całe dzieciństwo, studia i mieszkanie z rodzicami kojarzy mi się z jazdą komunikacją miejską. Czytanie w podróży, słuchanie muzyki i wyobrażanie sobie, że jest to mój soundtrack, obserwowanie ludzi, jazda przez miejsca, których wcześniej bym nie zobaczył z tej perspektywy. Kombinowanie gdzie najlepiej wysiąść żeby dobrze się przesiąść w następny. Szczególnie zimą jakiś taki #feels mnie łapie jak się biegło, żeby zdążyć i nie marznąć na przystanku. Jasne, były też
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haabero: rel, czasami nawet nachodzi mnie taka myśl, aby wsiąść w jakąś linie która dawno nie jechałem bądź w jakąś zupełnie nową i pojechać w czeluści miasta, ale potem pojawia się myśl, że to przecież bez sensu i trzeba robić coś "produktywnego" XD
  • Odpowiedz
  • 3
@Slacky: to już nie ten sam klimat będzie. Czasami jak chodze wieczorem po mieście to też mi się kojarzą stare czasy jak z ekipą się szwędało pare godzin bez celu, byleby wyjść z domu
  • Odpowiedz
@423frewq4f23: masz złą definicję zakończenia się sukcesem.
jak jej nie zmienisz to nigdy nic nie osiągniesz według siebie i bedziesz się bezpodstawnie dołował.

rada: możesz osiągnąć sukces w przekazywaniu swoich myśli w sposób czytelny i niemęczący czytelnika łatwo -> zacznij stosować akapity bo tej ściany się czytać nie da.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim to se zobacz jak faceci w małżeństwach wyglądają, jeśli ich życie przepełnione jest stresem, wychowywaniem dzieciaków, praca na dwa etaty i w związku z tym problemami z samopoczuciem, gorszym wyglądem i chronicznym brakiem czasu na jakikolwiek życiowy rozwój czy to rozwój sylwetki, rozwój psychiczny czy zawodowy.

Jesteś singlem? Przestań narzekać i ciesz się chłopie. Masz sporo wolnego czasu który można zainwestować w tyle rzeczy które dużo bardziej Ci się zwrócą,
  • Odpowiedz
@typeczek I takie i takie. Np jak trafili się ludzie z uczelni to siłą rzeczy ich spotykałem właśnie na uczelni. Ale też byly takie znajomości które kończyły się razem z zamknięciem baru. Teraz czasem nawet z różową jak wychodzimy we dwoje to nie mamy towarzystwa do picia bo nasi znajomi w pieluchach to sie podczepiamy do młodzieży. Jesteśmy nawet na kilku grupach gdzie się ugadują co weekend na chlanie xd
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 17
@mirko_anonim: może na razie nie rób nic? To dopiero 2 tygodnie. Nie usuwaj zdjęć, w końcu to 8 lat także Twojego życia, masz prawo do pamiątek po tym okresie. Nie szukaj na razie kontaktu, sam trochę ochłoń. Może na razie lepiej pozostać w kontakcie z jej siostrą i co jakiś czas pytać o stan tej dziewczyny?

Wstrzymaj się od nerwowych ruchów.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: przedstawiasz siebie w samych superlatywach, a jej nagle odpalil się tryb depresji i do tego terapeutka rzekomo cię odsuwa? coś tu się nie klei. z drugiej strony takie nagłe zrywanie kontaktu i usuwanie z zycia swiadczy o tym, że ona z jakiegoś powodu już dawno spisała ten zwiazek na straty, a teraz tylko zdobyła się na odwagę aby ci to powiedzieć.
  • Odpowiedz
@cutecatboy: no i super. W takim razie ciepłe kraje mogą poczekać. A mi lampki cottonballe nie działają, bo głupi kot przegryzł kabelek. Więc wiszą jako dzienna ozdoba ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a ja się nie zgodzę, że iść w stronę starych znajomych. To już rzeka do której wchodziłeś, a z jakiegoś powodu nie płynie w niej woda jakbyśchciał. Oczywiście nie ma co się odcinać od ziomków, ale warto poznawać nowe osoby. Siłownia może nie jest szczególnie dobrym miejscem, ale jakbyś sobie poszedł na jakiś sport zespołowy... grupowy. Jakieś tańce, sztuki walki... gdzieś gdzie są eventy, obozy, można pojechać i się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam podobnie. Praca, powrót do mieszkania i przeglądanie neta. Każdy dzień wygląda niemal tak samo, przez co coraz częściej czuję że życie ucieka mi przez palce. Jedynie zacząłem chodzić na siłownię jakieś pół roku temu. Pierwsze pójście samemu to wiadomo - guwno. Nie wiesz za bardzo co masz tam w ogóle robić. Ale postanowiłem sobie że będę chodził 3x w tygodniu, i jak odpuszczę raz to będę miał wyrzuty
  • Odpowiedz