Dwa dni (czy raczej półtorej dnia - bo polewę trzeba odespać po nocce) to za mało na pełną regenerację po ciągu kołchoźniczego maratonu. Nie potrafię się odnaleźć. Dobija mnie wizja powrotu do zakładu, wykonywaniu tych samych monotonnych czynności przy akompaniamencie maszyn produkcyjnych i wpatrywania się jak idiota w betonową podłogę, rozmyślając jakie to moje życie jest bez sensu. Czasami nawet w robocie nie potrafię zatrzymać łez jeśli zagłębie się w tą otchłań
CulturalEnrichmentIsNotNice - Dwa dni (czy raczej półtorej dnia - bo polewę trzeba od...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zauważyłem jedną rzecz związaną przede wszystkim z samotnością.
W takim stanie nie mamy wiele okazji do interakcji z drugim człowiekiem, nawiązane relacje nie są liczne. Co to powoduje?
Ano to, że jak nadarzy się okazja do nawiązania relacji, bo zawsze się jakaś trafia, to bardzo często nic z tego nie wychodzi. Nie wychodzi dlatego, że mamy wygórowane wymagania.

Mam na myśli to, że oczekujemy całkowitej akceptacji. Każde krzywe spojrzenie, grymas, nie takie zachowanie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To co opisałem nie jest zewnątrzsterownością bo finalnie relacja się rozpada, a nie trwa na warunkach drugiej strony.


@eldoradek: Ta sama z siebie się rozpada:)
Reakcja na każdy przejaw cudzego niezadowolenia, grymas, spojrzenie czy komentarz jest zewnątrzsterownością. Wystarczy nacisnąć odpowiedni guzik, a jesteś ustawiony do pionu. Na tym opiera się cały myk, że "centrum dowodzenia" znajduje się poza nami i jednocześnie jesteśmy przekonani, że kontrolujemy sytuację i dokonujemy "świadomego" wyboru
  • Odpowiedz
Chciałbym aby ktoś mi powiedział szczerze co o mnie myśli, jaki jestem. I nie chodzi o wygląd a ogólnie. Tak to nawet nie wiem co robić, jak pracować nad sobą i charakterem. Ale takie coś jest niemożliwe jak się nie ma znajomych i przyjaciół niestety.
#przegryw #feels
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stuwykopek: To są powycinane sceny z filmy Requiem for a Dream. Mi jakoś nie zależy na interpretowaniu tego teledysku jako całość. Po prostu poszczególne sceny z filmu (osobiście) pasują mi do tego typu muzyki.
  • Odpowiedz
Idę dziś spotkać się z moimi przyjaciółkami do takiego naszego spelunobaru w naszej wiosce. Maja dobra pitce, ale dalej takie hamburgery z chamska mielonka i najtańszym keczupem XD wzięło mnie trochę na feels, bo jak byłyśmy młodsze i tam chodziłyśmy, to nie znosiłyśmy tego miejsca, ale w wiosce nie było żadnych alternatyw. Teraz po kilku latach, każda żyje w innym miejscu i jak uda nam się spotkać raz na pare miesięcy, to
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawda jest taka, że politycy to odzwierciedlenie społeczeństwa. A my Polacy jesteśmy głupim narodem. W trakcie II WŚ wybito znaczna część naszej inteligencji. Za komuny ludzie którzy chcieli zrobić coś dobrego dla tego kraju byli skazywani na karę śmierci lub nawet nie skazywani a podstępem sprowadzeni w jedno miejsce i zamordowani, część z nich musiała się ukrywać po lasach. Jak w tym kraju ma być dobrze skoro ten kraj od 1772 niepodległy
LechiaPany - Prawda jest taka, że politycy to odzwierciedlenie społeczeństwa. A my Po...

źródło: comment_1657955893CW9u80zcpArDnMSGiOXLi8.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nienawidzę tego uczucia kiedy zdaję sobie sprawę że coś było i już nigdy nie powróci,

że coś utkwiło raz na zawsze w miejscu od którego codziennie się oddalasz i nic z tym nie zrobisz

- coś jak prąd morski odpychający cię od wyspy, do której już nie wrócisz, nieważne czego byś próbował - ten prąd jest zwyczajnie zbyt silny, a ty musisz płynąć razem z nim i zwyczajnie się z tym pogodzić

MaczuPikczu512 - nienawidzę tego uczucia kiedy zdaję sobie sprawę że coś było i już n...

źródło: comment_1657922466sI9MWoPodpWmbD9HfsdvTO.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MaczuPikczu512: Ja tak codziennie myślę, nostalgia łapała mnie już jako kilkuletnie dziecko, ale wtedy miałam taką "bańkę" czasu - "miałam czas, życie przed sobą". Dzisiaj kiedy mam prawie 40 lat to już bezpośrednia konfrontacja z przemijaniem, a ja nigdy nie lubiłam zmian, dlatego nic nie potrafię w zyciu osiągnąć bo zycie to sztuka dostosowania się do nieuchronnej zmiany.
  • Odpowiedz
taki mood dzisiaj, boze niech jutro sie cos zadzieje, jakies ruchy, cokolwiek #feels
Ki3mon - taki mood dzisiaj, boze niech jutro sie cos zadzieje, jakies ruchy, cokolwie...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xandra: w 2013 w SCC jakiegoś dziadka spotkałem co pytał ludzi gdzie można kupić kasety takie, pamiętam że polazłem wtedy do chyba Saturna tam i jeszcze kasety były do kupienia w paczkach ()
  • Odpowiedz
Piątek. Letnia ciepła noc, czy wieczór. To dziś wielu nastolatków zazna tzw. motylków w brzuchu i pierwszych doświadczeń miłosno-seksualnych. Wyobraźcie sobie, że spacerujecie za rękę z dziewczyną, dziewczyną waszych marzeń: z klasy, ze szkoły, a może okolicy - obojętnie. Idziecie sobie trzymając się za ręce po czym ona nagle wybiega przed was, patrzy w oczy i nieśmiało mówi "wiesz mirek, bo ja... bo ja bardzo cię lubię". Po czym wspina się na
DamianeX1X - Piątek. Letnia ciepła noc, czy wieczór. To dziś wielu nastolatków zazna ...

źródło: comment_1657899357guHXIfkuCkw67Ijxm6IU1d.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X: Ale idealizujesz takie sytuacje. One się w c--j rzadko dzieją 1 do 1, po drugie połowa zazna uniesień miłosnych, a druga połowa dostanie kosza, zostanie zdradzona etc. Life k---a, niestety my wiadomo po jakiej stronie nonstop się znajdujemy.
  • Odpowiedz