Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Wszystko
Najnowsze
Archiwum

intothewildlife
- 4
XDY89
via iOS- 0
@intothewildlife Pamiętaj ze musisz spełnić oczekiwania przełożonych i podwładnych. Tylko win-win żadnych bezmyślnych przepychanek.

intothewildlife
- 0
@XDY89 bez przepychanek. Porównując się do menadżerów jestem aż za bardzo profesjonalny.
2
5 niewiarygodnie efektownych sposobów, jak pracować mądrzej, a nie ciężej

Czy ciężka praca zawsze oznacza, że dajemy z siebie 100%? Wręcz przeciwnie - to, że niemal cały swój czas poświęcamy na realizację powierzonych nam zadań wcale nie gwarantuje sukcesu. Jesteśmy zmęczeni, wyczerpani, a w efekcie nie wykorzystujemy w pełni własnego potencjału. Redakcja...
z- 2
- #
- #
- #
- #
- #
- #
16/365
Praca, praca, praca - ponownie. Chciałem znaleźć balans, a jest całkowicie odwrotnie. Za dużo problemów w sklepie z kórymi staram się zmierzyć. Ehh... życie Team leadera nie jest lekkie. Pozytyw jest taki, że jeśli nie nabawię się nerwicy to sporo powinienem się nauczyć i przy okazji stać się bardziej odporny na róznego rodzaju stresujące sytuacje. Choć na chwilę obecną bliższy jestem nerwicy :P
Udało się zaliczyć czytnie, choć dzisiaj zasypiałem nad książką...
*
Praca, praca, praca - ponownie. Chciałem znaleźć balans, a jest całkowicie odwrotnie. Za dużo problemów w sklepie z kórymi staram się zmierzyć. Ehh... życie Team leadera nie jest lekkie. Pozytyw jest taki, że jeśli nie nabawię się nerwicy to sporo powinienem się nauczyć i przy okazji stać się bardziej odporny na róznego rodzaju stresujące sytuacje. Choć na chwilę obecną bliższy jestem nerwicy :P
Udało się zaliczyć czytnie, choć dzisiaj zasypiałem nad książką...
*
15/365
Praca, praca, praca. Dopiero kładę się spać, niedawno wróciłem, a zaraz pobudka i na 12 ponownie. Ciężko jest znaleźć czas na jakikolwiek rozwój przy takim trybie. Ale już niedługo urlop, a to pewnie ostatnie dni kiedy można wyrwać więcej godzin w pracy i odłożyć trochę pieniędzy.
*
¬Czytanie:
Praca, praca, praca. Dopiero kładę się spać, niedawno wróciłem, a zaraz pobudka i na 12 ponownie. Ciężko jest znaleźć czas na jakikolwiek rozwój przy takim trybie. Ale już niedługo urlop, a to pewnie ostatnie dni kiedy można wyrwać więcej godzin w pracy i odłożyć trochę pieniędzy.
*
¬Czytanie:
¬wegetarianizm 6 miesięcy - done
@intothewildlife: Do tego momentu szanowałem i nawet chciałem dać plusa
- 3
@CieplaKaszanka spoko, już się przyzwyczaiłem ;-)
14/365
*
¬Czytanie: 14/90
¬Kontrola finansów: 2,5/192h
*
¬Czytanie: 14/90
¬Kontrola finansów: 2,5/192h
- 0
Komentarz usunięty przez autora
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Dzień 12/365
Produktywny dzień. Zrealizowałem niemal wszystko co sobie na dzisiaj założyłem. Pomogła mi w tym fajna aplikacja TimeTune. Można dzięki niej stworzyć harmongram dnia czy tygodnia. Łdnie to wygląda, a w dodatku mamy statystyki, które pokazują nam ile czasu przenaczyliśmy na daną kategorię. Polecam.
*
Produktywny dzień. Zrealizowałem niemal wszystko co sobie na dzisiaj założyłem. Pomogła mi w tym fajna aplikacja TimeTune. Można dzięki niej stworzyć harmongram dnia czy tygodnia. Łdnie to wygląda, a w dodatku mamy statystyki, które pokazują nam ile czasu przenaczyliśmy na daną kategorię. Polecam.
*
źródło: comment_nL0f0Ada1cfXlRLv6RdGyVAhSd8POCnE.jpg
Pobierz- 1
@Stratocaster00 15-30 minut w porównaniu do całych dni i miesięcy bez robienia czegokolwiek produktywnego. Także jednak warto.
@intothewildlife Też jestem z tych co wszystko mają zanotowane, robię różne listy, notatki itp. Oczywiście przydaje się to ale pochłania baaardzo dużo czasu, czasem czuję że nawet przesadzam z tym pilnowaniem u mnie planu dnia, rzeczy do zrobienia itp, nawet maile do siebie wysyłam z rożnymi tematami jak wpadnie mi coś do głowy a nie chcę tego później zapomnieć
- 14
Siemano Mirki i Mirabelle. Pijcie zemno kompot.
Ten wpis to #chwalesie , ale mam też nadzieję, że niektórych z was zainspiruję.
Ponieważ żyjemy na tym świecie tylko raz, szkoda czasu na użalanie się nad sobą, na narzekanie na świat, ludzi, historię, parawany na plażach i neomarksistów. Trzeba śmiało złapać życie za bary i podejmować wyzwania. W majestacie miłości i śmierci wszelkie nasze obawy są naiwną igraszką. Dlatego ja nie nie
Ten wpis to #chwalesie , ale mam też nadzieję, że niektórych z was zainspiruję.
Ponieważ żyjemy na tym świecie tylko raz, szkoda czasu na użalanie się nad sobą, na narzekanie na świat, ludzi, historię, parawany na plażach i neomarksistów. Trzeba śmiało złapać życie za bary i podejmować wyzwania. W majestacie miłości i śmierci wszelkie nasze obawy są naiwną igraszką. Dlatego ja nie nie
@Regis_II moze idz do kosciola z tymi madrosciami
Komentarz usunięty przez autora
11/365
Dzisiaj wolne. Dzień wolny od pracy to zawsze największe ryzyko popadnięcia w stan ameby, która zamiast wykorzystać w sposób produktywny dzień wolny od pracy to nie robi kompletnie nic wliczając w to choćby umiejętne zrelaksowanie się.
Dzień przeplatany spaniem, jedzeniem śmieciowego jedzenia, piwkiem i przeglądaniem Internetu. Oczywiście na koniec dnia jestem przez ten stan rzeczy jeszcze bardziej przybity. Zastanawiam się czy przypadkiem na jakiś czas nie poprosić o 6 dni w pracy
Dzisiaj wolne. Dzień wolny od pracy to zawsze największe ryzyko popadnięcia w stan ameby, która zamiast wykorzystać w sposób produktywny dzień wolny od pracy to nie robi kompletnie nic wliczając w to choćby umiejętne zrelaksowanie się.
Dzień przeplatany spaniem, jedzeniem śmieciowego jedzenia, piwkiem i przeglądaniem Internetu. Oczywiście na koniec dnia jestem przez ten stan rzeczy jeszcze bardziej przybity. Zastanawiam się czy przypadkiem na jakiś czas nie poprosić o 6 dni w pracy
- 1
Kiedyś byłem bardzo zorganizowaną osobą pod tym względem. Spisywałem wydatki i wpływy w Excelu, próbowałem inwestować w różny sposób, szukałem nowych metod na zarabianie pieniędzy, poszerzałem swoją wiedzę z zakresu finansów. Gdzieś to wszystko przepadło na przestrzeni ostatnich 4-5 lat i mimo tego, że więcej zarabiam, to nie mogę powiedzieć, że czuję się komfortowo. Przez ostatni rok utknąłem dokładnie na tym samym poziomie oszczędności, a nawet był moment kiedy dosyć mocno się
- 1
@intothewildlife: zapisuje co 2-3 miesiace, pozniej zapominam na miesiac-dwa i od nowa XD
najlepszy sposob dotychczas to:
1) zrobienie budżetu / oszacowanie wydatków
2) przelanie nadwyżki (wynikającej z budżetu) na konto oszczednosciowe/lokaty/cokolwiek z utrudnionym dostepem
nie mając dostępu do nadwyżki łatwiej trzymać się budżetu
najlepszy sposob dotychczas to:
1) zrobienie budżetu / oszacowanie wydatków
2) przelanie nadwyżki (wynikającej z budżetu) na konto oszczednosciowe/lokaty/cokolwiek z utrudnionym dostepem
nie mając dostępu do nadwyżki łatwiej trzymać się budżetu
Dzień dziesiąty - za wczoraj
Sytuacja z pracy nadal nie daje mi spokoju. Ale przynajmniej wiem jakie emocje mną kierują. Cieszę się, że nie jest to stres.
¬Czytanie 10/90
***
Sytuacja z pracy nadal nie daje mi spokoju. Ale przynajmniej wiem jakie emocje mną kierują. Cieszę się, że nie jest to stres.
¬Czytanie 10/90
***
Dzień dziewiąty
Ja p------e... Co to był za dzień w pracy... Ehh... Ale przetrwałem, a wszystkie trudne i nieprzyjemne sytuację mam nadzieję, że mnie tylko wzmocnią. Jest mi bardzo smutno, jestem zawiedziony i zdezorientowany. Ale mimo wszystko staram się znaleźć pozytywy zaistniałej sytuacji - jak choćby trening radzenia sobie w takich okolicznościach. Shit happens, szczególnie jak musisz pracować w grupie i komunikować się z innymi.
Poczytane choć w trakcie tysiąc razy musiałem
Ja p------e... Co to był za dzień w pracy... Ehh... Ale przetrwałem, a wszystkie trudne i nieprzyjemne sytuację mam nadzieję, że mnie tylko wzmocnią. Jest mi bardzo smutno, jestem zawiedziony i zdezorientowany. Ale mimo wszystko staram się znaleźć pozytywy zaistniałej sytuacji - jak choćby trening radzenia sobie w takich okolicznościach. Shit happens, szczególnie jak musisz pracować w grupie i komunikować się z innymi.
Poczytane choć w trakcie tysiąc razy musiałem
- 1
@Hedage bo nocna to szlam i gunwo więc mam to w dupie xd
Użytkownik @intothewildlife: postępuje podobnie jak ja: kiedy mam coś ważnego do powiedzenia, to zawsze taguję, niezależnie od pory dnia i nocy, żeby mój wpis, prędzej czy później - trafił do zainteresowanych.
To całkiem proste.
To całkiem proste.
Dzień ósmy (za wczoraj)
Hej Mirki! Wczoraj wróciłem tak zmęczony z pracy, że kompletnie zapomniałem o wpisie tutaj i dość szybko zasnąłem. Niewiele się zmieniło, lecimy dalej z regularnym czytaniem.
*
¬Czytanie
Hej Mirki! Wczoraj wróciłem tak zmęczony z pracy, że kompletnie zapomniałem o wpisie tutaj i dość szybko zasnąłem. Niewiele się zmieniło, lecimy dalej z regularnym czytaniem.
*
¬Czytanie
Dzień siódmy :
Ledwo, ledwo... Czytanie zaliczone. Kasuję póki co bieganie i rozciąganie, bo niestety noga jest bardziej popsuta niż mi się wydawało :-( Postaram się znaleźć na to miejsce inną aktywność fizyczną.
Cieszę się, że to już tydzień regularnego czytania :-)
Malo
Ledwo, ledwo... Czytanie zaliczone. Kasuję póki co bieganie i rozciąganie, bo niestety noga jest bardziej popsuta niż mi się wydawało :-( Postaram się znaleźć na to miejsce inną aktywność fizyczną.
Cieszę się, że to już tydzień regularnego czytania :-)
Malo
Dzień 6/365
Słabo to wygląda, ale noga nadal mi nie pozwala na bieganie :( Cieszę się, że przynajmniej wróciłem do czytania.
