@smyl: Nie tylko pracowałem ale i pracuje obecnie. Nie powiem że jestem master chefem i kolekcjonuje gwiazdki michelin ale jakieś tam doświadczenie mam. No i wynika z niego że nie wiadomo jak zaawansowany język nie jest potrzebny. Pracowałem w knajpie gdzie najlepszy kucharz był Brazylijczykiem i słabo ogarniał angielski- co nie przeszkodziło mu być najlepszym. Ja na początku swojej przygody też nie ogarniałem angielskiego bez RP (wiadomo, to jest raczej praca
@niedoszly_andrzej: no ale komunikacja z kelnerami i między kucharzami jest jednak bardzo istotna, a gastronomia jest w dużej części opanowana przez imigrantów, którzy mówią po duńsku, ale niekoniecznie po angielsku (i nie ma się czemu dziwić, jak ktoś zna kurdyjski, arabski, turecki i duński na przykład ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Kucharz zarządza, a żeby zarządzać, trzeba być rozumianym. Chyba, że rzeczywiście jesteś dobry i trafisz do jakiegoś
Czy ktoś z #dania wie może, jak w Danii rozwiązana jest sprawa opodatkowania pracy w przypadku samozatrudnienia? Od dłuższego czasu próbuję porównać obciążenie podatkami i składkami zarobków w Polsce i w Danii, ale ogromny wpływ na degresję obciążeń w Polsce ma właśnie tzw. "optymalizacja podatkowa" zarobków przez przejście na działalność, albo kombinowanie z umowami zlecenie lub o dzieło. W duńskim systemie niewyobrażalne wydaje mi się legalne przelanie pieniędzy od pracodawcy na indywidualne
Pobierz smyl - Czy ktoś z #dania wie może, jak w Danii rozwiązana jest sprawa opodatkowania p...
źródło: comment_29CJ4BDPe1KEe9k2YUnnMRKEOqrJ7tG9.jpg
@terion: ten wykres nie pokazuje skali degresji, tam jest wyłącznie umowa o pracę, nie ma "samozatrudnienia"... A w przypadku teściowych mówisz o Polsce, czy Danii, bo rivui pisze o Danii ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@smyl: @terion: Tutaj sluzbowym/pracowniczym autom nie popuszczaja. Co nie dziwi bo inaczej wiekszosc aut bylaby na zoltych tablicach rejestracyjnych. Wtedy unika sie ogromnego podatku ekologicznego...,
Denmark Isn't Magic

New research suggests that the American dream isn’t alive in Scandinavia—but generous redistribution of wealth isn’t a terrible consolation prize.

Danophilia is alive and well in America. Bernie Sanders and other liberals have lauded Denmark’s social democratic dream state, with its free college tuition, nearly universal pre-K, and plentiful child care. While Republicans and Democrats both praise the virtues of what economists call “intergenerational mobility”—the chance for a poor
@fenr7r: Artykul ma sens ale zrobil autozalozenie ktore w USA ma sens ale w Danii niekoniecznie. Natomiast ze wyznacznikiem tego w ktorej klasie jestes czy jak dobrze zarabiasz wiaze sie bezposrednio z tym czy skonczyles szkole wyzsza.

Bardzo duzo osob tutaj nie konczy szkoly wyzszej bo nie ma takiej potrzeby. Duzo osob konczy jako stolarze, dekarze, murarze, zlotnicy czy operatorzy maszyn poniewaz jezeli sa dobrzy w swoim fachu zarobia tyle samo