Doszedłem ostatnio do wniosku, że do listy różnych ważnych przedmiotów, które należałoby wprowadzić do szkół (lub poprawić ich działanie) powinniśmy dopisać podstawy prawa. Zamiast jakichś "nad niemnem" i innych lektur dać do przeczytania konstytucję, kodeks cywilny, a na matematyce dodać obliczanie podatków i składek na umowie o pracę i np. rozliczenie VAT.
Ludzi nie mają bladego pojęcia o tym, jakie prawo ich obowiązuje, co mogą, czego nie mogą, jak działają umowy, ale
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ludzi nie mają bladego pojęcia o tym, jakie prawo ich obowiązuje, co mogą, czego nie mogą, jak działają umowy, ale za to czytają o urojeniach Orzeszkowej czy innego Reymonta.


@Leithain: Reymont i Orzeszkowa są wieczni a rozliczanie VAT zmienia się co rok. Nawet jak ktoś to zrozumie to zapomni zanim zacznie mu być potrzebne. Prowadzenie działalności i rozliczanie podatków powinno być tak proste by najgłupszy podatnik to zrozumiał a nie
  • Odpowiedz
lekcja religii (jedyny przedmiot nauczania szkolnego wymieniony w Konstytucji)


@saakaszi: Art. 53.4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

MOŻE BYĆ- to nie znaczy że MUSI BYĆ nauczana w szkole, lekcje religii powinny być nieobowiązkowo przeprowadzane w salach katechetycznych, kościołach itp BEZ OCENIANIA uczniów i bez płacenia Księżom/ Siostrom
  • Odpowiedz
  • 4
@kk87ko0 brilliant, curiosity
Za pełne trzeba płacić, ale darmowe też mają fajne tematy.
Dużo przedmiotów ścisłych, ogóle jest rozwój logiki i wiedzy jako takiej
  • Odpowiedz
@saakaszi: Tak się wychowuje głupotę.

Głupimi ludźmi łatwiej manipulować. otumanić ich wiarą, a potem pociskać takie brednie i kierować ich nienawiścia do innych. Na tym właśnie polega religia rydzyka.
  • Odpowiedz