#wegetarianizm - 6 miesięcy bez mięsa. Bardzo ciekawe doświadczenie. Bez problemu można odżywiać się w ten sposób, a potrawy mogą być smaczne i różnorodne. Duży rozwój pod względem światopoglądowym. Bardziej zwracam uwagę na to co jem, z jakiego źródła pochodzi moje jedzenie, jaką ma jakość, a zdobycie go jaki
Słabo to wygląda, ale noga nadal mi nie pozwala na bieganie :( Cieszę się, że przynajmniej wróciłem do czytania.
#wegetarianizm - 6 miesięcy bez mięsa. Bardzo ciekawe doświadczenie. Bez problemu można odżywiać się w ten sposób, a potrawy mogą być smaczne i różnorodne. Duży rozwój pod względem światopoglądowym. Bardziej zwracam uwagę na to co jem, z jakiego źródła pochodzi moje jedzenie, jaką ma jakość, a zdobycie go jaki
@intothewildlife: osobiście polecam każdemu chociaż spróbować diety wegańskiej.
U mnie ciągnęło się to przez ponad rok, dzisiaj jestem głównie na diecie śródziemnomorskiej (dodałam po prostu ryby i owoce morza). To co mi pozostało to obrzydzenie do kurczaka i mleka. Nie ma szans, żebym do tego wróciła, po prostu mi nie smakuje. Od czasu do czasu zjem wieprzowinę i wołowinę, zdarzają się też jajka. Największy wpływ jaki zauważyłam, to to o
U mnie ciągnęło się to przez ponad rok, dzisiaj jestem głównie na diecie śródziemnomorskiej (dodałam po prostu ryby i owoce morza). To co mi pozostało to obrzydzenie do kurczaka i mleka. Nie ma szans, żebym do tego wróciła, po prostu mi nie smakuje. Od czasu do czasu zjem wieprzowinę i wołowinę, zdarzają się też jajka. Największy wpływ jaki zauważyłam, to to o
- 0
@przecietna weganizmu spróbowalem na samym początku, ale tyko na jakieś 3 tygodnie. Myślę, se również bez problemu można żyć na takiej diecie, ale jeśli chodzi o mnie to jednak za bardzo lubię jeść niektóre produkty :-) Aczkolwiek tak samo jak w przypadku wegetarianizmu już sama świadomość że tak można i nie ma w tym nic złego, dużo zmienia w naszym podejściu do układania jadłospisu.
Dzień 5/365
Dochodzę do wniosku, że za wszelką moją bezproduktywnścią stoi Internet. Kiedy mam wolne czas ucieka mi nawet nie wiem kiedy, bo zapatrzony jestem w ekran telefonu czy komputera. Zaczyna dojrzewać w mojej głowie projekt #jestemoffline, który miałby polegać na niemal całkowitej rezygnacji z dostępu do Internetu. Mam uczucie, że to może być klucz i punkt zwrotny do zmiany mojej produktywności i zadowolenia z siebie na lepsze.
BTW. Zakończyłem
Dochodzę do wniosku, że za wszelką moją bezproduktywnścią stoi Internet. Kiedy mam wolne czas ucieka mi nawet nie wiem kiedy, bo zapatrzony jestem w ekran telefonu czy komputera. Zaczyna dojrzewać w mojej głowie projekt #jestemoffline, który miałby polegać na niemal całkowitej rezygnacji z dostępu do Internetu. Mam uczucie, że to może być klucz i punkt zwrotny do zmiany mojej produktywności i zadowolenia z siebie na lepsze.
BTW. Zakończyłem
- 1
@Moroder zastanawiam się nad dwiema opcjami. Jedna to bardzo, bardzo restrykcyjne ograniczenie internetu do np. Tylko jednego posiedzenia w tygodniu into może nawet nie w mieszkaniu, ale np. Bibliotece, a druga to opcja całkowitego odcięcia się na jakieś 30 dni w ramach terapii szokowej.
- 1
@intothewildlife:
Niestety prawda z tym internetem, ja się staram jednak stopniowo ograniczać i też kontrolować czas np. spędzony na youtubie zamiast robić jakieś hardcorowe "głodówki" na miesiąc czasu.
