@Figiello95: bo nie stać. Ceny mieszkać wywaliło w kosmos. Sam się zastanawiam jak ludzie zarabiający średnią albo mniej mają kupić kwadrat w wojewódzkim. Bez wsparcia rodziców to niemożliwe
  • Odpowiedz
Cześć. Będę jeździł po deweloperach w miejscowości rodzinnej. Pytanie do osób zaznajomionych w temacie, o co zapytać na miejscu? Mam już swoje ułożone pytania, ale może ktoś coś od siebie doda, bo ma w tym doświadczenie.

- czy deweloper jest właścicielem ziemi na której leży budynek,
- okna, współczynnik przenikania ciepła,
- chcę mieć prysznic bez brodzika, więc z tego co wiem, to rurki kanalizacyjne pod muszą być głębiej, bo inaczej zostaje brodzik,
- czy grunt
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- czy deweloper jest właścicielem ziemi na której leży budynek,


@Bury_Zenon: Może być również użytkownikiem wieczystym, ale nie ma to dużego znaczenia. Pojawi się wtedy opłata przekształceniowa, jednak nie jest to znaczny koszt w całości inwestycji.

- czy grunt jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego? Jakie są jego
  • Odpowiedz
@Bekay: chłopie, bloki są cały czas utrzymywane, remontowane. A jeśli chodzi o wytrzymałość konstrukcji, to wojny w: Czeczeni 1 i 2, Jugosławii, Gruzji, a teraz na Ukrainie pokazują, że te bloki są prawie niezniszczalne.
  • Odpowiedz
#nieruchomosci #architektura

Miraski, czy między PRL a obecnymi klatkami był jakis okres przejściowy, gdy #deweloperka budowała jeszcze jakieś sensowne bloki/osiedla?
Dodatkowo, żeby już mieszkania były większe niż klitki wielkopłytowe?

Zastanawiam się, czy się uchowały takie enklawy i czy ludzie mieli szczęście, by zamieszkać na takich osiedlach.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inozytol: mniej więcej do 2004 roku prawo ograniczało % zabudowy działki, co dawało fajniejsze osiedla, do tego w tych osiedlach są darmowe parkingi, czasem garaże na poziomie piwnic. Wtedy budowały bardziej spółdzielnie itd niż deweloperzy. Potem zniesiono ograniczenia i zaczął się syf.
  • Odpowiedz
@inozytol: Cały czas były i są budowane bloki z sensownymi rozkładami, wykończeniem części wspólnych i otoczeniem tylko za to trzeba zapłacić więcej niż za gniota od Murapolu i jest to raczej nisza bo dla większości głównym kryterium jest cena. W Warszawie masz np. Willę Monako na Cybulskiego 1 (to jest akurat sprzed 20 lat, nie jestem na bieżącą). W Łodzi masz np. Julianów Park na ul. Przedwiośnie 27 sprzed kilku
  • Odpowiedz