#anonimowemirkowyznania
Jak radzilibyście sobie z samotnością w sytuacji, gdy wyprowadziliście się kilkaset kilometrów z rodzinnej miejscowości do miasta wojewódzkiego, ale macie już ponad cwiarę na karku, nie studiujecie, nie macie tu żadnych znajomych i pracujecie hybrydowo, z czego i tak w biurze zazwyczaj bywa pusto. Jak w takiej sytuacji poznawać nowych znajomych? Z hobby to chodzę sobie na siłownię, ale chyba nigdy nie zdarzyło mi się tam z nikim rozmawiać.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

**firstclassproblem_maker: Zawsze kisne z tych rad, ze siłownia to dobre miejsce na poznawanie ludzi.
Na silowni inni ludzie mają cie w d
**. Wiekszosc tam przychodzi w konkretnym celu, a nie żeby zawierać znajomości.
Jak chcesz poznawać ludzi to musisz znaleźć sobie jakąs inną grupe, bardziej otwartą. Zapisz sie na jakis kurs garncarstwa czy scianke wspinaczkowa czy co tam innego lubisz robic, poszukaj na forach sparing partnerów do gry
  • Odpowiedz
Czy dorosłość tak właśnie wygląda?
Umowic się ze znajomymi to jak do specjalisty. Najwczesniej za 2-3 tyg, jak sie uda za tydzien to cud i to na maks 2-3h. Spontanicznie gdzies z kims wyjść to wręcz wydaje sie byc niemożliwe.
Nie wiem juz czy to ja mam za dużo czasu, czy za malo znajomych, czy po prostu tak wyglada dorosle zycie jak sie na ma partnera xd


#feels trochę
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Serzka: Tak to już jest, każdy ma swoje dorosłe życie, prace, partnerów. Jak byłam młodsza, to była to dla mnie abstrakcja, ale odkąd pracuje, ogarniam chatę, mam kogoś, to często jedyne o czym marze to kanapa w piątek :
  • Odpowiedz
@mieszkamtu: jak już musisz spamować #syntezatory tiktokami, wrzucaj przynajmniej coś faktycznie związane ze sprzętowymi synthami. Softwarowe emulacje podpicowane dziesiątkami efektów stoją obok nich jak Zupka Vifon obok Ramenu.
  • Odpowiedz
Ależ to jest poyebane. Twój maluch wyjeżdża na długi weekend a ciebie toczy gorycz, że nie będzie go przy tobie ( ͡° ʖ̯ ͡°) Mimo tych wszystkich obowiązków, wyrzeczeń i pracy, czujesz niemal jakiś fizyczny ból, gdy uświadamiasz sobie, że dziecko będzie gdzieś daleko. Możesz spędzić czas z mężem, wyspać się, odpocząć lub zająć się spokojnie swoimi sprawami, ale masz wrażenie, że urwało ci rękę lub nogę.
Mam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To jest właśnie najbardziej p------e uczucie. Bo z jednej strony się cieszysz, możesz robić co chcesz a z drugiej strony po 1 dniu już tęsknisz ¯\_(ツ)_/¯
Ale takie odcięcie na 2 dni świetnie regeneruje więc korzystaj. Nasz ostatnio pojechał na weekend do dziadków ale co z tego jak została z nami 6 miesięczna klucha ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mariobit: Mieszkam na ulicy gdzie 90% osób jest w podobnym wieku. Czasami rozmawiamy jak na zdjęciu i oglądamy jak nasze gowniaki bawią się w kałuży ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@somskia: mame, tate i resztę możesz odwiedzić, mozesz porozmawiać na wideo rozmowie. Mozesz do nich list napisać.

Polski na Maltę nie przeniesiesz.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wyobraźcie sobie, że mieszkacie gdzieś w Austrii, jesteście osobą odpowiedzialną za odśnieżanie dróg w jakiejś górskiej miejscowości i właśnie pojawiły się zapowiadane opady śniegu. Wszyscy kładą się spać, żeby móc wcześnie rano wstać do pracy, a Wy przygotowujecie sobie jedzenie i kawę do termosu na najbliższych kilka godzin walki ze śniegiem. Jesteście tylko Wy, John Deere, ciepła kawa i świąteczny kawałek wybrzmiewający z Waszego ulubionego radia. (
mariobit - Wyobraźcie sobie, że mieszkacie gdzieś w Austrii, jesteście osobą odpowied...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach