Jak w krajach, które przykładają uwagę do "rasowości" identyfikowane są przynależność? Są w USA jakieś dokumenty potwierdzające określony stan etniczny, czy jak to oficjalnie się weryfikuje?

Jak zwykły Polak zaznaczy, że jest rasowym Latynosem lub Arabem to ktoś będzie badać i podważać jego poziom opalenizny? xD

Jest to jakoś ustandaryzowane, czy każdy wizualnie biały może sobie zmyślać, że może tego nie widać, ale ma jednego pradziadka z Japonii i utożsamia się z
Bananek2 - Jak w krajach, które przykładają uwagę do "rasowości" identyfikowane są pr...

źródło: comment_1666368880Q2x0Qe4Ib2DVdqM2yiIzOW.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej, gdzie najłatwiej wyemigrować z jedynie angielskim i w miejsce gdzie sa gory(aby coś poza jeszcze mieć coś z zycia). Angielski musi wystarczyc do pracy, nanzawieraniu znajomosci itd az tak mi nie zalezy. Problem w tym, że niewiele potrafię, trochę w elektrykę więc musi to być kraj który się rozeija budowy / przemysl.

Austria, Szwajcaria, Bawaria, Południe Francji, Norwegia, Szwecja, Irlandia, Islandia? UK ale tam pewnie ciezk9 o wizę.

#emigracja
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PiotrFr: 3 mies. Zdecydowanie. Jak ktoś ma pracę - po Twoim poście nawet z opóźnieniem jak przeczyta, to załatwi wypowiedzenie.
Jak ktoś ma psa jak ja, to zdąży badania zrobić, które mogą się do miesiąca ciągnąć zanim będą ważne.
Też znalezienie mieszkania będzie łatwiejsze i bezstresowe.
No i zapoznanie się - jakbym z kimś miał jechać, to bym chociaż na discord czy Skype pogadał, żeby zobaczyć, czy patola.
  • Odpowiedz
Dlaczego posługując się #angielski na B2 słyszę od Hiszpana, Turka czy od Holendra, że mój język jest excellent a od Polaka czy innego Słowianina, że mam braki nie do nadrobienia? #emigracja
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przegrywNL: od turasa i od hiszpana rozumiem, bo oni słabo znają angielski, ale od holendra tak usłyszeć to znaczy, że jest git.

Polaczki zakompleksione i będą wytykać Ci błędy, a potem przychodzi im do rozmowy z nativem i

I go there yesterday
  • Odpowiedz
To dość długa historia z morałem i (MOJA WIELKA TEORIĄ SPISKOWĄ), czytaj jeśli chcesz, proszę, nie hejtuj.

W UK, jak kiedyś, po rozstaniu z partnerką po ledwie roku pobytu, gdzie włożyłem w ten wyjazd całe swoje oszczędności zostałem sam, nie chciałem obniżać standardu swojego życia. Szukanie kogoś na siłę, zwłaszcza w mej ówczesnej sytuacji nie wchodziło w grę, bo byłem mocno zaangażowany emocjonalnie w to co się stało. Pracowałem wtedy w systemie 4/7
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuje się taka zestresowana przez pracę i przez wyjazd za granicę. Walczę od 2 miesięcy żeby jakoś się tu zaaklimatyzować ale stres związany z pracą mnie przerasta. Nie wiem jak mam wybrnąć z tej sytuacji. Odejście z pracy wiąże się z kosztami w stylu 1 pensja do tyłu. i wciąż przy tym muszę wytrzymać jeszcze 2 miesiące na wypowiedzeniu. Znowu nie mogę spać, a nawet jutro nie idę do pracy.
Czuje się
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lena93: pomyśl sobie, że tylko 2 miesiące i będziesz mieć święty spokój. Musisz tylko trochę dotrwać. Ew. możesz powiedzieć przełożonemu, że po prostu nie dajesz rady i nie nadajesz się do tej pracy.

A na przyszłość to nie bierz rzeczy do zrobienia, których nie potrafisz zrobić, nie umiesz nie chcesz. Znam ludzi, których przeraża kontakt z klientem, zwłaszcza pyskującym i nie potrafią się odnaleźć i ogarnąć zupełnie zagranicą. Jakby mieli
  • Odpowiedz
@Wujek_Fester: Brawo kolego. Właśnie w taki sposób należy cywilizować wszelkie Januszexy... Może od jednej rozmowy się nie nauczą, ale jak w ten sposób będzie postępować 90% kandydatów to przynajmniej część się zorientuje.

Patrz... w takim IT np już większość ofert podaje widełki, a jak nie ma to wystarczy rozmowę zacząć od

Proszę o informację o widełkach....
  • Odpowiedz
Może od jednej rozmowy się nie nauczą, ale jak w ten sposób będzie postępować 90% kandydatów to przynajmniej część się zorientuje.


@running: nigdy się nie nauczą
A jak nie będzie miał kto z---------ć, bo już nawet studenci na wakacjach nie przyjdą za michę ryżu, to jeden cwel z drugim nigdy sam nie wraca do z--------u. Do tego, który sam gotował podwładnym. Po prostu zamyka podwoje.

  • Odpowiedz
Jestem pierwszy raz w #wielkabrytania #londyn i mam kilka pytań, na różne tematy:

1) ile na rękę jest w stanie wyciągnąć ktoś tutaj powiedzmy w podstawowej pracy biurowej jako powiedzmy księgowa niższego rzędu, sekretarka, customer-service?

2) głupie pytanie, ale skąd tutaj tyle osób z Afryki / Ameryki Południowej / Azji? O ile Europejczycy zjechali się tutaj po wejściu do UE to jak to wyglądało z ludźmi z Hondurasów, Wietnamów i
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- Asymilują się dobrze i na ulicach gadają po angielsku


@onionhero: XD

Praca w londynie bez zarobków 60k rocznie to wegetacja według mnie, mieszkania w dobrych dzielnicach bez nożowników i arabów swoje kosztują.

Jak ktoś wcześniej pracował w Uk to ma kilka punktów więcej z tego co patrzyłem ostatnio, a tak to jednak nie jest tak łatwo i raczej opłaca się wyjeżdżać tylko ludziom co im firma ogarnie papiery. Samemu
  • Odpowiedz
- Być może Londyn sam w sobie dla Polaka nie jest kuszący. Zapewne taniej można żyć w mniejszych miastach i to właśnie w takich niepozornych mieścinach Polaków może być więcej, niż w samej stolicy.


@onionhero: nie no, w Londynie nadal jest sporo Polaków, mimo, że duża część wyjechała. Ale weź pod uwagę, że większość z nich najczęściej pracuje i nie będziesz słyszał polskiego na ulicy, zwłaszcza w miejscach raczej turystycznych.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Combini: da rade, spakuj to wszystko na jedną paletę i wyślij zapytanie do spedycji za ile.
Śpisz dobrze zawartość jeszcze i podaj orientacyjna wagę.
  • Odpowiedz
W końcu jest. () Teraz tylko trudna rozmowa z różowym paskiem, dwa tygodnie focha i w końcu można cieszyć się z prawie 200 klatek w nowym Plague Tale ( ͡ ͜ʖ ͡) #emigracja here, więc zakup tak bardzo nie boli jakbym miał to kupować w Polsce.
#pcmasterrace #chwalesie #komputery #gry
h.....4 - W końcu jest. (。◕‿‿◕。) Teraz tylko trudna rozmowa z różowym paskiem, dwa ty...

źródło: comment_1666277863tFDxZNZ0Y5G7DBPIHfsTNh.jpg

Pobierz
  • 93
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SaintWykopek To nie tak, że ich nie ma, są. Problem jest w ich udziale w społeczeństwie.

Ja mam taką analogię dotyczącą floty samochodowej w Niemczech i Polsce. W Polsce jeździ tyle aut względnie nowych, co w Niemczech relatywnie starych.

Taką odwotna proporcjonalność zauważam również w urodzie, ale tym razem na korzyść ojczyzny.
  • Odpowiedz
@a5f5c1: Jak najbardziej rozważam wybranie się tam na miesiąc lub dwa z minimalnym bagażem  żeby rozeznać się na miejscu. W Panamie byłem ale jakiś czas temu już.
Ciągle jestem na etapie "research'u" i trochę liczę, ze ktoś z 'lokalna' wiedza mógłby mi oszczędzić trochę czasu chociażby rzucając kilkoma 'punktami' o których mógłbym nie pomyśleć :P
  • Odpowiedz