy wróciły do łask.
Frygus96 - EJ XD Pamiętacie, bejbe bejbe i cały hejt na tą piosenke jak i wykonawcę, ...

źródło: comment_1657524135vpWlZjNg5RcF6EYnmi5CZY.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@Emulsja:
Znaleźliśmy go jak wróciliśmy ze spaceru. Miał problemy z oddychaniem, siny język, dławił się śliną. Wręcz nią wymiotował. Wet zrobił usg po nieudanej reanimacji. Miał typową dla Brytyjczyków wadę serca, jednak u niego przebieg choroby był ukryty. Wspomniał tez o wodzie/płynie w płucach. Może za późno, może gdybyśmy byli w domu i zareagowali od razu, to by się udało…. Nie wiem (,)
  • Odpowiedz
bo krótkie powroty stanu innego niż zły, o wiele bardziej kłują po całej klatce, niż permanentny smutek spychający wciąż w rozpacz.


@Lecerdian: Trafne. Zwykle narzekam na marazm, ale jak mi się chwilowo przydarzy coś dobrego, co wytworzy nadzieję, ale zostanie w chwilę ukrócone, to cierpię trzy razy bardziej. Bo wiem, że można inaczej, ale nie dla mnie to. W ogóle dobrze, że znajdujesz swoją drogę jakąś, zazdroszczę. Ja wciąż nie
  • Odpowiedz
@budep:
To chyba najtrudniejsze, odnajdywać swoją drogę. Sami sobie dajemy mnóstwo wytycznych, ale często tak trudno je rozczytać.
A zazdrość, myślę, że strasznie hamuje. U mnie to raczej wstyd, brak wiary w siebie i umiłowanie unikania. Uczucia nie są nami, ale to również trudno przebrnąć, a raczej wciąż się wygrzebywać, bo to ciągły proces.
Oczywiście bez całej sieci wsparcia nie pisałbym tego wpisu. Tylko, że widzę, że większość tej sieci
  • Odpowiedz