Niestety prawda z tym internetem, ja się staram jednak stopniowo ograniczać i też kontrolować czas np. spędzony na youtubie zamiast robić jakieś hardcorowe "głodówki" na miesiąc czasu.
Dzień 4/365
Dzisiaj szybko.
Ciężki, długi dzień w pracy. Padł rekord sprzedaży dziennej (przynajmniej licząc od momentu jak pracuje dla sklepu - prawie 2 lata). Niby spoko, ale tak busy dzien tylko pokazuje jak wiele jest niedociągnięć i jak wiele można poprawić.
Rozwojowo suabo. Noga nadal boli. Cieszę się, że chociaż poczytać się udało.
Dzisiaj szybko.
Ciężki, długi dzień w pracy. Padł rekord sprzedaży dziennej (przynajmniej licząc od momentu jak pracuje dla sklepu - prawie 2 lata). Niby spoko, ale tak busy dzien tylko pokazuje jak wiele jest niedociągnięć i jak wiele można poprawić.
Rozwojowo suabo. Noga nadal boli. Cieszę się, że chociaż poczytać się udało.
Czołem Mirki.
Kolejne 9h pracy za mną. Było ciężko, ale bez dramatycznych sytuacji. Najgorsze jest to, że w ciągu dnia popsuło mi się kolano. Kilka tygodni temu coś mocno chrupnęło w stawie kolanowych, pobolało kilka minut i przestało, ale dzisiaj ból powrócił i to w bardzo intensywny sposób. Czułem przez ostatnie dni, że coś jest nie tak, ale myślałem, że samo przejdzie... Cóż, bieganie raczej w tym nie pomogło... Także dzisiaj bez
Kolejne 9h pracy za mną. Było ciężko, ale bez dramatycznych sytuacji. Najgorsze jest to, że w ciągu dnia popsuło mi się kolano. Kilka tygodni temu coś mocno chrupnęło w stawie kolanowych, pobolało kilka minut i przestało, ale dzisiaj ból powrócił i to w bardzo intensywny sposób. Czułem przez ostatnie dni, że coś jest nie tak, ale myślałem, że samo przejdzie... Cóż, bieganie raczej w tym nie pomogło... Także dzisiaj bez
2/365
Dzisiaj był kolejny dzień roboczy. Na szczęście w pracy spędziłem równo 8h, a nie jak ostatnio po 12-15h zarywając nocki.
Miałem tłumaczyć dzisiaj na czym polega mój "Duży projekt - awans w pracy", ale już nie muszę - udało się. Dzisiaj byłem awansowany na team leadera. Nie jest to jakiś spektakularny awans, bo pracuję w coffee shopie z kanapkami, ale... Trening rozpocząłem ponad 3 miesiące temu, ukończyłem 3 treningi całodniowe w Londynie,
Dzisiaj był kolejny dzień roboczy. Na szczęście w pracy spędziłem równo 8h, a nie jak ostatnio po 12-15h zarywając nocki.
Miałem tłumaczyć dzisiaj na czym polega mój "Duży projekt - awans w pracy", ale już nie muszę - udało się. Dzisiaj byłem awansowany na team leadera. Nie jest to jakiś spektakularny awans, bo pracuję w coffee shopie z kanapkami, ale... Trening rozpocząłem ponad 3 miesiące temu, ukończyłem 3 treningi całodniowe w Londynie,
źródło: comment_DID8Td3JTwC3dVYsxd0sk78JaSmbtFDE.jpg
Pobierz@intothewildlife: gratuluje, dałeś radę.
- 0
Komentarz usunięty przez autora
1/365
Ruszsmy z tematem. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzisiaj bez rozpisywania się, ale w następnych dniach postaram się podzielić z Wami moimi przemyśleniami i wyjaśnię nieco moje cele.
Czytanie 1/90
Bieganie 1/90
Ruszsmy z tematem. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzisiaj bez rozpisywania się, ale w następnych dniach postaram się podzielić z Wami moimi przemyśleniami i wyjaśnię nieco moje cele.
Czytanie 1/90
Bieganie 1/90
Komentarz usunięty przez moderatora
- 0
Komentarz usunięty przez autora
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...







